23:47
18/10/2010

Zhackował uliczne latarnie

Zmiana nocy w dzień to umiejętność na wagę złota (przydałaby się zwłaszcza dla takim prokrastynatorom jak my). Okazuje się, że można wygasić miasto, wystarczy przeprogramować sterownik miejskich latarni…

A latarnie nie świecą i można udawać, że można na spacer pójść…

Na Niebezpieczniku już wielokrotnie pisaliśmy o hackowaniu urządzeń elektromechanicznych (por. zatrzymywanie pociągów, a także: sterowanie zwrotnicami tramwajowymi, hackowanie fotoradarów oraz hackowanie czytników kodów kreskowych w Leroy Merlin). A najciemniej, jak zwykle, pod latarnią ;-)

Street Lights

fot. gilderic na licencji CC

Jak donosi JamTo, w Chęcinach, koło Kielc grasuje dowcipniś, który otwiera stojące na ulicach skrzynki z mechanizmem sterującym oświetleniem …i przestawia w nich zegar o 12 godzin. Efekt: latarnie myślą, że w nocy jest dzień (i nie świecą), z kolei za dnia, wydaje im się, że jest ciemno i świecą.

Zawsze wydawało mi się, że latarnie miejskie wyposażone są w czujnik natężenia światła i zapalają się automatycznie na podstawie jego odczytu. Widać (nie widać?) w Chęcinach jest inaczej…

P.S. Monitoring nie jest w stanie wyśledzić dowcipnisia, bo dzięki jego zabawom, w nocy jest ciemno i nic nie widać…

Przeczytaj także:

58 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “P.S. Monitoring nie jest w stanie wyśledzić dowcipnisia, bo dzięki jego zabawom, w nocy jest ciemno i nic nie widać…”
    Haha! To trudno w dzień zmienić zamki? Dużo takich skrzynek przecież nie ma. A koleś złapać się nie da, bo widać zaplanował swoje nocne ataki :D

  2. A ja znalazłem inną metodę “przeprogramowywania” ulicznych latarni ;-)
    http://www.youtube.com/watch?v=hQmeBMD0-oU&feature=related

  3. Zawsze wydawało mi się, że latarnie miejskie wyposażone są w czujnik natężenia światła i zapalają się automatycznie na podstawie jego odczytu. Widać (nie widać?) w Chęcinach jest inaczej…

    s/Chęcinach/Polsce ;) Nie uważasz, że taki “wewnętrzny zegar” w latarniach jest łatwiejszy, ale i przede wszystkim tańszy w implementacji? Oczywiście mogę się mylić, nie jestem ekspertem, po prostu logika tak podpowiada.

  4. hmmmm.. dobre :) ciekawe skąd koleś załatwił sobie kluczyk.
    Koło mnie niedaleko jest skrzynka do sterowania sygnalizacją świetlną ;]

  5. Ravicious: no nie wiem, czy prostszym rozwiazaniem jest ZUE (swoja droga, mroczna nazwa jak na zakład usług energetycznych :>), który ręcznie, w zimie, kazdego dnia przestawia te zegary tak, zeby latarnie zapalaly sie stosownie do godziny zmroku?

  6. > Ravicious: no nie wiem, czy prostsze jest, ze ZUE (swoja droga, mroczna nazwa jak na
    > zakład zajmujący się latarniami :>) ręcznie w zimie, kazdego dnia przestawia te zegary,
    > tak, zeby latarnie zapalaly sie dostosowane do godziny zmroku?
    A czy nie jest czasem tak, że godzinę zmierzchu można wyznaczyć w zależności od dnia roku? Pierwsze lepsze z google: http://cybermoon.w.interia.pl/wiedza/algorithms/wschody_slonca.html

    • Qyon: zamieci śnieżnej nie wyliczysz…

  7. Tylko czujniki zmierzchowe szafy sterownicze też mają zdaje się nisko, więc można je “hackować” zwyczajnie czujnik… zakrywając.

    Wersje bardziej wypas sterowników mają zegar astronomiczny i GPS, to i trudniej je hackować – te maja pewnie zwykły zegarek.

    • GPS? To oni je przenoszą z miejsca na miejsce? :D

  8. @Piotr E, każdego dnia to nawet z zegarkiem on-off nikt nie przestawia. Przecież nikt nie mówił, że on-off są najekonomiczniejsze – zwyczajnie zazwyczaj święcą za długo :)

  9. Mnie zawsze zastanawiało, dlaczego nowych dróg nie buduje się z latarniami na “fotokomórkę”. Po co to ma się w nocy świecić, jak nic po drodze nie jedzie? Taka fotokomórka chyba oszczędziłaby zużycie energii, zapalając odcinki “on demand”… No chyba, że “włączenie” latarnii to koszt, który jest większy niż jej praca przez kilkadziesiąt minut?

    • Lampy łukowe “rozpalają się” do pełnego natężenia światła prawie 10 minut. Poza tym zawsze mogłoby się zdarzyć że fotokomórka czy co to tam będzie nie wykryje pojazdu. Inna sprawa że przydałoby się mieć oświetlone tak ze 100-200m w przód. Więc oszczędność pewnie byłaby niewielka.

  10. W Łodzi czujnikiem natężenia światła jest facet z zakładu energetycznego który zapala bądź gasi latarnie o odpowiednich poracg. Był nawet o tym ostatnio artykuł w jednej z lokalnych gazet

  11. P.S. Na latarniach w Krakowie są ponaklejane magiczne oznaczenia, czerwone/czarne/żółte/zielone/pomarańczowe kwadraty/kółka/trójkąty — jakby kogoś interesowało co to oznacza, to chodzi o moc/typ i rok włożenia danej żarówki :-)

  12. @Piotr Zgaduje, że podstawowym problem jest z czasem zapłonu – lampa uliczna raczej nie zapala się błyskawicznie :) (żywotność pewnie też zależy od liczby zapłonów). Natomiast regulację natężenia światła w zależności od natężenia ruchu mierzonego via pętle indukcyjne to się już stosuje.

  13. Czujniki zmierzchowe wycofano, ponieważ włączają się w czasie pochmurnej pogody, wymagają regularnej konserwacji (brudzą się – wcześniej zapalają), dlatego w większości miast w latach 90. wymieniono je na dwu lub więcej strefowe zegary zapalające światło o określonej godzinie. Ułatwia to też rozliczenia z miastami w myśl prostej zasady liczba*moc*czas.

    Skrzynki sterujące/przełączające zamykane są na wkładki patentowe (rzadko), na kłódki z kształtowym trzpieniem prowadzącym (z tego co pamiętam 24 wzory-permutacje, chyba 16 kluczy, albo 3 dobrze wykonane narzędzia), ewentualnie na typówkę w kształcie fi. Te ostatnie nie mogą być w szafkach z rozłącznikami, ale w sterujących są w standardzie.

    Zegar przestawia się w sposób równie skomplikowany jak budzik z radiem.

  14. Moja kumpela miała inny patent na gaszenie latarni.
    Wystarczyło, że pod nimi przechodziła. Jak się oddaliła, to zapalały się na nowo.

    • Sztaudynger tak o twojej kumpeli pisał:
      Gdy student studentkę przygarnia
      gaśnie krakowska latarnia

      Mogłem coś przekręcić ;)

  15. Z moich obserwacji – mieszkam na 9 piętrze i mam widok na kilka ulic – wynika, że przynajmniej u mnie, latarnie zapalają się na czujnik zmierzchu – mniej więcej zawsze przy podobnych warunkach oświetleniowych, jak są chmury trochę szybciej i dostosowuje się do pory roku. Nie patrzyłem na to z zegarkiem i nie prowadziłem statystyk więc ręki nie dam sobie uciąć;) A wydaje mi się, że różnice kosztów takich układu są raczej pomijalne i dość dziwnym byłoby bawienie się w jakieś obliczenia i zegary astronomiczne – trzeba by było wklepać szerokość geo., godzinę – chyba nie na masówkę taka zabawa i jak wiadomo rozwiązania najprostsze są najlepsze;)

    @PK: A do fotokomórek na drogach, włączających i wyłączających światło: może by się sprawdziło na jakiś wiejskich drogach ze znikomym ruchem, tyle że tam najczęściej nie ma latarni. A tam gdzie są najczęściej jednak jakiś tam ruch jest – powiedzmy przynajmniej 1 obiekt na minutę, czyli światło by musiało się włączać i wyłączać cały czas i byłoby zgaszone przez kilka sekund tylko w każdej minucie. A jak wiadomo lampy najbardziej się psują podczas włączania i wyłączania – często w domu jakaś żarówka błyśnie na ułamek sekundy i się spali, albo brak oddzielnych lamp ksenonowych w samochodach do świateł długich. Nie wiem czy to by się opłacało w stosunku do zużycia prądu – koszt takiego ulicznego hps-a to jakieś 100zł w detalu na allegro. Do tego zanim taka lampa się rozgrzeje schodzi jakieś 15-20s i przez ten czas droga nie będzie dostatecznie doświetlona. Koszt kWh w Gdańsku to około 0,4zł, nie wiem jakie lampy wiszą nad ulicami – pewnie jakieś 250-600W, czyli godzina działania kosztuje 0,1- 0,24zł. Oczywiście wchodzi efekt skali – trzeba pomnożyć przez ilość tych lamp, ale też na pewno firma to obsługująca ma znaczące zniżki zarówno na prąd jak i na lampy. Mi się wydaje, że tak bardzo się nie opłaca;)

  16. To tylko kwestia czasu jak całe miasta będą sterowane centralnie z PCta. Już dziś n.p. sterowanie centralnym ogrzewaniem całkiem sporej firmy produkcyjnej idzie przez Windę. Komputeryzacja jest NIEUNIKNIONA. Choćby dlatego, że tnie koszty. Może też przy okazji zmieńmy w końcu system operacyjny państwa albo tej całej Unii bo ten dotychczasowy – analogowy jest coraz bardziej niekompatybilny – z rozwojem. Po prostu z rozwojem.

  17. Na moim osiedlu latarnie są sterowane ze skrzynki, która jest właśnie wyposażona w czujnik światła. Jak byłem mały, to razem z kumplami mieliśmy niezłą zabawę, gdy w środku dnia zasłanialiśmy ręką otwór, w którym był czujnik, lub po zmroku świeciliśmy tam latarkami :)

  18. “P.S. Monitoring nie jest w stanie wyśledzić dowcipnisia, bo dzięki jego zabawom, w nocy jest ciemno i nic nie widać…”
    No tak, bo ciężko załatwić kamery z diodami IR ;]

  19. “Zawsze wydawało mi się, że latarnie miejskie wyposażone są w czujnik natężenia światła i zapalają się automatycznie na podstawie jego odczytu”
    To z którymi miałem do czynienia miały wyłącznie zegar. Poza tym nieraz w prasie były tytuły czemu władze nie włączyły świateł podczas ostatniej ulewy/burzy etc.

    “Mnie zawsze zastanawiało, dlaczego nowych dróg nie buduje się z latarniami na “fotokomórkę””
    Bo żarówki w większości latarni potrzebuję kilku, a nawet kilkunastu minut aby dawały porządne światło.
    Coraz częściej spotyka się w świeżo montowanych latarniach inne typy żarówek, które dosyć szybko (ale i tak nie nadające się na fotokomórkę) zapalają się.
    To takie moje amatorskie doświadczenia ;)

    • Co do szybkości zapalania (i poboru mocy podczas startu vs pracy), może odpowiedzią są LED-y, dużo LED-ów? Zastanawiam się, czy zagrożenie związane z “niestopieniem” śniegu przez oświetlenie LED (por. sygnalizatory drogowe) latarniom jakoś bardzo grozi? W końcu świecą “do dołu”…

  20. Podobny efekt można czasem zobaczyć na gliwickim węźle sośnica (A1 z A4) tam to w nocy latarnie potrafią nie świecić, a o 13.00 świeci się cała Sośnica. Tylko tu to chyba sami drogowcy są odpowiedzialni. W tej chwili już jest lepiej ale w pierwszej połowie tego roku to taka sytuacja miała miejsce praktycznie codziennie.

  21. W Kraku, koło dworca głównego postawili niedawno kilka nowocześnie wyglądających latarni, zasilanych panelami słonecznymi i sterowanych przez “skrzyneczkę z masą elektroniki”. Stoją sobie obok przystanku 502 :)

  22. @Aleksandra “P.S. Monitoring nie jest w stanie wyśledzić dowcipnisia, bo dzięki jego zabawom, w nocy jest ciemno i nic nie widać… No tak, bo ciężko załatwić kamery z diodami IR ;] ”

    – też mnie to uderzyło zwłaszcza że czarno białe kamery z ir stosuje się już w byle pokoiku w domu . A w monitoringu miejskim to jest chyba w ogóle odgórny wymóg

  23. Eeeee… coś mi tu śmierdzi:
    “P.S. Monitoring nie jest w stanie wyśledzić dowcipnisia, bo dzięki jego zabawom, w nocy jest ciemno i nic nie widać…”
    W momencie, kiedy kolega przestawia zegar w latarni, ta jeszcze świeci normalnie (w końcu nie dokonano jeszcze zmian), więc jeszcze jest jasno. Tłumaczta się teraz z tego zdania. :P

  24. To nie hacking to glupota i wandalizm

  25. Trochę kosztowna zabawa. Koleś w jakimś tam stopniu odpowie za każdy wypadek który wydarzy się nocą przy zgaszonych przez niego latarniach. Wyobraźcie sobie – nieoświetlone przejście dla pieszych i trup na miejscu. Wtedy to już szybciutko go znajdą :(

    • Nie przesadzaj, auta mają światła więc brak świecących latarni nie jest takim wielkim problemem!

  26. Hmm.. oglądałem na JuTube filmik , 2 kolesi wzięło 2 metry kabla (byli już w budynku) i coś tam zrobili.
    Potem wzięli laptopa i gicior :DDDD
    Uciekali , zatrzymali się i bawili się oświetleniem w budynku :D

  27. I dobrze, noc jest po to, żeby było ciemno.
    Spacer ciemnym miastem jest o wiele przyjemniejszy.

  28. “Hmm.. oglądałem na JuTube filmik , 2 kolesi wzięło 2 metry kabla (byli już w budynku) i coś tam zrobili.
    Potem wzięli laptopa i gicior :DDDD
    Uciekali , zatrzymali się i bawili się oświetleniem w budynku :D”

    Jest to filmik prezentujący system sterowania hyba na wrocławkskich akademikach – to “podłączanie” laptopa to tak żeby wyglądało hakersko. Szukać pod chasłem “Projekt PIWO”

    Co do latarni – w Lublinie zapalają się o określonej godzinie ale na różnych ulicach różnie. Czujnik zmierzchowy są stosowane w małych obiektach np oświetlenie reklam.

  29. “P.S. Monitoring nie jest w stanie wyśledzić dowcipnisia, bo dzięki jego zabawom, w nocy jest ciemno i nic nie widać…”

    Przecież liczy się czy jest jasno zanim jeszcze wykona swój dowcip. Gdy przestawia latarnie, to swieci ona jeszcze w normalnych godzinach. Czy cos przeoczylem?

  30. satanistik : nie , to był filmik z USA , goście faktycznie coś tam podłączali.
    A i naucz się ortografii ;d

  31. Ten filmik to była ściema, zainspirowana filmem “Hakerzy”.
    A co do latarni – nie jest czasem tak – przynajmniej w niektórych miastach – że o zmroku włączany jest prąd z elektrowni/rozdzielni/jednego budynku? Czasem widzę, jak włącza się 10 latarnii naraz, więc muszą mieć jakiś wspólny zegar albo sygnał.

  32. Coś podobnego :D
    http://www.youtube.com/watch?v=mluYyBURmEU&feature=related

  33. Sergi : na jednym forum widziałem jak wyłączyć oświetlenie na osiedlu / ulicy i tam było pokazane że na osiedlu jest jakaś skrzynka i musimy taśmę taką brązową zabrać i zakleić coś tam i gotowe. (zakleić chyba czujnik światła)

  34. @Kenobi: wystarczy skrzynę otworzyć i pobawić się bezpiecznikami ;) Niektóre są schowane w skrzakach co ułatwia sprawę :P A nieraz okazuje się że główne ulice w jednej skrzynce…

  35. Hm… Znam to miasteczko, bo mieszkam w Kielcach. Co do kamer, które miały by tego gościa wyśledzić to wątpie bo nie wiem, czy tam wogóle mają jakieś zainstalowane. To naprawdę mała mieścina, znana przede wszystkim z ruin zamku na wzgórzu nieopodal (całkowicie widoczne z centrum miasta). Niespodziewałem się, ze może komuś chcieć się tam takich “rozrywek” ponieważ większość młodych ludzi wyjechała z tamtych okolic… Zaś w skuteczność Chęcińskich organów ścigania bym raczej nie liczył :) to przerasta ich możliwości operacyjne;)

  36. @Piotr – co do ulicznych lamp LEDowych, to robi się takie i czasami też są wykorzystywane (raczej na osiedlach). Ze śniegiem nie ma problemu, bo zazwyczaj są to LEDy większej mocy i góra lampy jest jednocześnie radiatorem.

    Z tym że póki co… niskoprężne lampy sodowe i tak są wydajniejszym źródłem światła niż LEDy. A wolne zapalanie sodówek – to przecież żadna wada i tak są zapalane zanim się zrobi kompletnie ciemno :) Moim zdaniem LEDy prędko nie wyprą, ani zwykłych domowych świetlówek, ani tym bardziej ulicznych…

  37. Raczej prokrastynatorom a nie prokastynatorom ;-)

  38. @hydralisk
    Teraz w greenEnergetyce jest moda na latarnie typu “standalone”. Taka latarnia ma trochę diód led + dwa panele słoneczne + małą elektronie wiatrową + najprawdopodobniej jakieś akumulatory. Prawdę powiedziawszy nigdy nie widziałem tych latarni świeciących, widziałem jedynie jak się ładowały przy drobnej pomocy wiatru.
    Problem jest tylko w kasie, bo z tego co wiem jedna taka latarnia kosztuje około 20kzł. Jak znam życie to na takiej konstrukcji ciąży wiele patentów stąd taka a nie inna cena. Do tego słup musi być wysoki (co by panele nie zginęły w mroku) i całość waży dość dużo (generatory nigdy lekkie nie były)

  39. @hydralisk – Ile tych diód musiałoby być, żeby stopić śnieg? Przecież one się praktycznie nie grzeją.

  40. W latarniach ulicznych nie daje się 100 tyś lipnych diodek jak w latarkach z rynku, tylko odpowiednią ilość 1-3W diod, a te już potrafią generować sporo ciepła.

    Poza tym, jak już było powiedziane – przecież lampy uliczne są zwrócone w dół, więc raczej nie ma opcji, żeby je zapadało :)

  41. Na mojej wiosce od dziecinstwa tak hakujemy latarnie, potrzasnac jeno i przez 3-4 minuty sie nie pali :)

    Swoja droga to zaluje, ze nie sfilmowalem jak to fachowcy zamontowali na lokalnym gimnazjum czujnik swiatla bezposrednio pod obslugiwana przez niego lampa…
    Cudak dzialal jakis czas zanim w@$##eni mieszkancy okolicznych blokow nie zaprotestowali przeciw “wywolywaczowi padaczki” :)

  42. Według mnie istnieja dwa wyjścia:
    1. czujnik zmierzchowy (o zapaleniu lampy decyduje ilość swiatła). Tego nikomu hackowac nie bedzie się chciało, bo trzeba byłoby zasłaniać latarnię, co czyni zabawę bezsensowna.
    2. Dodatkowo zegar sterowany poprzez DCF77 pl.wikipedia.org/wiki/DCF77. Taki zegar jest nastawiany radiowo i nikt go nie przestawi. Oczywiście problemem byłaby awaria DCF77, jednak Niemcy raczej sobie na to nie pozwolą. Myslę, że w razie awarii DCF77 latarnie polegałyby tylko na czujniku zmierzchowym.

  43. @divek – widziałem raz takie cudo do oświetlania reklamy, jednak ze względu na cenę nie wróżę zbytniego zainteresowania takimi rozwiązaniami. To ma sens, tylko jeśli naprawdę nie ma skąd pobierać prądu. Niestety póki co “zielona” energia jest dużo droższa od energii z węgla…

  44. To akurat to nigdy nie wiadomo.
    Jak rząd/EU/whatever wymyśli, że ma być tańsza to będzie zupełnie nie zależnie od tzw. “czynników obiektywnych” (albo: czy więcej gazów cieplarnianych wytwarzają fabryki czy krowy? ;>).

  45. @divek: po 2 takie latarnie + słoneczne + wiatrak pomontowane są na DK10 Płońsk-Toruń.
    Służą do oświetlenia skrzyżowań w polu. Świetna sprawa.

  46. heh.. lol.. Jadąc wczoraj na COD, przyuważyłem ludków pracujących przy latarniach na krzyżówce. Podszedłem, chwila rozmowy z gościem i efekt: “..młody.. co tu gadać.. dajesz sześciopak broo i kluczyk Twój..”. :] Chodziło o klucz do skrzynki sterującej.
    Klucza nie mam, bo chodziło mi tylko o sprawdzenie, jak gość zareaguje.
    Jak widać, dla nich “opych za piffko” nie stanowi żadnego problemu.

  47. “Dodatkowo zegar sterowany poprzez DCF77. Taki zegar jest nastawiany radiowo i nikt go nie przestawi.”
    Chyba, że nadasz sygnał silniejszy z fałszywym czasem – banał.

  48. @Marcin – teoretycznie tak, z tym że zegary sterowane DCF, co godzinę się synchronizują, więc ktoś by musiał ciągle to robić :) Raczej nie praktyczne.

    Tylko po co w ogóle takie kombinacje? Obecne rozwiązanie jest najlepsze, bo można dokładnie ustawić, które światła, o której godzinie mają się włączyć (a jest niedopuszczalne, żeby zapalały się wszystkie w mieście jednocześnie). A, że czasami komuś się naprawdę nudzi, to już inna sprawa…

  49. po pierwsze:
    1.klucz energetyczny otwiera wszystko zarówno stacje trafo jak i szafy ou czyli oświetlenia ulicznego
    2.w takim zegarku astronomicznym wybiera się strefę czasową i co za tym idzie czas w jakim zapada zmrok 3=ma ruchami palca
    4.często ustawienie aktualnego czasu ma wpływ na obliczenia dokonywane przez taki sterownik wyjątkiem są te,które odbierają sygnał sat. a wiec droższe i co za tym idzie nie spotykane w tych szafach
    5.nawet debil to obsłuży .jest to łatwiejsze niż ustawienie budzika w komórce:D

  50. Czujników światła używa się i owszem na maleńkich osiedlach/obszarach. Z reguły takie urządzenie podpina się na żywca w obwód z latarniami, przez co nie może być zbyt wielkiego obciążenia. Poza tym jak ktoś wspomniał, to się brudzi i czasami wymaga manualnej regulacji.
    @Piotrze – “dlaczego nowych dróg nie buduje się z latarniami na “fotokomórkę””, ponieważ takie rozwiązanie jest co najmniej bardzo złe. Lampa sodowa wymaga kilku minut do osiągnięcia pełnej sprawności, poza tym mam wrażenie, że taka dyskoteka by tylko zmęczyła kierowcę.
    Dla zwolenników LEDów i innych wynalazków: wiedzcie, że lampy sodowe nie dość, że są tanie, proste, bardzo efektywne, to jeszcze ich barwa jest bardzo przyjemna dla człowieka. Mało tego, w świetle lamp sodowych wzrasta ostrość widzenia w kurzu i we mgle.
    Kolejne wynalazki z bateriami słonecznymi i śmigiełkiem to bzdura, czasami postawiona eksperymentalnie. Baterie są drogie i szybko się zużywają w warunkach atmosferycznych.

    A co do “dowcipnisia” to przepełnia mnie niesmak. To bezrozumny wandal i tyle.

  51. W większości tego typu instalacji są zegary astronomiczne – są precyzyjniejsze od pana Mietka czy sterowników programowanych ręcznie. Jednak w porównaniu zegara z czujnikiem światła, czujnik ma wg. mnie zasadniczą zaletę – zwróćcie uwagę, zwłaszcza jesienią/zimą, że jednego dnia niebo jest bezchmurne a następnego silnie zachmurzone. W przypadku zegara latarnie załączają się o konkretnej godzinie bez względu na warunki przez co latarnie często jeszcze nie świecą a silne zachmurzenie powoduje egipskie ciemności co przy czujniku światła nie miało by miejsca. Gorzej jak na taki czujnik ptak narobi i przyjdzie oświecenie w środku dnia.

  52. […] PS. Gdyby ktoś z Was chciał poczytać, jak hackuje się obecnie używane latarnie, to pisaliśmy o tym jakiś czas temu w tekście pt. Zhackował uliczne latarnie. […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: