15:37
6/4/2020

Nawet jeśli nie jesteś zainfekowany koronawirusem, ani nie przebywasz na kwarantannie, informacje na Twój temat Minister Cyfryzacji będzie mógł pozyskać od Twojego operatora telefonii komórkowej. Oto nowe prawo, które ma wejść w życie z Tarczą Antykryzysową 2.0.

fot. Depositphotos.com

Tarcza Antykryzysowa 2.0

Kontynuujemy nasz cykl postów o nowej tarczy antykryzysowej. Pisaliśmy już o masowym (nie)otwieraniu przez Pocztę Polską przesyłek Polaków, a teraz pora pochylić się nad tym, co operatorzy będą musieli na nasz temat przekazać politykom. Przecieki prasowe mówią o:

  • Danych o lokalizacji telefonu z 14 ostatnich dni w przypadku osób zarażonych lub poddanych kwarantannie
  • Zanonimizowanych (nie wiadomo jak!) danych lokalizacyjnych wszystkich pozostałych Polaków

Rząd tym ruchem chce uzupełnić zbiór danych na temat lokalizacji i podróży obywateli. Już teraz posiada informacje o lokalizacji osób poddanych kwarantannie (tych, którzy zainstalowali rządową aplikację kwarantanna), ale chce do nich dodać “te same dane”, z tym, że z innego źródła. Powodem ma być to, że nie wszyscy instalują rządową aplikację kwarantanna, co doskonale rozumiemy, bo ta aplikacja ma wiele problemów. O ryzyku z tym związanym mówiliśmy w nagrywanym przez weekend podcaście Na Podsłuchu:

W tym samym odcinku wspominaliśmy, że model ze zbieraniem danych z telefonii funkcjonuje w Izraelu. Z jednej strony to dobrze — bo tak można wychwycić więcej potencjalnych transmisji wirusa, np. osób starszych, które choć mają smartfona, to nie będą w stanie skorzystać z aplikacji mobilnej, jakiejkolwiek. A z drugiej to źle, zwłaszcza jeśli taki dostęp zostanie po opanowaniu epidemii pozostawiony, bo

“wicie, rozumicie, może się przydać, a w dodatku tak można namierzać porywane dzieci! Chyba każdy z Was chciałby uratować dziecko, prawda?”

DGP przytacza uspokajającą (hehehehe) wypowiedź “rozmówcy z rządu”:

Dane będą zagregowane i odpowiednio zanonimizowane, dlatego nie ma tu obaw o jakąkolwiek inwigilację

Nie ma memu, którym moglibyśmy wyrazić nasze zdziwienie. Tym bardziej, że nie wiadomo co rząd rozumie przez “inne dane“. Domyślamy się, że może chodzić o np. model smartfona, aby mieć podstawę do wlepienia mandatu tym, którzy twierdzą, że nie mają smartfona, kiedy są zmuszani do instalacji obowiązkowej już aplikacji kwarantanna.

fot. Depositphotos.com

Na marginesie, GUS (a więc Państwo) już ma od operatorów wasze numery telefonów, adresy i PESELE, dzięki ustawie dotyczącej spisu rolnego — i nie ma znaczenia, że nie jesteście rolnikami.

Dylemat

Technologia niewątpliwie może pomóc w walce z koronawirusem. Także logi z BTS-ów operatorów. Ale trzeba ją stosować z głową, od początku pilnując pewnych wytycznych i wdrażając odpowiednie mechanizmy bezpieczeństwa.

Jak to robić senownie? Na to pytanie odpowiada apel Fundacji Panoptykon, którego sygnatariuszem jest Niebezpiecznik.

W przypadku zbierania danych od operatorów, konieczne jest naszym zdaniem jasne sprecyzowanie celu ich zbierania, ustalenie czasu przechowywania i ujawnienie “sposobu anonimizacji” oraz wszelkich innych algorytmów, które miałyby pracować na tych danych, a po ujawnieniu mogłyby zostać poddane publicznej dyskusji, ocenie i ewentualnemu ulepszeniu.

Chcesz pracować z nikomu nieznanej kryjówki. Dowiedz się jak nie narażać swojej prywatności i danych klientów pracując spoza biura. Porady plus narzędzia w 1.5h. Kliknij tu aby zobaczyć nagranie naszego nasz webinaru!


 

Tak, da się to obejść i oszukać i w ogóle

Wiemy, że część z Was będzie w komentarzach podpowiadać sposoby na wymsknięcie się z sytemu, zachęcać do zostawiania telefonów w domu, itp. Tak, każdą technologię da się oszukać — pytanie, czy to powinno przekreślić jej stosowanie w całości? Celem przecież nie jest całkowita ochrona każdego Polaka, a lepsze zrozumienie transmisji koronawirusa, co może mieć wpływ na zdrowie innych osób niż tylko my sami.

Każdy powinien więc odpowiedzieć sobie na pytanie sam: czy w takiej sytuacji ważniejsza jest dla niego prywatność (którą pewnie w wielu kontekstach i tak juz stracił) czy pokazanie faka rządzącym.

W idealnym świecie i tak, logi każdego z Was powinny teraz pokazać, że siedzicie w domu. A ten adres znany jest i organom państwa i operatorowi od dawna — podobnie jak od dawna w prawie są odpowiednie przepisy, które pozwalają niezauważalnie dla Was, Was podsłuchiwać/inwigilować. Jeśli więc ktoś uważa, że “rząd się na niego uwziął”, to o ile nie nastąpiło to w ostatnim tygodniu i nie jest to Wasza fobia, to pewnie i tak jesteście juz podsłuchiwani/inwigilowani ;P

Pamiętajcie, że prawa do krytyki tego pomysłu nie ma nikt, kto na swoim smartfonie ma zainstalowaną aplikację Facebooka/WhatsAppa lub Messengera ;)

fot. Depositphotos.com

I na koniec dwie refleksje. A co z innymi danymi? Warto ustalić, jakie one będą. W naszej opinii wystarczające jest tylko przekazywanie lokalizacji i ciężko jest nam znaleźć argumenty za przekazywaniem innych danych. Oraz, jak już te dane zaczną spływać, to czy ktoś będzie w stanie w sposób poprawny i wystarczająco szybki przetworzyć?

Aktualizacja 8.04.2020 10:25

Projekt odpowiednich przepisów znalazł się w rządowym projekcie ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druk sejmowy nr 330). Istotny jest art. 68 tej ustawy, który w ustawie o przeciwdziałaniu COVID-19 wprowadza art. 11f.

Art. 11f. 1. W związku z przeciwdziałaniem COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej, operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2019 r. poz. 2460 oraz z 2020 r. poz. 374) jest obowiązany do udostępniania ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji danych o lokalizacji, obejmujących okres ostatnich 14 dni, telekomunikacyjnego urządzenia użytkownika końcowego chorego na chorobę zakaźną COVID-19 lub objętego kwarantanną, na żądanie oraz w sposób i w formie ustalonej przez ministra właściwego do spraw informatyzacji.

2. Operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne na żądanie ministra właściwego do spraw informatyzacji jest obowiązany do przekazania w sposób i w formie ustalonej przez tego ministra, w celu przeciwdziałania COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej zanonimizowanych danych o lokalizacji urządzeń końcowych użytkowników końcowych. 3. Zgoda użytkownika końcowego na przetwarzanie i udostępnianie danych, o których mowa w ust. 1–2, nie jest wymagana.

Będziemy oczywiście śledzić losy projektu. Zapewne niebawem do niego wrócimy.

Przeczytaj także:



65 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Aktualnie rozbraja mnie kwarantanna ludzi co przylecieli do kraju.
    Wylądowałem w piątek i moje dane podałem dwóm służbom.
    Dalej nie dostałem sms-a do aktywacji aplikacji na telefon.
    Nie odwiedziła mnie też policja.

    Wnioskuje że nawet do systemu mnie nie wpisali.

    • Mandaty potrafią wpisać po nawet roku.
      Ponad 40% nie jest ściąganych przez to bo się przedawniają lub giną. A ty byś chciał być od razu w rejestrze? Nie ma tak dobrze.

    • Dziwi Cię to? W każdym zawodzie są partacze i każdy, kto nie jest partaczem kiedyś się myli. Z przypadku nie ma co wyciągać zbyt daleko idących wniosków (to jedna z metod manipulacji w mediach). Ciekawym na pewno byłaby jakaś statystyka, ile jest takich przypadków.

    • Miałem podobnie i po tygodniu dopiero przyszła policja na sprawdzenie. Codziennie rzekomo dzwonili i odbierała kobieta mówiąc, że nie wie o co chodzi.

      Okazało się, że osoba wpisującą moje dane do systemu zrobiła literówkę i mój numer miał 03 zamiast 30. Codziennie musiałem tłumaczyć innemu patrolowi, dlaczego nie mam aplikacji (nie dało się logować, bo prawdziwy numer nigdy nie był w bazie).

      Ogólnie dobrze, że nikt nie sprawdza tych danych a po usłyszeniu “pomyłka” nie weryfikuje czy aby nie popełniono błędu.

  2. Hmm, tak sobie myślę, no mam telefon, ale właścicielem numeru jest firma a w firmie jest np. ok 20 numerów, to co przekaże operator GSM, jakie dane i czyje?

    • Twoje Kolego, Twoje.
      Po sparowaniu: numeru, geolokalizacji, adresu i danych pracowniczych z bazy US/ZUS.

      Ewentualnie listonoga zapyta Cię: “czy przesle mi Pan SMSem ostatnie cztery cyfry dowodu? Byłoby mi łatwiej wypełniac druki; bo wie Pan – koronawirus”.
      …no i prześlesz.

    • > Twoje Kolego, Twoje.
      > Po sparowaniu: numeru, geolokalizacji, adresu i danych
      > pracowniczych z bazy US/ZUS.

      Zastanawiam się czy da się być uczciwym obywatelem (tzn pracować legalnie, płacić podatki), a jednocześnie nie napełniać informacjami o sobie rządowych baz danych, do których sięgnąć można jedną ustawą przepchniętą np. w środku nocy.

      Pomijam tutaj kwestię posiadania telefonu, bo on nie jest obowiązkowy. Ale podatki płacić wypada. Czy da się uczciwie żyć w Polsce bez udostępniania żarłocznemu na nasze dane państwu tylu informacji o sobie?

    • @Mateusz
      Błędnie stawiasz pytanie. Prawidłowo zadane brzmi: KIEDY (w jakim stadium rozwoju zamordyzmu) agregowanie danych zostanie wykorzystane do polowania na czarownice.

      Skoro już dzisiaj prawo staje sie fikcją, to stoimy u bramy nowego porządku – gdy rząd nada sobie prawo dowolnego wglądu w nasze dane i zasoby cyfrowe.

    • Dobrze więc że nie noszę telefonu ze sobą (z domu zabieram właściwie tylko wtedy kiedy się spodziewam że ktoś zadzwoni, tak to zostawiam w mieszkaniu – jedna rzecz mniej do martwienia się że zgubię albo mi ukradną). Innych trackerów (smartwatche, fitbity czy inne duperele tego typu) też nie noszę. Więc nawet jak przekażą dane mojego smartfona to i tak będzie dla nich bezużyteczne bo w 98.9% przypadków będzie im wychodzić że jestem w domu nawet jak nie jestem.

  3. łudzenie się, że te wszystkie totalitarne mechanizmy zostaną cofnięte po ogłoszeniu zakończenia pandemii, jest dla mnie najgorsze

    gdyby nie zakaz zgromadzeń już dawno by ludzie wyszli protestować

    • Tak, to jest poważny problem. Co będzie po tym jak wirus zostanie pokonany – władze i służby tak łatwo się przyzwyczajają do “ułatwień”. Jak pokazuje historia ataku na WTC i stworzonej gigantycznej machiny inwigilacyjnej – do tej pory nic nie cofnięto. Np. na granicy USA jesteś skanowany na wszystkie strony, od majtek do całej aktywność w Internecie.

    • uff całe szczęście że nie noszę majtek, będą mieli mniej informacji na mój temat.

    • “gdyby nie zakaz zgromadzeń już dawno by ludzie wyszli protestować”
      Mylisz się. To nie lata ’80 ubiegłego wieku. Sporo się zmieniło w mentalności społeczeństwa.

  4. Różnica między inwigilacją przez Facebooka a RP jest taka, że Facebook nikogo nie zmusza do instalacji swojej apki. Wiem, że wielu producentów fonów instaluje ten syf już w fabryce, ale przynajmniej w moim przypadku, praktycznie wszystko dało się odinstalować za wyjątkiem jakiejś tam usługi – tą wywaliłem po krótkiej zabawie kablem USB. Ponadto, wolę Facebooka lub nawet pospolitego bandziora niż “wspaniałą” RP – jakoś do tych pierwszych mam większe zaufanie.

  5. Nie no jak ludzie święcie przekonani o tym, że Tusk z Putinem zabili prezydenta mówią, że nie będą inwigilować, to musi to być prawda…

  6. […] Oto nowe prawo, które ma wejść w życie z Tarczą Antykryzysową 2.0. O sprawie pisze niezawodny niebezpiecznik.pl To kolejny mocno podejrzany przepis, który pojawia się w ramach walki z epidemią. Co operatorzy […]

  7. Co to znaczy zanonimizowane? Ja rozumiem to w ten sposób, że jedynym elementem identyfikującym telefon i jego właściciela będzie jakiś unikatowy ciąg znaków, który poza raportami nie funkcjonuje nigdzie indziej (a więc odpada MSISDN, IMSI, ICCID, NIP, REGON, PESEL). Czyli na podstawie samych raportów odbiorca danych nie może stwierdzić, do kogo należy telefon ale może stwierdzić, że ten sam telefon przebywał w określonych miejscach w okreslonym czasie.

    • No. I teraz zapuszczamy sercz i parujemy tą informację z Twojego ostatniego zdania z dwoma danymi: miejsce pracy i miejsce zamieszkania.
      Trafność 99,99%.
      I po ptokach.

    • Czasem nawet nie trzeba wiedzieć, gdzie kto mieszka. Na przykład jak ktoś ma dom, gdzie w sąsiedztwie kilkuset metrów nie ma nic. Mozna już takiego delikwenta zidentyfikować po publicznych danych…

  8. Oczywiście, prawa do krytyki takiego pomysłu nie mają osoby posiadające Facebooka, Androida, iPhona i innych urządzeń, ale… prawo do krytykowania takich przedsiębiorstw traci również państwo. Bo w końcu teraz trochę głupio powiedzieć, że Chiny szpiegują, skoro zrobią to wszyscy.

  9. Operatorzy mają informację o tym, jaki telefon posiadamy, na którym zainstalowana jest karta sim operatora. Można się o tym przekonać m.in. w T-Mobile, kiedy chcesz porozmawiać o nowej ofercie – abonament mam bez telefonu od dłuższego czasu, telefon zmieniam raz na 4 – 5 lat. Za każdym razem wiedzą, jakiego telefonu używam.

    • Masz rację, po otwarciu konta abonenta w necie widać jaki telefon jest aktualnie w użyciu z danym numerem telefonu, ale u mnie np. pokazuje Xperię X, w której powinien być Android, ale go tam nie ma. Jest Sailfish. I co operator może mi zrobić? Napierdzieć w oponki.

  10. >Pamiętajcie, że prawa do krytyki tego pomysłu nie ma nikt, kto na swoim smartfonie ma zainstalowaną aplikację Facebooka/WhatsAppa lub Messengera ;)

    Różnica jest taka, że Messengera czy Facebooka instaluję dobrowolnie i mogę w dowolnym momencie te appki i swoje konto wykasować jeśli będę miał taką ochotę.

    To tak jakby stwierdzić, że jeśli ktoś rozebrał się do naga przed jedną osobą to nie miałby prawa krytyki, gdyby rząd postanowił zrobić rejestr w którym wszyscy obywatele musieliby dostarczyć nagie zdjęcia

    • Nie to nie do końca tak. To tak jakby ktoś krytykował rząd za taki rejestr mówiąc że on nie chce aby ktokolwiek widział go nago i że nigdy nikomu nie pozwolił się zobaczyć nago.

  11. A jak nie mam smartphone i zadne uj nie bedzie mnie zmuszal do instalowania czegos gdzie konstytucja ludzie jebnijcie sie w leb pamietajcie konstytucja RZPP

  12. Ale się spinacie. Przecież do tej pory Państwo czy ktokolwiek kto miał taką możliwość mógł robić to samo nielegalnie. I pewnie robił, choć niekoniecznie Wam.
    Najlepiej uznać, że skoro da się technicznie nas szpiegować to pewnie ktoś to kiedyś robił.
    Ja dawno dawno temu za czasu nieboszczki Tepsy pracowałem na centrali telefonicznej. Czasami z nudów nocami słuchaliśmy rozmów telefonicznych zwykłych ludzi. Nielegalnie.
    Nie żeby nas to specjalnie interesowało, ale czasem przechodząc obok stojaka raz na kilka dni posłuchało się czegoś przez pół minuty.
    Czasami trafiały się i pikantne rozmowy.
    Czasy się zmieniły i w dobie technologii cyfrowej też jest to możliwe jeśli nawet nie łatwiejsze.
    Wasze rozmowy telefoniczne raczej na pewno czasem kiedyś ktoś słuchał.
    Przecież do niedawna wielu miało analogowe telefony bezprzewodowe.
    Najczęściej pasmo 46/49 MHz modulacja FM.
    Cały eter był tego pełen.
    Później telefonia NMT a jeszcze później radiodostępy telefonii stacjonarnej w tej technologii, RSŁA (do dziś żyje w Tatrach dostarczając telefon do schroniska w dolinie Chochołowskiej).
    Przecież były wsie gdzie pół wsi słuchało drugiej połówki wsi swoimi telewizorami nastawionymi uczciwie na legalną stację TV. Winnym był silny sygnał lokalnego BTSa NMT i kiepski wzmacniacz antenowy w antenie siatkowej.
    Bądźcie spokojni.
    Ja zawsze zakładam że jeśli rozmawiam z kimś przez jakieś urządzenie to ktoś może słuchać. Niech sobie słucha.
    Jedynie podsłuch moich zwykłych rozmów “paszczowych” by mnie zbulwersował.
    Telefon to telefon. Za długo przy tym pracowałem…

    • Moje rozmowy są tak nudne, że słuchający umarłby z nudów. Bardzo nie polecam.

  13. Droga redakcjo – skandal nie polega na tym, że zbiera dane o lokalizacji, ale na tym, że przy pomocy “big data”, pod pozorem “analizy zakażeń”, na podstawie danych wszystkich obywateli ROBI MAPĘ ICH ZNAJOMOŚCI I KONTAKTÓW!

  14. A jak mam telefon, na którym od roku nic nie mogę zainstalować bo permanentnie brakuje pamięci to co wtedy? Łapię się do grupy osób nieposiadających urządzenia umożliwiającego instalację aplikacji czy może przyjdzie urzędnik i pokaże mi paluszkiem co mam z telefonu usunąć? A może państwo użyczy mi certyfikowanego urządzenia na czas inwigilacji?

  15. Uważam że dane powinny również zawierać nagrania z mikrofonu, bo jak inaczej wykryć czy ktoś kicha lub kaszle, no jak? Aby miec dodatkową pewność, chciałbym też dane z akcelerometru bo jeśli ktoś zdusi kaszel w sobie lub w poduszke kichnie, to będzie się trząsł w charakterystyczny sposób. Analiza falkowa to wyłapie. Nie bez znaczenia pozostaje historia wyszukiwania w internecie, bo jak ktoś zacznie szukac informacji o kaszlu, katarze, chusteczkach lub termometrach – poda się organom jak na tacy! Na koncu zadbalbym o relacje miedzyludzkie, czyli potrzebna informacja o kontaktach. Nalezy informować znajomych kazdego zdiagnozowanego o tym fakcie, bo skoro widnieje w jego ksiazce adresowej, to szansa wynosi wiecej niż to że zawiedzie długopis Adriana, iż mieli ze sobą kontakt.

  16. W ramach anonimizacji sugeruję kasować ostatnią cyfrę numeru PESEL. Rządzący będą mieli to co tak naprawdę chcą mieć, a będą mogli mówić że “przecież dane są anonimowe!”.

    • PESEL to zło samo w sobie.

      Ale, niezależnie od tego, nie dawaj żadnych rad rządowi, nawet żartem!

      Jest ryzyko, że jakiś nietechniczny głupek z ministerstwa to wdroży i jeszcze się pochwali, że “przecież radzili na Niebezpieczniku”. Patrząc na niekompetencję tej władzy wszystkiego można się spodziewać.

    • Akurat ostatnia cyfra w PESEL to cyfra kontrolna, więc jak jej nie podasz to i tak ją sobie wyliczą :)

  17. A co jeżeli karta SIM jest zagraniczna w telefobie

  18. A co myślicie o wykorzystywaniu w tym wypadku telefonów satelitarnych?

  19. Cześć. Jak to jest z pocztą polską – od 30 marca idzie przesyłka z poczty pod adres gdzie mieszka osoba w kwarantannie. Po kontakcie z PP stwierdzili, że przywiozą dopiero jak się kwarantanna skończy – i tu pytanie, skąd do jasnej ciasnej, wiedzą że pod tym adresem jest osoba z kwarantanna?

    • @Marek:

      rząd przekazał Poczcie Polskiej adresy wszystkich miejsc, gdzie przebywa osoba na kwarantannie (na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii).

    • Skąd to wiadomo, ale na jakim paragrafie to jedzie?
      Spółka prawa handlowego posiadająca dane tego typu?

    • @Nux
      Jesteś pewien, że w cytowanym rozporządzeniu jest paragraf, który na to zezwala?
      Literalnie: na przekazanie PP tych danych?
      no i w jakim celu (jaka podstawa faktyczna do takiego wyróżnienia PP i czemu mająca posłużyć w rozumieniu tej ustawy).

  20. Pewnie nie wszyscy to widzieli http://www.youtube.com/watch?v=UFS4BjRqEWY
    Strach jest dobry na wszystko, bo “my” się go boimy i pod pretekstem strachu dajemy sobie wciskać/godzimy się na “nowe technologie”, które nas na każdym kroku ograniczają.

    COVID to Pandemia Strachu w celu wymuszenia na nas dobrowolnego zaszczepienia się, a szczepionka, której właścicielem jest Bill Gates z “prawami patentowymi” czeka tylko na sygnał aby ją wprowadzić na całym Świecie i zarobić kokoski.

    Włącz myślenie, wyłącz telewizor, radio i odłącz się od propagandy zła, bo gdzie twoja uwaga tam i twoja energia i ona jest Ci zabierana.

    Media robią “niezłą” robotę aby utrzymać nas w Strachu.
    za chwilę nie kupisz gazety bo na niej będzie koronek, nie dajcie się zwariować.

  21. Niebezpiecznik, ty tak na powaznie o tym, ze powinnismy wspierac panstwo dajac mu swoje dane?
    Spojrzcie na Szwecje, czy trzeba ludzi zamykac, inwigilowac, sledzic. Nie. I prosze nie pisac o gestosci zaludnienia i innych glupot. Wiekszosc ludzi mieszka na poludniu Szwecji.
    My po prostu nie potrafimy szanowac wolnosci. Zawsze pod butem.

    • Znam Szwecję i wystarczy wpisać nazwisko obywatela w wyszukiwarkę, by dowiedzieć się o nim wszystkich danych; łącznie z tym ile ma mieszkań, dochodów, podatków, dzieci, partnerów, zwierząt i gdzie może akurat teraz przebywać.
      Szwecja to najbardziej zsocjalizowane (negatywnie) państwo w Europie. Takie współczesne DDR, gdzie każdy każdego szpieguje i podglada.
      Szwedzi są szpiegowani, inwigilowani i samozamknieci.
      Tak więc Szwedów nie trzeba j.w., bo oni już to mają.

      To, co teraz obserwujesz w kwestii wirusa w Szwecji, to propaganda ‘odpowiedzialności społecznej’. Prawda jest jednak odwrotna – szwedzka służba zdrowia jest tak niewydolna, że nie mieli wyjścia i musieli zostawić sprawy na pastwę losu.
      tam nie ma wirusa, bo się go nie bada.

    • Każda władza jest zła, bo każda wynaturza, demoralizuje i rozpycha się łokciami. Choć oczywiście jest to zło konieczne i nie zawsze śmiertelne. Dlatego tak ważne jest by do każdej władzy podchodzić krytycznie i z dystansem, niezależnie od poglądów. I samoorganizowac się w celu jej kontroli.

  22. Pokazanie faka rządzącym zawsze na pierwszym miejscu.

  23. @Veder, pierwsza czesc- zgadza sie.
    Druga czesc- w d… byles i … widziales.;)

    Szwedzi nie sa traktowani jak bydlo zamkniete w zagrodzie, ktore nawet do lasu nie moze wejsc.
    Nie zarzneli gospodarki w imie obludnego zamkniecia w domach.
    Polski parlamentaryzm do podeszwy buta im nie dorasta.
    Oni ksztaltowali sie przez setki lat, a my ginelismy w bezsensownych powstaniach i wojnach.
    Period.

    • No i właśnie tu wychodzi Twoja cukierkowa znajomość Szwecji z mediów :-)

      Szwed sobie nie może ani płotu pomalować na dowolny kolor, ani sztachet przybić za ciasno. Do lasu owszem może – zawsze ubrany na żółto. Zabiwakować może – jedną noc (bo las prywatny).
      Na każdą czynnośc musisz miec zgodę lub licencję – nawet na kupno wyłaczników prądowych.

      Szwedzi cieszą się bardzo pozorną wolnością – mogą chodzić gdzie chcą, ale tylko tam gdzie wolno :-) To jak z dowcipem Forda z lat 20tych – ‘ależ to nieprawda, że kupujący nie może wybrac koloru naszego auta; jak najbardziej może; …pod warunkiem, że wybierze biały”.
      Ich parlamentaryzm (raczej orwellizm) ukształtował się dopiero po reformie, która ich z głodu wyciągnęła – jakieś 80 lat temu. Raptem.
      I taka jest Szwecja – wiec nie mądruj i wypowiadaj się o swoich dupowa.ych wojażach :-)

    • @Zdzisek
      PS
      no i tak na gorąco, żebyś troszkę otrzeźwiał:
      https://wiadomosci.onet.pl/swiat/koronawirus-szwecja-wzrosla-liczba-ofiar-rzad-chce-wiecej-wladzy/ey6v7wz

      Jak widzisz model ‘odporności stadnej’ szybko ewoluuje :-)

  24. Niech nie przesadzają, bo przegięcie pały będzie się u części użytkowników kończyło rezygnacją z usług. Na internetach świat się ani nie zaczyna ani nie kończy, szczególnie u tych, którzy żyli już w czasach królowania zwykłego telefonu GSM (bez połączenia z siecią), czy zupełnie bez niego nawet.
    Może właśnie nadszedł czas odcinania smyczy?

  25. @Veder, o ty oswiecony. Mieszkam w Szwecji i cenie sobie to, ze w czasie jak wiekszosc swiata zamknela ludzi to, ja chodze sobie po ulicach jak wolny czlowiek. Co do reszty, to nie warto wyprowadzac ciebie z bledu. Ciekawym zjawiskiem jest to, ze w Szwecji do zamkniecia panstwa glownie nawoluja imigranci. Jak cos takiego slysze, to recepta jest prosta. Wracaj do domu, np. do PL.

  26. A mam pytanie – od 20lat mam jeden numer telefonu. Przechodził on z sieci do sieci, zmieniali się operatorzy, taryfy ale jedno pozostało niezmienne – abonent, którym nie jestem ja ;-) Co i na jakiej podstawie oni chcą sprawdzać? Na ile realne te dane będą? Zdają sobie sprawę z telefonów zarejestrowanych na rodziców, partnerów, firmy? Z czym do ludzi? Kolejna ustawa pisana na kolanie

  27. A co jakby wyjąć kartę SIM no wtedy tracimy dostęp do internetu mobilnego i połączeń lecz ciekawe czy by wtedy rząd nas widział

  28. Podobnie jest w Czechach. Z tym, że:
    – tam wprowadzono stan wyjątkowy,
    – dane o lokalizacji i cała reszta dotyczy tylko osób chorych na COVID-19,
    – dane ww zostaną udostępnione tylko za zgodą ww osób,
    – zgodę wyrażoną można wycofać…

    Źródło: https://www.vodafone.cz/o-vodafonu/ke-stazeni/ochrana-soukromi/zpracovani-vasich-osobnich-udaju-v-souvislosti-se-sirenim-koronaviru/?promo=wsc:news:all:covid#

  29. Na całe nasze szczęście, nasz (mniej lub bardziej ukochany) rząd sam strzelił sobie w stopę:
    „podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej”- a ze względu na zbliżające się wybory na Prezesa Sądu Najwyższego oraz prezydenckie, żadnego z powyższych nie wprowadzą. Co za tym idzie, powstanie kolejny martwy przepis, którego użycie skutkowałoby natychmiastowymi pozwami o naruszenie praw obywatelskich.
    Tym bardziej, że piszą tylko i wyłącznie o COVID-2019, więc jego użycie w przypadku jakiejkolwiek innej epidemii/klęski żywiołowej byłoby niezgodne z prawem.

  30. A mogę aplikację kwarantanna zainstalować na drugim telefonie bez karty sim?
    Czy musi być 4G?

  31. gdyby nie zakaz zgromadzeń już dawno by ludzie wyszli protestować – ludzie to zwykłe pipki – dla ludzi wystarczy gril i piwko co weekend.

  32. Aplikacja Domowa kwarantanna zawiesza się na android 6.0, zaraz po zrobieniu zdjęcia, wiec nie da dokończyć rejestracji

  33. Skoro wszyscy, siedzimy w domu, mamy dostęp do WiFi, rozmawiamy przez Skype czy Whatappa, możemy przecież włączyć tryb samolotowych ale włączyć WiFi, wtedy nie będą mieli informacji z BTS’ów.

  34. Jak wygląda sprawa z wifi calling ? Jaki to jest protokół w kontekscie informacji wysyłanych przez telefon ?
    Pytam w kierunku modelu poruszania się z telefonem w trybie samolotowym z włączonym wifi pomiędzy ‘wyspami’ gdzie telefon może skorzystać z sieci.

  35. […] lub bardzie udolnie, tworzy teraz aplikacje (np. “Kwarantanna Domowa“) i systemy (np. w oparciu o logi sieci telefonii komórkowych), które mają wskazać obok kogo, na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni, znajdował się dany […]

  36. ostatnio przy odbiorze paczki poproszono mnie o podanie czterech ostatnich cyfr dowodu. Nie zgodziłem się i nie odebrałem paczki. Szukałem w internerach informacji o takich praktykach lecz nic nie znalazłem . Czy wiecie o co chodziło ?

  37. w artykule padło zdanie:

    “Pamiętajcie, że prawa do krytyki tego pomysłu nie ma nikt, kto na swoim smartfonie ma zainstalowaną aplikację Facebooka/WhatsAppa lub Messengera ;)”

    a co z instagramem?

  38. A ja to mam w dupie. Jestem elektronikiem i programista z wyksztalcenia, karty sim mam sczytane, wykonalem proteze programowa karty sim, imei to same zera, rozmowy voip prowadze wlasna apka wificalling, numer zarejestrowany na wyspach Hula Gula, a lacze sie poprzez hotspoty ogolnie dostepne w calej polandii, albo przez guesta w orange. Android jest od podstaw przekompilowany, zero stockowych smieci, lokalizacja pokaze co ja chce a nie gdzie jestem. Moga se podsluchiwac, bez bezposredniego pelengu za wiele nie zwojuja, a i na to mam odpowiedz.

  39. Ludzie… ustawa o retencji tych danych przez 2 czy 5 lat to weszła DEKADĘ TEMU BODAJ.
    Ponadto każdy operator ma w koncesji świadczenie usług na rzecz obronności i bezpieczeństwa.

  40. […] użytkownika aplikacji, a w walce z koronawirusem niewiele pomoże? Pisaliśmy już o tym w kilku poprzednich naszych artykułach, ale […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: