13:26
21/3/2017

Jeden z naszych czytelników stworzył ciekawy projekt, wyszukiwarkę twarzy o nazwie PimEyes. Wgrywasz zdjęcie twarzy i dostajesz informacje, na jakich stronach (obecnie tylko w domenie .pl) występują zdjęcia tej osoby.

Jak pisze autor:

Silnikiem porównywania dwóch twarzy jest wielowarstwowa sieć neuronowa. Sieć jest zrobiona w taki sposób aby dla każdej twarzy był wygenerowany wektor cech. Do uczenia sieci użyłem ogólnie dostępnego zbioru LFW (http://vis-www.cs.umass.edu/lfw/). Szkoliłem sieć przez kilka tygodni na moim prywatnym komputerze. Do zindeksowania zdjęć twarzy użyłem zmodyfikowanej wersji T-drzewa (https://en.wikipedia.org/wiki/T-tree).

Do pozyskania zdjęć twarzy napisałem własnego prostego web crawlera którego puściłem na prywatnym komputerze oraz jednym serwerze dedykowanym. Po kilku tygodniach pracy zebrałem pokaźną liczbę ponad 7 milinów zdjęć twarzy. WebCrawler chodził jedynie po stronach z domeną .pl. Wyszukiwarkę wykonałem w językach Java oraz Python używając wielu darmowych biblioteki frameworków.

Z prezydentem radzi sobie doskonale:

ale z mniej znanymi osobami potrafi podrzucić też takie dopasowanie:

Projekt jest mimo wszystko ciekawy i wart obserwowania. Być może niebawem przy jego pomocy możliwe będzie powtórzenie wyczynu, jaki udał się pewnemu Rosjaninowi, który fotografował ludzi i za pomocą projektu FindFace deanonimizował i namierzał poprzez profile w mediach społecznościowych.

Może Żabka będzie zainteresowana? :D

PS. Autor twierdzi, że nie przechowuje wgrywanych na serwer zdjęć, ale wiadomo — są one analizowane. Dlatego na wszelki wypadek sugerujemy testować wyszukiwarkę tylko na tych waszych zdjęciach, które już i tak są przez Was upublicznione w internecie.

Przeczytaj także:

30 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Omg. Ostatnio na tubie Klawiter w techweeku żartował że to możliwe. Dziś jest już działająca aplikacja

    • Wyszukiwanie grafiką w google lepiej działa niż ta mała porażka..

    • Bartosz 2017.03.21 13:57
      To zrób własną i się pochwal skoro jesteś taki kozak …,a przepraszam przecież ty nie masz żadnej wiedzy tylko wielki krytykant …
      ps.
      Nie przepadam za ludźmi którzy wszystko krytykują ale sami nic stworzyć nie potrafią.

    • Co za różnica czy krytyk potrafi wykonać oceniany projekt czy nie? Jeżeli nawet laik widzi, że projekt jest słaby to ma pełne prawo do wyrażenia subiektywnej opinii.

      Podobnie hipokryzja to argumentum ad hominem – w moich oczach kompletnie dyskredytujący stosującego.

    • P4 2017.03.27 15:46
      Jest wielka różnica pomiędzy obiektywną opinią, wyrażaniem własnego zdania ,a zwykłym hejtem. Z komentarza pokroju “ta mała porażka..” raczej dużo nie wywnioskujemy.

      Piszemy co się nie podoba konkretnie , co zmienić, co poprawić , co dodać ,jak ulepszyć, bugi itd. Dalej to patrz na wiek autora, jego doświadczenie. Hejtując go,… na przyszłość najpewniej nic nie udostępni bo się zrazi :)

  2. jest dobrze; po moim profilowym z bunia znajduje tylko niemowlaki i randomowych ludzi w okularach :D

  3. To jakiś redakcyjna podpucha, czy autentyk? Chcecie sprawdzić ilu ludzi wejdzie w ten link i zacznie karmić tę bazę swoimi zdjęciami, bo zapewne tak najłatwiej stworzyć odpowiednio duży zasób zdjęć, zwykłym phishingiem ;)

    • To nie jest żadna podpucha, tylko autentyczna wyszukiwarka twarzy…

    • do tego działająca do bani…wrzuciłam swoje zdjęcie profilowe z fb, wyniku z fb nie było, za to były twarze nieznanego ok 10-letniego chłopca… (co ciekawe jak chłopiec nie wyglądam)

    • Leena, nie wiem czy wiesz ale facebook nie jest w domenie .pl

  4. ehh czas wkońcu kupić ubiór anti-paparazzi

  5. przeciążona…

  6. Dobre ;) – ta apka jest faktycznie żałosna.

    Dla testu wrzuciłem zdjęcie Piotrka Koniecznego :P … którego Google ma sporo w zasobach – apka nie znalazła ani jednego innego zdjęcia Piotra – a te co znalazła – bez komentarza ;))) zresztą sprawdzcie sami – testowałem na zdjęciu: https://www.securitycasestudy.pl/wp-content/uploads/2015/04/PiotrKonieczny.jpg

    • Skorzystałem z ukrytej wersji premium i po przekazaniu autorowi darowizny w postaci bitcoinów zgodzil sie na zaciemnienie wynikow ;)

  7. Nie działa to najlepiej. Raczej nic ciekawego, spokojnie można osiągnąć znacznie lepsze rezultaty ;)

  8. Teraz tylko czekać jak wykupi to google, czy FB

  9. Wyszukałem zdjęcie Putina i mi znalazło parę zdjęć Obamy…

    szukałem:
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d6/Vladimir_Putin_in_KGB_uniform.jpg/170px-Vladimir_Putin_in_KGB_uniform.jpg

    jedno ze znalezionych:
    http://fakeposters.com.s3.amazonaws.com/results/2014/06/03/ec4ag6yc71.jpg

    Przypadek? ;)

    • HGW podobna jest do niego na tym zdjęciu.

  10. Przygotowanie do prima aptrillis? ;-)

  11. Miło, że ktoś myśli o podobnym wykorzystaniu big data co ja :) Właśnie zakończyłam testy – niepowodzeniem. Grupa testowa (n>20) była bardzo zróżnicowana wiekowo i pod względem popularności. Poprawne trafienia tylko w przypadku kilku polityków i Kaszpirowskiego. Mimo zapewnień o przekopywaniu domen .pl apka nie uwzględnia sympatii. Z czym radzi sobie bez kłopotu Google Images. Dodatkowo są kłopoty przy modnych grubych oprawkach – świetnie wyszukuje wtedy… wzory oprawek.

    To nie pierwsza tego typu zabawka, którą może zauważyć i wykupić Google lub Facebook. Świętym Graalem rozpoznawania twarzy byłoby oparcie się o crawling portali społecznościowych (również specjalistycznych) i portali randkowych. Analizując strukturę takich baz jest to wykonalne. Afera Ashley Madison byłaby wtedy niczym :) Widzę dwa plusy takiego popłochu – ludzie nauczyliby się jak ważna jest ochrona wizerunku i poprawne ustawienia prywatności. I żylibyśmy w jeszcze ciekawszych czasach, czego nam wszystkim życzę ;)

    • I całe szczęście,że to nie jest takie łatwe i skuteczne.Ty sobie o takim czymś pitu pitu,a tu rządzący (nie tylko z obecnego rządu) założyli by ludziom chętnie jak najciaśniejszy kaganiec. Taki np. Indect też połączony jest z jakimś systemem rozpoznawania twarzy. Sprawne rozpoznawanie twarzy + systemy monitoringu (coraz bardziej wszechobecne) = inwigilacja.

      Myślisz,że można tego uniknąć ? Taaa… Przypadkowa fotografia czy znajomi-idioci i nawet nie używanie “serwisów społecznościowych” nie pomoże. Z dużym prawdopodobieństwem zdjecie z dzieciństwa czy jeszcze lepiej dowodu osobistego (który musi mieć każdy) może pozwolić ustalić cechy istotne z punktu widzenia biometrycznego.
      Zresztą już dziś władze mogą nas bardzo dokładnie kontrolować i pilnować jeśli tylko zechcą.Większość nosi wszędzie ze sobą telefony komórkowe,każdy telefon ma swój unikalny numer identyfikacyjny,a karty do telefonów są rejestrowane.Tak że tylko udostępnienia jak najdoskonalszych narzędzi do inwigilacji temu kto najlepiej zapłaci (a zapłaci najlepiej rząd albo prywatne firmy) nam wszystkim do szczęścia trzeba.Taaa…

      “żylibyśmy w jeszcze ciekawszych czasach, czego nam wszystkim życzę” – a ja sobie nie życzę akurat “ciekawych czasów” ,bo doskonale wiem,że te “ciekawe czasy” to rodzaj chińskiego przekleństwa ;) Nie po to człowiek utrudnia sobie życie nie używając tego społecznościowego inwigilacyjnego shitu,żeby to i tak go dopadło od razu.Oczywiście postępu się nie zatrzyma i technologia wcześniej czy później będzie – ale lepiej później jak wcześniej.

      Same sieci neuronowe to ciekawe narzędzie i istotny krok w badaniach nad sztuczną inteligencją – ale pomijając to,że to “czarna skrzynka” to modeli neuronu jest dużo i tak naprawdę nie za bardzo pasuja one do klasycznego hardware.

    • Metareklama swojej osoby? ;)

      > Widzę dwa plusy takiego popłochu – ludzie nauczyliby się jak ważna jest ochrona wizerunku i poprawne ustawienia prywatności.

      Nie, nie nauczyli by się. Już się tyle o tym trąbi od dekady, że nawet same rewelacje od Snowden’a nic tu nie pomogły. Kto ma wiedzieć, ten wie i się broni (albo nie), reszta ma to w rzyci.

  12. kez87, truizmów nie będę komentować. Postępu nie da się zatrzymać ani utrzymać w ryzach “dobrej woli”. Rzecz w tym, że zajmuję się big data i sieciami neuronowymi – tylko że w zupełnie innej branży, wymagającej dużo bardziej złożonych analiz, niż ustalenie wzorca biometrycznego twarzy. To ostatnie jest pitu-pitu, temat do zabawy po godzinach. Jeśli ograniczeniem jest głównie dostęp do baz danych (które użytkownicy, motywowani narcyzmem, sami wypełniają materiałami) to znaczy, że ograniczeń właściwie nie ma. Efekty zobaczymy w najbliższych latach.

  13. A co polecacie do wyszukiwania tekstów, cytatów ze mnie, z mojej poezji, blogu? Z wypowiedzi ogólnie w Internecie – FB, Insta, fora.

  14. Nie istniejący jeszcze T-800 już zaciera ręcę na elimację Johna Connora :D

  15. Idę o zakład, że ten serwis (wyszukiwarka zdjęć) będzie wspomniana/wykorzystana na wykładzie https://niebezpiecznik.pl/post/deanonimizacja-tozsamosci-internautow-w-oparciu-o-wykradzione-bazy-danych-i-otwarte-panstwowe-rejestry/

    PS. Działanie tej wyszukiwarki jest obecnie kiepściutkie.

  16. Projekt ciekawy, ale dobrze porównuje chyba tylko zdjęcia prezydenta. Moje aktualne, publicznie dostępne zdjęcie dało kilka błędnych, randomowych wyników. Drugie wrzucone zdjęcie mężczyzny dało kilka wyników z których 2 przedstawiały plakat filmu “Maria Skłodowska – Curie” z Marią na pierwszym planie ;) Nie mniej jednak zagadnienie rozpoznawania twarzy jest skomplikowane i wymaga pewnie wielu poprawek algorytmu. Trzymam kciuki za sukces projektu.

  17. Fajnie, będzie można np. wrzucić zdjęcie jakiegoś MILFa, który jest dla nas realnie niedostępny, bo np. za stary, zamężny, za daleko itp. i znaleźć podobną kobitę, ale młodszą, wolną i blisko ;-)

    • LOL.. Zrobiłeś mi dzień tym komentarzem ;-D

  18. Kolejny badziew. Rzeczywiście to służy chyba do zbierania danych, a nie do tego do czego niby ta wyszukiwania została stworzona.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.