9:34
26/1/2018

W USA od dwóch lat trwa śledztwo w sprawie tego, kto z rządowej administracji przyczynił się do zhackowania prezydenckich wyborów (czyt. współpracował mniej lub bardziej świadomie z Rosjanami w okresie przed przedwyborczym). To, że Rosja zhackowała oba sztaby wyborcze (i Demokratów i Republikanów) jest od dawna potwierdzone, ale teraz na jaw wychodzą ciekawe kulisy zdobycia części dowodów. A przede wszystkim tego, kto i jak je zdobył.

Walka wywiadów to ciekawy temat. Mieliśmy już sytuację w której hakujący Kasperskiego Izraelczycy zauważyli, że Kasperski został już zhackowany przez Rosjan, którzy hakują przy jego pomocy Amerykanów. Wczoraj na jaw wyszło, że hakujący Amerykanów Rosjanie zostali zhackowani przez Holendrów i byli przez nich podglądani przez kamerkę.

Nowe dowody w sprawie wpływu na amerykańskie wybory

Dokładnie rok temu na łamach Niebezpiecznika bardzo szczegółowo opisaliśmy klimat rosyjskich ataków na sztaby wyborcze i przełomowy raport ze śledztwa, jaki w tej sprawie wspólnie stworzyły amerykańskie rządowe agencje (jeśli go nie czytaliście, gorąco zachęcamy — nie tylko zmrozi Wam krew w żyłach, ale pozwoli lepiej zrozumieć genezę tego, czego dotyczy niniejszy artykuł). W raporcie tym najważniejsze amerykańskie agencje wywiadowcze zgodnie stwierdziły “z wysoką pewnością“, że Rosjanie wpływali na przebieg wyborów w USA. Decyzję oparto na wielu dowodach ale mocno podkreślono informacje przekazane przez “zachodniego sojusznika”, nie zdradzając jednak tego, o jaki kraj chodzi.

Od tamtego czasu śledztwo w sprawie rosyjskiego wpływu na amerykańskie wybory przejął prokurator Robert Mueller i na jaw wyszły nowe informacje, o których na łamach Niebezpiecznika się nie rozpisywaliśmy, gdyż miały one znaczenie głównie polityczne i opisywały relacje międzyludzkie (kto, co, z kim, o czym i kiedy). Od kontaktów z Rosjanami syna prezydenta Trumpa przez kłamstwa doradców prezydenta Trumpa Cartera Page’a i George Papadopoulosa. Brak w nich było informacji technicznych, a już w ogóle historie te nie zawierały elementów związanych z bezpieczeństwem IT. Do wczoraj.

W czwartek wieczorem pojawił się nowy materiał techniczny — artykuł holenderskiego dziennika Volkskrant. Możemy się z niego dowiedzieć że holenderskie służby zhackowały infrastrukturę siedziby rosyjskich rządowych hackerów (grupy znanej czytelnikom Niebezpiecznika jako APT29 i COZY BEAR, czyli rosyjski wywiad SVR lub służby bezpieczeństwa FSB). Artykuł ujawnia, że przez okres w latach 2014-2017 rosyjscy rządowi hackerzy mieli być przez Holendrów podglądani m.in. przez kamery monitoringu wizyjnego zainstalowane w budynku “hackerów”.

Jak Holendrzy zhackowali Rosjan?

Artykuł holenderskiego dziennika powstał na bazie kilku anonimowych źródeł w holenderskim i amerykańskim wywiadzie. Zaczyna się informacją, że w lecie 2014 roku grupa kilkunastu hackerów z AIVD (holenderska służba bezpieczeństwa i wywiadu) wchodząca w skład 300 osobowej jednostki Joint Sigint Cyber Unit (tworzonej wraz z wojskowym odpowiednikiem AIVD-u czyli MIVD-em) włamała się do sieci uniwersytetu obok Placu Czerwonego w Moskwie. Tam ma znajdować się siedziba rosyjskiej grupy Cozy Bear.

Holendrzy nie tylko analizowali operacje na poziomie zhackowanej sieci komputerowej (tj. ataki na skrzynki e-mailowe amerykańskich VIP-ów, jakie przed wyborami przeprowadzali Rosjanie), ale udało im się także przejąć kontrolę nad kamerami monitoringu zainstalowanymi w “kryjówce” Rosjan. Dzięki temu — jak informuje gazeta — mogli na żywo podglądać rosyjskich hackerów w trakcie pracy i zapisywać twarze wszystkich wchodzących do siedziby Cozy Bear osób, a następnie porównywać je z osobami podejrzanymi o szpiegostwo. I tu ciekawa dla nas informacja. W grupie Cozy Bears ma “jednocześnie” znajdować się zaledwie ok. 10 osób. To niewiele, jak na spustoszenie i ataki, jakie COZY BEARS przeprowadziło w ostatnich latach.

Pozyskane w wyniku swojego włamania informacje Holendrzy przekazali Amerykanom. I okazuje się, że na tamtym etapie (listopad 2014) Amerykanie jeszcze nie przypuszczali jak poważny będzie to problem. Najpierw Holendrzy ostrzegli NSA o ataku Rosjan na Departament Stanu. Potem przez dobę NSA razem z FBI walczyło o utrzymanie sieci Departamentu Stanu i odpierało ataki Rosjan.

It goes back and forth like this for 24 hours. Afterwards, sources tell CNN that this was ‘the worst hack attack ever’ on the American government. The Department has to cut off access to the e-mail system for a whole weekend in order to upgrade the security.

Niestety, jak ujawnili Holendrzy, Cozy Bears po przejęciu w Departamencie Stanu jednej ze skrzynek e-mailowych byli w stanie wysłać z niej wiadomość do kogoś w Białym Domu. Ofiara uwierzyła wiadomości, która była wysłana z prawdziwego konta, ale niestety zawierała fałszywy link i na podstawionej stronie pracownik Białego Domu wpisał swój login i hasło.

Phishing. Jak zwykle Phishing

Na fałszywy e-mail nabrał się także John Podesta, szef kampanii prezydenckiej Hillary Clinton. I nie ma się co dziwić. Phishing to najłatwiejszy, a jednocześnie najtańszy i najprostszy do przeprowadzenia atak. A przy tym cholernie skuteczny.

O tym jak się bronić m.in. przed phishingiem i jak wykrywać i reagować na inne cyberataki oraz co zrobić, kiedy ktoś przejmie kontrolę nad naszymi kontami w internecie będziemy opowiadali w trakcie naszego wykładu “Jak nie dać się zhackować“, który odbędzie się w najbliższą środę w Poznaniu. I choć Poznań to nie Moskwa, a polscy cyberprzestępcy to nie rosyjskie służby specjalne, to tego samego typu zagrożenia dotyczą każdego dnia każdego z nas. Kończą się np. kradzieżą środków z kont bankowych. Dlatego zdecydowanie zachęcamy do udziału — połowa miejsc na wykład jest już zajęta, a ten wykład wygłaszaliśmy już w Krakowie i Warszawie i zebrał tam świetne recenzje.

Biały Dom zhackowanym domem, a FBI wszczyna śledztwo

Mając dostęp do Białego Domu, Rosjanie włamali się na znajdujący się tam serwer pocztowy i czytali wiadomości jakie były wysyłane do prezydenta Baraka Obamy. Nie udało im się jednak włamać na serwer który zawierał prywatną korespondencję z BlackBerry Baracka Obamy. Ale wykradli e-maile dyplomatów i ambasad, zawierające informacje na temat spotkań i planowanych zmian w ustawodawstwie.

Później, w 2015 roku, Holendrzy przekazali Amerykanom informację o ataku Cozy Bears na Demokratów. Te informacje spowodowały, że FBI wszczęło śledztwo w sprawie wrogiego wpływu na amerykańskie wybory prezydenckie. We wspomnianym już przez nas wcześniej i opisanym rok temu raporcie amerykańskich służb, powyższe informacje są opisane jako pochodzące od “zachodniego sojusznika USA”. Teraz już wiadomo, że tym sojusznikiem była Holandia i to ona w znacznej mierze dostarczył dowodów na ingerencję Rosjan w amerykańskie wybory prezydenckie.

Wisienką na torcie jest to, że nie Rosjanie byli nie tylko inwigilowani przez Holendrów w swojej kryjówce, ale także szpiegowani przez NSA poza nią. Amerykański wywiad włamał się na smartfony wysokich rangą oficerów rosyjskiego wywiadu i — to także ujawnia holenderski artykuł — zebrał z nich kolejny dowód na to, że Rosjanie wpływali na amerykańskie wybory. Okazało się, że przed planowanymi przez Rosjan atakami, zanim ich działania zostały w ogóle zaobserwowane, oficerowie rosyjscy na swoich smartfonach już wyszukiwali informacje na temat ataku w internecie.

Double Facepalm

Niestety, Trump nie uznaje nawet tak twardych dowodów. I twierdzi, że to nie Rosja stoi za atakami. To zrozumiałe, bo nie stawia to w dobrym świetle jego zwycięstwa.

Brak wsparcia dla służb i milczenie prezydenta spowodowało w końcu “kontrolowane” przecieki tajnych informacji do prasy. Na jaw wyszło, że tajemniczym zachodnim sojusznikiem USA była Holandia. Holenderskie służby zawiodły się na Amerykanach i poczuły się “zdradzone”. Straciły też dostęp do infrastruktury Cozy Bears.

Some Dutchmen even feel betrayed. It’s absolutely not done to reveal the methods of a friendly intelligence service, especially if you’re benefiting from their intelligence. It’s made the AIVD and MIVD a lot more cautious when it comes to sharing intelligence. They’ve become increasingly suspicious since Trump was elected president.

Na koniec warto wspomnieć, że Holendrzy byli dość mocno zmotywowani do zbierania dowodów “na Rosjan”. Przypomnijmy, że w lipcu 2014 doszło do zestrzelenia przez Rosjan samolotu pasażerskiego MH17 malezyjskich linii lotniczych nad obwodem donieckim na Ukrainie. Większość pasażerów (wszyscy zginęli) stanowili Holendrzy.

Coś tu jednak śmierdzi. Dlaczego teraz?

Co do istoty, to opublikowany wczoraj w holenderskiej prasie artykuł nie zawiera żadnych nowych informacji. Od dawna wiadomo, że Rosjanie maczali palce w amerykańskich wyborach prezydenckich i że do manipulacji wykorzystywali nie tylko operacje INFOOPS-owe, czyli propagandę w mediach społecznościowych (czyt. fake newsy i memy wrzucane przez troll-konta na Facebooka i Twittera, por. Kulisy pracy rosyjskich prorządowych trolli internetowych), ale przede wszystkim wykradzione ze sztabów wyborczych i innych amerykańskich instytucji dokumenty.

Nie jest też nowością, że Amerykanie nie odparli ataków. Ale naiwność niektórych Amerykanów poraża. Rob Bertholee, były koordynator ds. cyberbezpieczeństwa w USA powiedział, że o ile nie ma żadnych wątpliwości, że za atakami stoi Kreml, to mamy to co mamy, bo Amerykanie nie spodziewali się, że Rosjanie mogliby zrobić coś tak strasznego jak zaatakować kluczową dla amerykańskiej demokracji infrastrukturę i podkopać niezależność procesu wyborczego.

Dlatego trochę zastanawiające jest, dlaczego artykuł, który nie wnosi nic nowego do sprawy, pojawia się właśnie teraz i ujawnia przy tym jakimi technicznymi metodami zdobyto twarde dowody na Rosjan. I że za wszystkim stała Holandia. Ujawnianie takich informacji “spala” metody i źródła. Być może Holendrzy zostali “spaleni” już dawno temu (zalinkowany przez nas wyżej artykuł z początku roku z Washington Post wspomina o technikach “zachodniego sojusznika”, ale nie wymienia kraju z nazwy — nie znaczy to, że ta informacja nie była w tamtym czasie juz znana Rosjanom)?

Zabawne w tym wszystkim jest to, że choć dowody na Rosję są niezbite, to jednak Rosjanie wygrywają. Aby po raz setny dowieść, że to Rosja hackuje wszystko co się rusza, kolejne agencje rządowe różnych państw ujawniają opinii publicznej kolejne dowody, a przy tym techniki swoich działań. Bardzo to musi być na rękę Rosjanom, kiedy “przeciwnicy” tak się odsłaniają. Wciąż i wciąż. Choć przecież bardziej już nie da się powiedzieć, że czerwone jest czerwone.

Przeczytaj także:

46 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Moze niebezpiecznik.pl zwiekszy ilosc kursow dla urzednikow z naszych sluzb … SWW itd itp :)

    • Przecież SKW odniosło ogromne zwycięstwo, ponieważ po 7 latach znalazło nagranie rzekomo z 10 kwietnia z lotniska na Okęciu, Agencja Wywiadu zrobiła nowy, aczkolwiek wadliwy formularz rekrutacyjny. To są zawodowcy i u nas nie ma kogo szkolić.

  2. Hmmm, można się zastanowić teraz, kto tak naprawdę wygrał zimną wojnę…

  3. SWR nie SVR – to język słowiański a nie zachodni ;)

    • Otóż to. W języku polskim używamy dla alfabetów niełacińskich transkrypcji polskiej, a nie angielskiej, dlatego piszemy “Służba Wnieszniej Razwiedki”, a nie “Sluzhba Vneshnei Razvedki”.

  4. Naszych wyborów nie shakują, bo nadal mamy klasyczne rozwiązanie z kartką papieru. :)

    • to juz wiesz dlaczego tak mamy :)

    • Teraz was dziwi że większość specjalistów IT jest przeciwko głosowaniu przez internet?
      Ja wiem że gimbaza najchętniej zrobiłaby wybory przez fejsa, no bo to przecież jest postępowe, ale bez jaj…..

    • proponuje dowiedziec sie jak wyglada u nas liczenie glosow to wlosy stana ci deba :D

    • @łosiu: “Naszych wyborów nie shakują, bo nadal mamy klasyczne rozwiązanie z kartką papieru. :)”

      Prędziej czy później wyniki z kartek trafiają do systemu i tu już jest możliwa zmiana wyników. Ale potem, jak już wszystkie wyniki są w systemie to już wszystko zależy od tego jak długo będzie dostęp do źródeł papierowych i czy ktokolwiek będzie chciał (lub będzie miał pozwolenie) je ponownie przeliczyć gdyby coś śmierdziało.
      Twój optymizm jest więc nietrafiony :-\

  5. Lubie was ale powtarzacie w tym artukule bledne informacje:
    1) Guccifer 2.0 nie istnieje. Zostal stworzony przez amerykanow – zrodlo – guccifer (orginalny, wywiad z wiezeinia z nim)
    2) “Raport 17 Agencji” – Associated Press i bodajze WaPo wydaly sprostowania, nie 17 a 3, i nie 3 a 1 agencja wyprodukowala ten raport i dala do zatwierdzenia 3em ekspertom z 3ech roznych agencji. Ten raport to zmyla.
    3) Troll konta na twitterze i facebooku – sa juz opublikowane raporty i jedyne co znaleziono co laczy z ruskimi to 3000 reklam zakupionych przez telewizje RT w trakcje kapanii – z czego wiekszosc pro-hillary.
    4) z Wikileaks vault 7 wiemy ze NSA ma narzedzie do podszywania sie pod ruskich
    Kiepsko zaczyna sie artukul powtarzajac propagande serwowana przez otoczenie Hillary.
    5) Wywiad Megyn Kelly z Putinem z zeszlego roku “Nigdy nie obichodzilo mnie kto konkretnie bedzie prezydentem bo polityka USA i tak jest realizowana niezaleznie od prezydenta”
    Jesli slysze “rosyjcy hakerzy” to od razu zakladam ze mowimy o amerykanskich agencjach. A tych holendrow to kto podgladal przez Intelowy ME ;) ?
    Bonus: Soros w davos – gosc ma udzialy w intelu

    • o, ruskie trole dotarly tez na NBZP? zadna z podanych wyzej informacji nie jest prawdziwa. pewnie dlatego “Anomnom” nie podal zadnych zrodel. na tym dokladnie polega dzialalnosc wojny hybrydowej. taki komentarz u niektorych czytelnikow podatnych na manipulacje wzbudzi poklask, choc calkowicie mija sie z prawda :] piekna demonstracja w praktyce ale wydaje mi sie ze redakcja nie powinna takich bzdur puszczac przez moderacje.

    • “Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym.” Józef Piłsudski.

    • ;)
      dobrze pamiętam, że zwracano uwagę na takie szczególiki?

    • “Troll konta” – takie złożenie to rusycyzm.
      “artukule” to też częsty błąd u osób piszących na co dzień cyrylicą.

      Jednym słowem, amatorszczyzna ruskich troli.

    • Śmieszą mnie komentarze, które nazywają ruskimi trollami tych komentatorów, którzy piszą coś co jest niezgodne z mainstreamową narracją. Wszystkie te informacje, zarówno z jednej jak i z drugiej strony mogą być manipulacją. Jak do tej pory, największe środki do inwigilacji i manipulacji mają USA (np. budżet NSA jest liczony w dziesiątkach mld USD), a zdecydowana większość mediów tzw. świata demokratycznego jest kontrolowana przez tę samą, proclintonową lewacką mafię. Przy niej wpływy RT, CGTN, AlJazeera itd. to mały pikuś.

  6. @waher
    Ten sam który był agentem ilu krajów?

  7. O, juz ja jestem rosyjskim trollem. Czesc CIA, jak sie macie? Dziala wam ten projekt Monarch?
    A tak na powaznie, jak brak argumentow to ad hominem – dobra taktyka na ktora zlapia sie ci podatni na manikupacje.

    • Jak widać, jedynie lewackie trolle mają rację. Wszystko co piszą to prawda objawiona, a każdy kto odważy się podważyć ich zdanie do oczywiście ruski troll. Lata rycia mózgów przez lewackie media dają efekty. Widać to także tutaj :( A najciekawsze jest to, że często faktycznie RT lub inne przecieki podają prawdziwe informacje (np. część tego to co podano na temat Hilary Clinton), ale dla mediów nie miała znaczenia treść, a jedynie źródło.

  8. Pozniej wkleje wszystkie zrodla do rzeczy ktore opisalem, ale robie sobie nadziei ze przekonam kogos takiego jak pietja

    • A polskie znaki na klawiaturze masz?

  9. Teraz niech amerykańscy hakerzy spróbują wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich w Rosji

  10. Pietja to nadaje raczej z Kijowa. To ich rzucanie w każdym miejscu wojnami hybrydowymi jest rozpoznawalne, jak odcisk palca. Zrozumcie już, że żadnej Ukrainy nikt nie będzie się słuchał. Zostawiło was USA i DE, tylko nasz durny rząd jeszcze wam żyruje coraz to nowe pożyczki. Ale i to się skończy, jak i wasza upadła ‘ojczyzna’.

    Co do samych ataków, to wystarczyłby jeden solidny dowód, a nie kwakanie ciągłe o nowych dowodach. Zasypywanie milionem argumentów, żeby do żadnego nie można było się odnieść. To niech pokażą te nagrania z dziesięcioma twarzami itp. Ale po co, jak można rzucać znów fake newsami, z którymi sami rzekomo się spierają. :D

    • > Zrozumcie już, że żadnej Ukrainy nikt nie będzie się słuchał.
      > Zostawiło was USA i DE, tylko nasz durny rząd jeszcze wam
      > żyruje coraz to nowe pożyczki. Ale i to się skończy, jak i
      > wasza upadła ‘ojczyzna’.

      Nie jestem zwolennikiem ani obecnych, ani poprzednich władz ukraińskich, wręcz przeciwnie, ale czy nie posuwasz się za daleko?

      Nie wszyscy Ukraińcy kochają banderowców, nie wszyscy wybielają wołyńskich zbrodniarzy. Znasz historię Rusi Kijowskiej? Znasz ukraińskich pisarzy, kompozytorów, poetów? Bez wątpienia naród ukraiński istnieje, i swoją ojczyznę ma – upadłą i biedną, ale ma. Od 27 lat tułają się po Europie i świecie za pracą i lepszym życiem, i jest im generalnie trudniej niż Polakom. Źle im życzysz?

  11. Znów wybielanie Podesty?
    https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1922245,Hillary-Clinton-uran-i-Rosja-Sledczy-przyjrza-sie-powiazaniom-fundacji-Clintonow
    ===
    Śledczy chcą poznać okoliczności, które towarzyszyły wyrażeniu przez USA zgody na częściową sprzedaż kanadyjskiej firmy wydobywczej Uranium One, posiadającej część amerykańskich zasobów uranu, państwowemu koncernowi nuklearnemu Rosji Rosatom.

  12. Od razu nasuwa się pytanie kto jeszcze uczestniczył w tym “łańcuszku szczęścia” ??? :) Zatem kto podglądał Holenderskich hakerów ??? :D

    • Jak to kto? No przecież macierewicz i jego służby. Tylko siedzą cicho i nie paplają na lewo i prawo ;).

  13. No tak średnio, język skonstruoway w II poł. XIX wieku. Tarasa Szewczenkę trzeba było tłumaczyć na to ichnie narzecze, bo przecież pisał po rosyjsku. Zbudowali swoją tożsamość na skrajnej i bardzo agresywnej nienawiści do Polski i Rosji. Nie życzę im źle, oni po prostu sami nie potrafią sobą rządzić, nie ma tam żadnej tradycji państwowej. Ruś kijowska padła w XIII wieku i już się nie podniosła. Jakoś za sajuza Ukraina kwitła, a teraz pada. Tak samo za Rzeczypospolitej, czy potem za caratu była bardzo bogatym rejonem. Jeśli tam jakiś procest narodowotwórczy istnieje, to zajmie jeszcze dobre dziesiąc albo i set lat. A na razie to jest lekko mówiąc kurnik, który sobie rości prawa do Krakowa z naszej strony i Kubania ze strony rosyjskiej. A co do opuszczenia ich przez wszystkich, to po prostu sami sobie bigosu nawarzyli. Tyle antysemickich wybryków tam jest, że nawet USA się odwraca. Dopóki tam będzie istniała mentalność ‘a bo ci źli, a tamci jeszcze gorsi’, to do niczego sami nie dojdą i tyle.

  14. @Pietja Chlopie, ciebie nie ma co przekonywac bo ani ilosc ani jakosc argumentow nie odbija sie od takiego betona. stawiam 1000 rubli ze nie otworzysz zadnych linkow ktore wrzuce i nie sprawdzisz ich prawdziwosci. Zyj sobie dalej w swojej fejsbukowej bance.
    @Pietja @Ewa oczekuje pisemnych przeprosin, w perfekcyjnej polszczyznie

    1) https://www.youtube.com/watch?v=r5ZsVCiDxS4&feature=share Guccifer 2.0 zostal zmyslony zeby zatuszowac skandaliczna tresc mail jak i sam fakt ze Hillary miala na prywatnym serwerze dane objete tajemnica panstwowa. Imran Awan stawial serwer. Wedlug jego brata, myslal ze nie robi nic zlego bo wielu senatorow mialo takie nielegalne serwery. Imran Awan zostal zatrzymany w zeszlym roku.
    2) https://twitter.com/ggreenwald/status/880959360452747266/photo/1 Kolejnosc byla taka: najpierw prasa podala informacje o istniejacym raporcie dot. rosyjskich wplywow na wybory, potem na przesluchaniach przed komisja owczesni szefowie FBI i NIA i CIA zostali zapytani o ujawniony w prasie raport. Potwierdzili podane w artykule “wszystkie 17 agencji”. W miare przesluchan i wyplywajacych faktow, prasa musiala przyznac ze liczba byla

    3) https://arstechnica.com/tech-policy/2017/10/report-facebook-cut-russia-references-from-report-on-disinformation/ te slawne farmy ruskich botow o ktorych tak chetnie gadaja “demokraci” to nic innego jak zwykli ludzie ktorzy przeczytali zawartosc maili podesty i clintonowej opublikowane na wikileaks. Czy wikileaks to teraz tez ruscy? Oba repozytoria maili sa dalej dostepne. Polecam wpisanie w filtr: ‘pizza’ i tom ‘delonge’.

    4) https://wikileaks.org/vault7/#Scribbles – to oznacza ze trzeba sie trzy razy zastanowic jak pada oskarzenie ruskich o hacking.
    5) To juz moze sobie Pietja sam wygogluje len jeden ;)

    Nie twierdze ze lubie ruskich. Nie twierdze ze nie mogli zbierac informacji. Ale jaka propaganda byla prowadzona przed wyborami w stanach? Na czyja rzecz? Kim byl Seth Rich i co jego dziewczyna/kolezanka powiedziala o jego smierci? Kto tak naprawde mieszal w wyborach?

    @wer @waher
    Na szczescie sa jeszcze tacy co ogarniaja.

    Bonus: Pamietacie afere z HSBC i praniem brudnych pieniedzy? Jak sie o tym dowiedzielismy? Gdzie pracowal w tym czasie pozniejszy szef CIA i zauszynik Hillary – James Comey? Kto to jest i czym sie zajmowala dla Hillary Laura Silsby? Jaki dokument podpisal Trump w grudniu 2017? Kim jest 13 osob ktore sa na jego koncu wymienione?

    • Czyli faktycznie jesteś trolem, normalny człowiek nie odpisałby na powyższe zaczepki, a Ty specjalnie wyscrolowałeś jakieś źródła z internetu w celu ‘niby’ przekonania nas do Twoich argumentów. Skąd masz czas? Ile płacą Ci za godzinę? Dla kogo pracujesz trolu?

  15. Filmiki na yt nie są jakimkolwiek źródłem (źródłami może być tylko papier, bądź film ale jeśli stanowi bezpośredni materiał dowodowy, a nie “historyjka”) , a Assange (wikileaks) od dawna jest stronniczy (stąd też od dawna krytyka za chociażby narracje jakich się dopuścił).

    • @Anonmonm vel Pietja tak jak mowilem – 1000 rubli moje. Filmik z youtuba to wywiad, wiedzialbys z kim jakbys obejrzal – zerowy argument.

      “Wikileaks od dawna jest stronniczy” od ktorego momentu? Czekaj, zgadne – od tego do ktorego sie z nimi zgadzales i publikowali to co ci politycznie pasowalo… slaby argument.
      Pytanie jest tylko jedno, to samo co zawsze: czy tresc maili i leakow jest prawdziwa.
      Masz inne leaki – wyslij im. Do tego czasu nie marudz o stronniczosci.

      Jedyna osoba ktora dopuszcza sie narracji to Ty. Assange idzie na wolnosc, czy tego chcesz czy nie, i ma tresc notatki z kongresu z rozmow Petera Strzoka. Nie wiem troche to slabe sledzic “ruskich hakerow” ale nie patrzyc co sie dzieje na twitterze
      Assangea, troche to wybiorcze. #ReleaseTheMemo

  16. @Maek

    Nie. Po prostu interesowalem sie tematem, czytalem maile, i ogladalem przeslychania komisji. I jak ktos mi mowil ze cos sie stalo to sprawdzalem czy to prawda. Nie moge cie zmusic zebys wzial czerwona pigulke, a jak ja wezmiesz, nie bedzie Ci sie podobalo. Ale ja rok temu z kawalkiem myslalem to samo co Ty i Pietja. Od samego poczatku nie licze ze przekonam betonow, a juz na pewno nie na sile.

    I tak, odpowiadam na zaczepki, prawda to prawda, zrodlo nie ma znacznenia, zreszta wszystkie zrodla ktore podalem maja reputacje i sa publiczne (AP, wikileaks, guccifer), wcale nie musialem grzebac w ‘glebokiej sieci’ zeby to znalezc. Jesli mozesz udowodnic ze cokolwiek co mowia zrodla nie jest prawda, zrob to. “bo to jest filmik na youtubie” nie liczy sie jako argument, zwlaszcza jesli go nie obejrzales. Do tego czasu trollem jestes Ty.

    • Wikileaks i guccifer to nie są źródła. Jedno ujawnia to co jest dla niego wygodne – drugie nie ma nic wspólnego z tą sprawą – za kontem guccifer na Twitterze stoją rosyjskie służby.

  17. Zabrakło mema “Yo Dawg, I heard you like hacking, so we hacked you while you were hacking”

  18. @Piotr Konieczny

    “Wikileaks to nie sa zrodla” mozesz ich nie lubic, ale maile sa prawdziwe i vault 7 jest prawdziwe. Znowu, mozna zarzucac stronniczosc ale to nie ma wplywu na tresc wycieku.

    “Guccifer jest rosjaninem,czyli nie moze byc zrodlem” Nieprawda. I ktorego guccifera masz na mysli? 2.0 czy orginal? Ktory wykradl maile? Czy to od razu znaczy ze nie mowi prawdy?

    Geralnie “nie lubie zrodla wiec go nie uznaje” – to samo co przy aferze tasmowej – nie ma znaczenia kto i dlaczego wyciekl informacje, jedyne co powinno miec znaczenie to czy informacje sa prawdziwe czy nie.

    Skad wziely sie maile Hillary na Wikileaks? hint: nie od hackerow.
    Skad wziely sie maile Podesty na Wikileaks?
    Czy dziury z Vault 7 byly latane zaraz po?

    Sa ludzie ktorzy wierza ze Assange jest agentem Illuminati, sa tacy co mysla ze jest Rosyjskim agentem. Obie pozycjie to nic wiecej jak teorie spiskowe. Mnie obchodzi co jest w mailach – polecam pogrzebac w mailach, sprawdzic jak wiki je opublikowalo, jak sprawdzilo ich autentycznosc. Jesli tam jest jakas dziura, zwracam honor. Ja nie znalazlem. Do tego czasu nie widze zadnych dowodow ze nie powinnismy brac tych zrodel pod uwage.

  19. Czy dla Piotr Konieczny wszystko to co podrzucą służby amerykańskie lub lewacka mafia to prawda objawiona, a to co “ruskie” z definicji jest nieprawdziwe? Czy nie należy do wszystkiego podchodzić z ograniczonym zaufaniem?

    • …powiedziałbym, że to co podrzucają ludzie posługujący się terminologią “lewak” “lewackie” jest z definicji nieprawdziwe.

    • Czego ty chcesz ? Branie kontraktów rządowych zobowiązuje…

  20. No i po co kłamiecie. Te “niezbite dowody” które publikujecie to właśnie fałszywki podsyłane wam przez wywiad. Naprawdę jesteście tacy naiwni?

    • Trudno sobie wyobrazić bardziej ewidentne próby wymigania się od tej sprawy przez ruskie trolle, niż poprzez zalew komentarzy. Musiało was nieźle zaboleć z tymi kamerami ;) Zadajecie sobie sprawę, kto tu jest czytelnikiem i jaki ma poziom własnej wiedzy?

  21. Krwiożerczym bydlakom zarabiających na zbrojeniach niewyobrażalne pieniądze nie spodobało się, że w Syrii nie wybuchła III wojna światowa, więc dalejże, nakręcajmy spiralę medialnej nienawiści (“wysoka pewność”, lol). Oczywistym jest, że ruscy chcą zwiększyć swoje wpływy w Europie – tak jak USA, Chińczycy itd. Na nich też mamy grzać atomówki czy może lepiej się uspokoić i zacząć myśleć własnym, a nie importowanym mózgiem co jest dla nas najlepsze? To nie jest ślub, że musimy wybrać jednych albo drugich.

  22. Z trollami “ruskimi” i naszymi “narodowymi patriotami” jest taki problem, że nie sposób ich rozróżnić, mówią w zasadzie to samo. Jakiś sposób, to sprawdzić przeciwko komu uprawiają swoją propagandę, ale i tak nie sposób ustalić: “ruski”, czy “patriota”?

  23. Jest to fakenews. Nawet Holendrzy w oryginale wiadomości przyznali, że włamali się do kamer… NA PRZECIWKO BUDYNKU, gdzie rzekomo operowali rosyjscy hackerzy i obserwowali budynek, a nie wnętrze budynku. Dlaczego w artykule tego zabrakło?

  24. Wątpię, że ktokolwiek z posługujących się tu (natywnie) językiem polskim wierzy w czyste intencje Rosji. Dla nich celem jest wywieranie wpływu, a środki już nie mają znaczenia. I w nic bardziej nie uwierzę, niż w fakt, że Holandia ma swoją małą wojnę z Rosją.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.