10:56
23/3/2020

Obecnie już dziesięć krajów wykorzystuje nowe technologie do walki z epidemią koronawirusa. Podejmowane działania różni arsenał wykorzystywanych środków, a także inwazyjność względem prywatności obywateli.

Korea Południowa – życie pod szczególnym nadzorem

Władze w Seulu zdecydowały, że celem walki z koronawirusem należy wdrożyć możliwie najsilniejsze środki, dlatego mieszkańcy Korei Południowej zostali poddani ścisłemu nadzorowi elektronicznemu. Rząd śledzi m.in. telefony komórkowe wszystkich obywateli objętych ryzykiem zakażenia, a miejsca przebywania chorych na COVID-19 lub podejrzewanych o to, że są nosicielami, można podglądać na publicznie dostępnej mapie.

Południowo-koreańska administracja gromadzi również inne informacje np. te pochodzące z kart płatniczych, a także z przeprowadzanych z chorymi wywiadów lekarskich. Wszystko po to, by mapa udostępniana mieszkańcom kraju była jak najbardziej szczegółowa i aktualna.

Brytyjski „The Guardian” ocenia, że działania podejmowane przez Seul celem ograniczenia rozprzestrzeniania się epidemii są „bardziej przerażające, niż sam koronawirus” i mogą prowadzić do stygmatyzacji osób chorych w społeczeństwie.

Kobieta w wieku około 60 lat właśnie otrzymała pozytywny wynik testu. Kliknij w link aby dowiedzieć się, w jakich miejscach przebywała, zanim trafiła do szpitala” – brzmi treść „typowego” rządowego SMS-a cytowanego przez „Guardiana”.

Link podany w wiadomości prowadzi do południowo-koreańskiej lokalnej administracji, gdzie można zapoznać się z listą miejsc, które odwiedziła nowo zdiagnozowana na koronawirusa osoba.

Izrael: Kontrwywiad do walki z epidemią

14 marca premier Izraela Benjamin Netanjahu oznajmił, że planuje wnieść pod obrady swojego gabinetu możliwość wykorzystania do walki z epidemią specjalnych środków przeznaczonych do tej pory do walki z terroryzmem. Dwa dni później, po „ponad sześciogodzinnej dyskusji” było już jasne, że technologie, jakimi dysponują izraelskie siły wywiadowcze i tamtejsza agencja bezpieczeństwa, zostaną wykorzystane do śledzenia chorych na COVID-19 mimo sprzeciwu aktywistów działających na rzecz ochrony praw człowieka i demokracji.

Netanjahu wdrożył decyzję bez uzyskiwania zgody parlamentu, która w normalnych okolicznościach byłaby konieczna – zdecydował w tym celu o wprowadzeniu gabinetu w tryb pracy właściwy dla sytuacji nadzwyczajnych. Kontrwywiad Izraela, służba Szin Bet potwierdziła, że wcześniej na prośbę Netanjahu i ministerstwa zdrowia testowała wykorzystanie swoich możliwości technologicznych w walce z epidemią.

Według organizacji obywatelskich, wśród podejmowanych przez Izrael działań znalazło się tym samym monitorowanie smartfonów osób zarażonych koronawirusem w czasie rzeczywistym, a także analiza metadanych z posiadanych przez nie urządzeń, której celem jest określenie tego, gdzie chorzy przebywali wcześniej i z kim mogli mieć kontakt. Szin Bet zaprzecza jednak, jakoby jej technologie miały być wykorzystywane do egzekwowania przepisów dotyczących izolacji.

Jak w takim razie mają działać technologie posiadane przez izraelskie służby? Dane geolokalizacyjne rutynowo gromadzone od działających w kraju operatorów telekomunikacyjnych zostaną wykorzystane do tego, by określić, czy zdrowi Izraelczycy mogli znaleźć się w pobliżu zarażonych. Podobnie jak w Korei Południowej, w takim przypadku do zagrożonego koronawirusem zdrowego obywatela zostanie wysłany SMS informujący go o zetknięciu się z osobą chorą na COVID-19 i instruujący go na temat konieczności podjęcia natychmiastowej samoizolacji. Za złamanie przepisów regulujących kwarantannę i samoizolację w Izraelu grozi kara pozbawienia wolności do sześciu miesięcy.

Singapur: śledzimy się, ale wszystko zostaje w rodzinie (do czasu)

Trace Together to aplikacja opracowana przez rząd Singapuru w ciągu ostatnich ośmiu tygodni. Pozwala każdemu, kto posiada numer telefonu i urządzenie z Bluetooth na „proaktywną pomoc” w zwalczaniu epidemii koronawirusa. Jej działanie opiera się na wymianie sygnałów Bluetooth pomiędzy telefonami użytkowników znajdujących się w niedużej odległości od siebie nawzajem (co ministerstwo zdrowia Singapuru definiuje jako dwa metry, lub – jeśli przebywamy ze sobą co najmniej 30 minut – pięć metrów). Informacje o tym, z kim się stykamy na ulicy bądź kto nas odwiedził są przechowywane lokalnie na smartfonie – aplikacja nie przesyła gromadzonych na temat użytkowników danych samowolnie na rządowe serwery. Każdemu użytkownikowi, który w aplikacji rejestruje się w oparciu o numer telefonu, program przyporządkowuje losowe ID zmieniające się w regularnych odstępach czasu.

Wyjątkiem w kwestii przekazywania danych są sytuacje, w których organy odpowiedzialne za ochronę zdrowia w Singapurze próbują prześledzić trasę poruszania się chorego na COVID-19. Wówczas użytkownicy są proszeni przez władze o przekazanie danych z aplikacji w ramach prowadzonego postępowania. W chwili, gdy odmówią wykonania takiego polecenia, mogą zostać oskarżeni o naruszenie prawa regulującego kwestie przeciwdziałania rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych. Dane o tym, że użytkownik zetknął się z osobą chorą, pochodzą z wywiadów medycznych przeprowadzanych z chorymi.

Władze Singapuru podkreślają, że korzystanie z aplikacji jest dobrowolne.

Wyjdziesz z domu? Włączysz alarm na policji

Na Tajwanie, władze postanowiły wykorzystać smartfony do stworzenia „elektronicznego ogrodzenia” wokół ludzi objętych obowiązkiem kwarantanny domowej.

Sygnał telefonów osób odbywających kwarantannę jest monitorowany przez specjalny system, który natychmiast powiadamia policję i lokalne władze, jeśli tylko objęty restrykcjami użytkownik wyjdzie z domu lub wyłączy swój telefon. Władze twierdzą, że mogą skontaktować się lub złapać tych, którzy łamią nakaz kwarantanny w ciągu zaledwie piętnastu minut od włączenia alarmu. Władze dzwonią też do obywateli dwa razy dziennie, aby sprawdzić czy mają oni telefon przy sobie.

USA i Europa debatują o prywatności – i dobrze

Według doniesień medialnych w USA trwa obecnie debata administracji prezydenta Donalda Trumpa z koncernami technologicznymi takimi jak Google i Facebook na temat możliwego wykorzystania zagregowanych danych użytkowników smartfonów do monitorowania rozprzestrzeniania się koronawirusa. Zdecydowana większość tych dyskusji nie jest dostępna dla opinii publicznej – w czwartek jednak demokratyczny senator Ed Markey skierował do dyrektora ds. technologii w Białym Domu Michaela Kratsiosa list otwarty, w którym domaga się wyjaśnień nt. możliwego użycia nowych technologii do śledzenia osób chorych na COVID-19.

„Wzywam was do zachowania równowagi pomiędzy prywatnością a wykorzystaniem rozwiązań opartych na danych do walki z obecnym kryzysem zdrowia publicznego” – napisał Markey. Podkreślił on jednak, że niedopuszczalna jest jednak „całkowita inwazja w prywatność, szczególnie w sytuacji, w której dotyczy to wysoko wrażliwych i osobistych informacji oraz danych geolokalizacyjnych” – zaznaczył senator.

RODO nie stanowi przeszkody

Włochy, Austria, Niemcy i Wielka Brytania do kontroli pandemii będą korzystać z agregowanych danych pozyskiwanych od operatorów telefonii komórkowej. Będą one trafiały do organów rządowych, które z użyciem tak pozyskanych informacji chcą mapować ruch osób i przewidywać rozwój epidemii.

W Polsce dla osób odbywających kwarantannę w domu powstała aplikacja „Kwarantanna domowa” udostępniona przez Ministerstwo Cyfryzacji.

Przepisy RODO nie zabraniają wykorzystania technologii do walki z epidemią, a sam Wojciech Wiewiórowski, szef EIOD, napisał na swoim blogu że obecna sytuacja zmusza nas do przemyślenia podstawowych pojęć i wartości rządzących dyskusjami na temat ochrony danych. W maju w związku z tym organ zaproponuje nową strategię, uzupełnioną o wnioski z czasu zarazy.

Problem polega na tym, że dane można zdeanonimizować, a ich agregacja może zakłócać materiał badawczy do analizy, której celem jest oznaczanie ruchów osób zarażonych koronawirusem. W wielu państwach demokratycznych rząd nie ma dostępu do danych obywateli bez odpowiednich obwarowań, tj. nakazu sądowego.

Wyjątkowa sytuacja wymaga wyjątkowych środków – ich wdrażanie obecnie ma silne poparcie społeczne, któremu dobrze byłoby, aby towarzyszyła równie intensywna dyskusja o konieczności właściwego prawnego obwarowania i czasowego ograniczenia. Ryzyko nadużyć istnieje i jest realne – choćby w zakresie dalszego przetwarzania danych zgromadzonych na potrzeby walki z epidemią i jego możliwych celów. Obowiązkiem państwa nie jest zatem jedynie wdrożenie narzędzi technicznych do walki z epidemią, ale i zapewnienie przejrzystości swoich działań. Reguły definiowane przez RODO nie znikają z powodu stanu epidemii, lecz obowiązują nadal, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa danych, minimalizacji i uczciwości w zakresie ich przetwarzania. Obywatele nadal powinni mieć prawo dostępu do swoich danych, a także do informacji na temat tego, co będzie działo się z nimi dalej, gdy zagrożenie już zniknie.

Przeczytaj także:



89 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Jeszcze nie ma 20 000 zgonów, a już prywatność przehandlowana. Nie zaslugujemy na wolność.

    • 100/100

    • Polecam otworzyć oczy: oko.press/uwaga-pis-chce-przemycic-grozne-przepisy/

  2. >ich wdrażanie obecnie ma silne poparcie społeczne

    Ma?

  3. Okazja jest idealna, ludzie zgodzą się na inwigilację i kontrolę. Tylko głupi albo praworządny rząd by jej nie wykorzystał.

    Epidemia potrwa jeszcze długo, ludzie przywykną to bycia zaobrączkowanym bydłem. Niewielu już ceni takie wartości jak wolność, bo z nią wiąże się podejmowanie trudnych decyzji i branie za nie odpowiedzialności. Większość ludzi nie potrafi ogarnąć swoją wyobraźnią takich sytuacji, jak np. zablokowanie wszystkich kont bankowych po nieprzychylnym wpisie nt. rządu na Twitterze, albo areszt domowy z powodu widzimisię urzędnika. Już teraz UOKiK otrzyma prawo do ustalania cen a także będzie otrzymywał od KAS wrażliwe dane finansowe przedsiębiorstw. Tajemnicy bankowej już dawno nie ma. Codziennie system STIR pobiera wyciągi z kont bankowych i wysyła je do urzędów.Co miesiąc każdy przedsiębiorca w Polsce wysyłą szczegółowe i wrażliwe dane dotyczące swojej działalności w postaci pliku JPK. KAS może bez żadnego powodu i uzasadnienia zablokować konto dowolnej firmy w Polsce na 72 godziny i przedłużyć to na 3 miesiące. Ustawa nie zabrania postępować rekurencyjnie (czyli po 3 miesiącach zakładamy kolejną blokadę na 72 godziny). Ale ludzie ze słabą wyobraźnią muszę to przeżyć, żeby się przekonać. Na razie zostaje mi nazywanie tego “teoriami spiskowymi”.

    I pamiętajcie: Internet nie jest prawem człowieka. W dowolnej chwili operator może wam zablokować dostęp. Ciekawe co wtedy zrobicie ze swoim wirtualnym życiem, co załatwicie i czym zapłacicie, skoro wszystko przenieśliście do sieci, gdzie nie ma własności a przynajmniej nic nie należy do was. Jesteście tylko dysponentami.

    • > Internet nie jest prawem człowieka

      I co z tego?

      Przecież władze gwałcą również prawa człowieka – stosują na przykład tortury – na policji w Polsce rzecz wcale nie tak rzadka.

    • Niestety, państwo musi myśleć za głupszych obywateli.

    • „internet nie jest prawem człowieka”- to zależy od kraju, np. w Finlandii jak najbardziej jest, zostało to zapisane w ichniej konstytucji.

    • @Freynir prawa człowieka są niezależne od pochodzenia, zamieszkania czy narodowości i stoją ponad konstytucjami poszczególnych krajów
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Powszechna_deklaracja_praw_cz%C5%82owieka

    • @Kunr- cytując wspomnianą przez ciebie stronę:
      „W momencie powstania deklaracja była jedynie standardem – jako rezolucja Zgromadzenia Ogólnego nie tworzyła prawa międzynarodowego ani nie miała wiążącego charakteru. W obecnej chwili większość prawników zajmujących się prawem międzynarodowym uważa ją za prawo zwyczajowe, z czego wnioskują oni jej powszechne obowiązywanie. Na bazie Deklaracji w 1966 roku uchwalono Międzynarodowe Pakty Praw Człowieka. ”
      Z których to Paktów wyłączono prawo do własności i prawo do azylu. Na tamtą chwilę nikt nie przewidział, że może być potrzebne prawo do internetu, ale myślę, że można by to podciągnąć pod artykuły:
      3, 12, 18, 19, 26, 27, a zwłaszcza 30.

  4. A stąd już nie daleko do odstrzeliwania/linczu tych zarażonych – skoro wiadomo gdzie jest.

    A Stalin w grobie rechocze…

    • – ale ja jestem zdrowy, nie strzelajcie! – prosi ostatni opozycjonista
      – proszę się uspokoić, to odstrzał prewencyjny, dla pańskiego dobra, aby nie mógł się Pan zarazić

    • Stalin płacze z żalu, że sam na to nie wpadł, takie możliwości w połączeniu z technologią toć to raj dla psychopatów u władzy :)

  5. Ciekaw jestem jakie naprawdę dane zbiera i przekazuje służbom ta aplikacja i czemu ludzie są tak naiwni aby ją bezmyślnie instalować (bynajmniej nie namawiam do “olewania” choćby bezobjawowej kwarantanny) nie myśląc o ewentualnych konsekwencjach w przyszłości. Zainstalowanie z własnej woli oprogramowania stworzonego przez państwo na swoim telefonie może dać praktycznie pełny dostęp do niego, choćby dla takiego pegasusa (którego rzekomo nie mamy). Wczoraj był wywiad w tv z młodym nauczycielem na kwarantannie. Stwierdził, że aplikacji używał dopóki nie spóźnił się w ciągu 20 minut z reakcją, aplikację odinstalował ale codziennie funkcjonariusze wołają go “wyjdziesz na podwórko?” ;D

    • Przepraszam, nie zauważyłem wcześniejszego artykułu, tam widzę obszerną dyskusję w temacie. Posty do usunięcia ;)

    • Wirus jest celowym zagraniem by ograniczyć ludziom wolność. Ciemnota jednak nie ogarnia tego.

    • Ewidentnie chodzi tutaj o pełną kontrolę całych mas społeczeństwa. Zawiodły chyba wszystkie państwa. Statystyki ewidentnie wskazują, że zejścia śmiertelne z powodu tego wirusa, stanowią zaledwie kilka procent corocznych zgonów z innych powodów.

    • @studencik
      Kreowanie paniki strachu i przymusu wskazuje na zaplanowane globalne działania. Jak bowiem wytłumaczyć ludzi z bronią i ostrą amunicją na polskich granicach? Co będą strzelać do potencjalnie zarażonego grypą, albo ot zakatarzonego?

    • Gracja, słyszałeś o tzw. teatrze bezpieczeństwa? Oczywiście, że nikt do nikogo nie będzie strzelał, tak samo jak nikt do niekogo nie strzela np. na lotniskach. Chodzi wyłącznie o stworzenie wrażenia siły państwa, które daje ludziom poczucie bezpieczeństwa i skłania do przestrzegania prawa (w myśl zasady: skoro widzę żołnierza z długą bronią, to sytuacja musi być poważna, lepiej na wszelki wypadek zrobię co mi każą).

      A teorie spiskowe o celowym tworzeniu wirusa, żeby podporządkować państwu obywateli… Proszę was. Epidemie dziesiątkowały ludzkość regularnie od początku istnienia gatunku. Fakt, że obecnie, od kilkudziesięciu lat tak się nie dzieje jest ewenementem, który zawdzięczamy rozwojowi medycyny i warunków sanitarnych. Było absolutnie do przewidzenia, że prędzej czy później jakiś mikrob okaże się silniejszy niż reszta i znowu dojdzie do pandemii (zresztą o czym my mówimy? Czy w ogóle da się stawiać koronawirusa w jednym szeregu z dawnymi epidemiami dżumy czy choćby słynną hiszpanką?). Bynajmniej nie trzeba było do tego żadnych spiskowców i doprawdy nie chce mi się wierzyć, żeby jakieś państwo było na tyle głupie, żeby to robić. Jest powód dla którego nie używa się już broni biologicznej i chemicznej. Inna sprawa to oczywiście fakt, że państwa adaptują się do sytuacji i mogą próbować ją wykorzystać również w celu wzmocnienia władzy, ale stąd daleko jeszcze do złowieszczych Chińczyków próbujących zdławić resztę świata.

    • Marek 2020.03.24 11:41
      Przecież wiadomo ,że ten wirus to ćwiczenia wojskowe.

    • Marek wystarczy :)
      O ćwiczeniach wojskowych nic nie wiem.

    • @Marek
      Poczytaj o ćwiczeniach DEFENDER- EUROPE 20. Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Ćwiczenia i nagle wirus? Przypominam ,że ćwiczenia wojskowe nie odwołali. Czyli teoretycznie wirus roznosi po europie armia amerykańska.

    • Wirus z koroną czy bez, jest tak samo “groźny” jak i pozostałe.
      Ludzie (te słabsze, schorowane jednostki) umierają – jak nie na koronę, to na grypę, jak nie na grypę, to na raka prostaty.

    • Przypominam że prawo nie nakłada póki co obowiązku odbierania telefonu od policji, rozmawiania z policją przez drzwi domu, odbierania domofonu czy pokazywania się w oknie komukolwiek.

      W czasie kwarantanny nie wolno wychodzić z domu, to wszystko. Nie ma obowiązku poddawać się kontroli przebywania tam.

    • @Niebezpiecznik!
      Czy to są ruscy trole, czy oni na serio?

      Przecież jest wyższa konieczność. Świat może stracić kilka(dziesiąt) procent obywateli, a oni pierdzielą o wolności.
      Tak samo pierdzielą wrogowie zapinania pasów, których potem trzeba kosztownie leczyć po byle stłuczce.

    • asdf 2020.03.24 16:55 |
      Pomyślałeś człowieku ,że przez tą kwarantannę gospodarka straci jakieś 100 mliardów złotych? Myślisz ,że kto to będzie spłacał?

    • @klonM
      Racja, lepiej się zarazić i umrzeć. Wtedy nic nie płacisz.

    • asdf
      Zamiast kwarantannej w całym państwie mogli zebrać wszystkie starsze osoby w jednym mieście by ich odizolować od środowiska w celu ochrony przed wirusem. Byłoby taniej niż demolowanie gospodarki. Mieli na to całe 2 miesiące.

    • Politycy chcą odebrać ludziom wolność. Odebrali nam możliwość zarabiania pieniędzy. Z czego teraz ludzie mają żyć i płacić rachunki skoro nie pracują bo zakłady zamknięte?

    • Co do globalnej paniki przy śmiertelności 3 %, wyglądającej jak pandemia Marburga, to faktycznie trochę dziwne. Depopulacja przez wirus, czy depopulacja przez rozpad dyscypliny społecznej ?

    • asdf 2020.03.24 19:21
      No pewnie. Lepiej by było bezrobocie z 30% ,a ludzie masowo tracili mieszkania czy firmy ,które budowały przez lata? Ten wirus dotyczy tylko starych ludzi więc niech oni się izolują. Dlaczego młodzi ludzie mają tracić pracę by 1% mógł żyć?

    • @utter w czasie stanu wojennego/wyjątkowego a tym de facto jest stan epidemii w państwie nie masz żadnych praw albo się podporządkujesz władzy albo zostaniesz spacyfikowany a w ekstremalnych przypadkach zaginiesz w akcji i zostaniesz wrzucony w statystykę śmierci od zarazy, ja rozumiem, że wielu ludziom to się nie mieści w głowach ale przypominam, że jeszcze kilka miesięcy temu nikomu się nie mieściło w głowie, że nie będzie mógł wyjechać z kraju albo otworzyć jak co dzień od lat swojej kawiarni na rogu

    • Areszt domowy, kontrola wszystkiego i wszystkich. Totalitaryzm. Spoko ale … Pycha kroczy przed upadkiem. Wszystko ma swoje granice, to zło które nas otacza – również. Pozdrawiam !

    • Czytając powyższe kimentarze zastanawiam się, czy ludzie w ogóle pojmują zasady logiki i ciągów przyczynowo-skutkowych… “Mamy epidemię i ćwiczenia wojskowe, to znaczy, że jedno jest z drugim powiązane”, “śmiertelność na poziomie 3%, więc czym tu się martwić?” – no jasne, niczym! Jeżeli, tak jak ja, masz poniżej 30 lat, nie grozi ci prawdopodobnie nic gorszego od mocnej grypy. Zdecydowanej większości (97%) społeczeństwa nic nie grozi. Pomijam już, że śmiertelność dobija do 3-4% tylko w niektórych krajach, a w większości wynosi 0.5-1%. Rzecz w tym, że przy tak wielkiej liczbie zarażonych te 1-4% powodują potężne obciążenie i tak niewydolnej służby zdrowia i tym samym potężne koszty dla społeczeństwa. To zabrzmi nieco cynicznie, ale to właśnie owo przeciążenie NFZ jest peawdziwą groźbą dla państwa, a nie fakt, że schorowani 80-latkowie prędzej czy później (oby jak najpóżniej) muszą na coś umrzeć. Porównywanie koronawirusa do grypy, na którą w sezonie zachorowań umiera w kraju o rozmiarach Włoch 40-50 osób miesięcznie jest nie poważne.
      Można by tak długo jeszcze wymieniać, ale co z tego skoro ludzie kierują się memami i prostym emocjonalnym przekazem, a nie zdrowym rozsądkiem.

    • @Marek
      Taki problem było przesiedlić osoby o podwyższonym ryzyku zachorowania?
      Ale do wyborów to mamy pójść ramię w ramię? Prawie we wszystkich państwach wybory się odbyły. No ręce opadają. Jedno przeczy drugiemu. No bo skoro wirus taki groźny to chodzenie na wybory powinno być zakazane.

    • Jeszcze nie tak całkiem dawno temu kontakty sledczy wyciągali siłą na przesłuchaniach.Teraz jest to coś z czym wręcz wypada się obnosić, podobnie z treścią rozmów. Jedynym problemem w ustaleniu co kto komu powiedział jest ilość baz danych które trzeba przekopać w telefonie komórkowym

    • To już się zaczyna robić straszne, niebezpieczne. Dziś widziałem na osiedlu wojskowych z bronią walną. Czy oni chcą nas pozabijać? Jakim prawem oni mogą chodzić z bronią? Czy to jest wojna czy epidemia?

    • Adas, obawiam się, że w warunkach mniej lub bardziej liberalnej demokracji przesiedlenie setek tysięcy ludności stanowi pewien problem. To po pierwsze, a po drugie, żeby coś takiego zorganizować trzeba by:
      a) wydać nieproporcjonalnie więcej kasy na całą akcję niż to warte;
      b) zebrać tych wszystkich ludzi razem, co spowodowałoby błyskawiczny skok epidemii i prawdopodobnie tysiące dodatkowych ofiar; c) stłumić bardzo prawdopodobne masowe protesty spowodowane jawnym łamaniem praw człowieka i tym samym doszłoby do kolejnego rozpowszechnienia epidemii.

      Nawet w krajach autorytarnych nie podejmowali tak głupich środków zaradczych. Takie rzeczy dobrze brzmią jak się wymądrza przy piwie z kumplami, ale jak już coś piszesz to przemyśl to najpierw ;)

    • Marek
      Jaki problem widzisz zrobić to na zasadach dobrowolności? Nie chcesz się przesiedlić to nie musisz ,ale jak się zarazisz to państwo cie nie ratuje ,albo za leczenie płacisz z własnej kasy.
      Nie byłoby żadnej epidemii ponieważ w Polsce jeszcze miesiąc temu jej nie było.

      Co do praw obywatelskich to się nimi nie przejmuj. Dziś są łamane i każdy ma to gdzieś

    • Adas, czytaj ze zrozumieniem – odpowiedź na swoje pytanie masz w moim poprzednim poście. Dobrowolne masowe przesiedlenie? Wolne żarty. Zresztą dobrowolność rozwiązuje tylko problem oporów społecznych i nic poza tym.
      No i słyszałeś pewnie o domowej kwarantannie, która robi swoje, a nie generuje wspomnianych wyżej problemów?

    • Marek
      Domowa kwarantanna nic nie da bo stare osoby mimowolnie spotykają z z młodymi np. na klatkach schodowych. Zresztą wystarczy ,że wirus będzie na zakupionym przez babcie chlebie, albo barierce klatki schodowej, klamce, czy nawet w powietrzu i już będzie ona zarażona. Ten wirus utrzymuje się ponoć nawet do 3 dni na przedmiotach. Myślisz ,że babcie myją ręce co 5 minut? No niestety tak nie jest.

    • @kali zło ma granice tylko wtedy gdy na nie nie pozwalamy a z tego co obserwuję społeczeństwo samo prosi się o kaganiec w imię złudnego poczucia bezpieczeństwa to jest kompletny brak odpowiedzialności, chowanie głowy w piasek i przerzucanie kluczowych decyzji na innych w przypadku sytuacji kryzysowych zawsze kończy się wcześniej czy póżniej tragedią

    • @knur
      Crowd control, psychological terrorism, unnecessary lockdown and fear-mongering is what this is. They don’t want you organized and want to keep you in a state of worrisome fear and turmoil so they can better MASS MIND-CONTROL the population. You’ve all already been contaminated by dormant, time-capsuled pathogens since childhood vaccinations, affecting you year-after-year with varying degrees of cold and flu symptoms – which coincides in function with pharmaceuticals – and where conditioning a season to the infliction (as if it were natural) follows as a program.

    • @kali no ok ale co z w związku z tym, ja to wiem ty to wiesz nawet niebezpiecznik to wie bo przecież napisał, logicznym jest, że takiej kury złotej kury nie wypuszczą, oczywiście kaganiec poluzowany ale na pysku zostanie, pomyśl tylko ile takich epidemii nas czeka ile takich epidemii czeka kolejne pokolenia no ile, ludzie ginęli i ginąć będą ale nigdy żaden wirus/bakteria nie był w stanie wyciąć populacji nawet w 50%, natura to sprytnie przemyślała i nas uzbroiła w układ odpornościowy, dzisiaj zagrożeniem są o zgrozo dzieci i zdrowi, którzy mogą zarażać w retoryce mass mediów, śmiejemy się z tego za dekadę dwie nawet trzy takie epidemie i masz bezwolne bydło tak to działa, czas medialnych epidemii, ludzie za bezpieczeństwo oddadzą wszystko oprócz życia dadzą się obedrzeć ze wszystkiego byleby przetrwać, cieszę się, że jestem dawno za połówką (życia :)

    • @kali btw. a jeżeli mówimy o ofiarach to największy “wirus” to człowiek, który swój gatunek mordował niemiłosiernie i przebija wszystkie razem wzięte zaraz jednocześnie za samą 2 wojnę światową o czym my tu kurwa gadamy..przecież to zakrawa na kabaret

    • knur 2020.03.26 22:19
      To jest tragedia co politycy, media wyprawiają goniąc za zyskami.
      Ja mam 15 lat i to co widzę to totalne jaja. Młodzi w przyszłosci będą mieć przerąbane żyć w ciągłym strachu. I to nie chodzi o to ,że oni się będą bać tylko o tych ciemniaków ,którzy na każdym kroku będą ich straszyć.

      ps.
      W UK wykryli kolejnego wirusa. Ponoć jeszcze groźniejszego niż ten obecny ,ale mają szczepionkę xD.

  6. Może wylewać gencjanę na twarz osobom na kwarantannie? Ludzie będą dzwonili, że ktoś taki chodzi po ulicy jak go zobaczą. Jeśli będzie siedział w domu to po okresie kwarantanny będzie mógł sobie zmyć ten fiolet z twarzy. Proste ale może byłoby wystarczającym motywatorem, aby ludzi na kwarantannie zmusić do siedzenia w domu. No i oczywiście co jakiś czas kontrola przez policję czy gencjana jest jeszcze widoczna – do momentu zakończenia kwarantanny.

    • Naczytałeś się za dużo “Paragrafu 22”? Tam wszystkie schorzenia leczono gencjaną…

    • Lepiej od razu strzelać.

  7. www a nie lepiej opaskę na rękę? Parę dekad temu też tak znakowano pewną grupę ludzi

  8. W kontekście Covid i prywatności rzuciły mi się w oczy na Fb zdjęcia osób pracujących z domu, które pokazują jak ich psy lub koty pomagają im w pracy… i przy okazji można popatrzeć co tam mają na monitorach :P Może to temat na kolejny post?

  9. > ich wdrażanie obecnie ma silne poparcie społeczne

    To nieistotne.

    Należy analizować czy dana technologia zabiera nam wolność, a nie to czy ogłupiony mediami lud tego chce czy nie.

  10. Pandemia to świetny pretekst do prób zawieszenia konstytucji jak np. obecnie w USA, w NY czołgi na ulicach. Za jakiś czas okaże się, że o przypadku nie ma mowy… Pandemia może się skończy
    a inwigilacja już zostanie.

  11. Gromadzenie informacji o podejrzanych, zarażonych, zbieranie danych od telemarketingu?

    Tylko czekać aż ktoś zrobi fuck’up, i dane ludzi trafią na publiczne strony. Albo ktoś wykorzysta publicznie dostępne informacje, do kolejnych, kreatywnych przekrętów.
    Ten miecz może zranić rycerza.

    • Ja tylko czekam, jak wycieknie ta baza danych, z którą łączy się rządowa aplikacja. Wszystko wskazuje na to, że była tworzona na szybko i wiele podmiotów ma do niej dostęp. Zapewne jest więc bardzo słabo zabezpieczona. W bazie są numery PESEL, adresy zameldowania i odbywania kwarantanny oraz numery telefonów.

      Jeżeli czyta nas ktoś z adminów odpowiedzialnych za tę bazę – miejscie się na baczności i zabezpieczcie ją jak najlepiej, bo włamywacze nie śpią.

  12. A nasze władze mapę powiatów zamieniły na mapę województw coby obywatele za dużo nie wiedzieli.

  13. www A wystarczy odpowiednio ubrać gacie na głowę w formie maseczki, do tego okulary i tyle z farbowanie.

  14. Wszystkie te działania mają dwa źródła danych: telefon i karty płatnicze. Dlatego od dawna nie płacę kartami a telefon wylogowuję z sieci wychodząc.
    Jak Purism dopracuje swój linuxowy smartphone, to wyrzucę wszystkie te z Androidem.

  15. Nie do końca rozumiem w tej sytuacji brak reakcji ze strony Google. Wydaje mi się, że z łatwością mogliby stworzyć aplikację na kształt usługi “wyznacz trasę”, w której ludzie mogliby dobrowolnie oznaczać się jako zarażeni lub potencjalnie zarażeni, co następnie anonimowo byłoby nanoszone na mapę, a każdy, kto korzysta z konta google i ma włączoną lokalizację mógłby być informowany o potencjalnym kontakcie z taką osobą. Oczywiście anonimowość takiego rozwiązania kończy siętam, gdzie zaufanie do wujka google, ale odsetek ludzi przejmujących się takimi detalami jest raczej zbyt mały by mogło to uniemożliwić działanie takiej aplikacji :)

    • I byłoby zabawnie jakby ludzie pokroju dziadka, który oszukiwał natężenie ruchu mapy Google wózkiem z setką telefonów, znalazł się i powodował fałszywe alarmy w stylu oznaczania danego numeru/użytkownika jako zarażonego.
      Wszystkie pomysły “genialne w swojej prostocie” trzeba zawsze najpierw sprawdzić od strony możliwości jego najgorszego wykorzystania. Uodpornić. Sprawdzić jeszcze raz i dopiero wydać jako jakąś alfę, czy wczesną betę.

  16. Niestety w niektórych krajach rządy posuwają się za daleko z inwigilacją z powodu zagrożenia koronawirusem. Gdyby to jeszcze było tylko tymczasowe, ale nie wyobrażam sobie, żeby po unormowaniu sytuacji chciano zrezygnować z wprowadzonych pomysłów. Obawiam się, że to, co miało być tymczasowe, ze względu na sytuację epidemiologiczną, pozostanie już na wieki wieków i będzie nadużywane.

    • Oj tam od razu na wieki wieków. Góra 10 lat i już nikt nie bedzie używał technologii, które są do tego wykorzystywane ;)

  17. To ja poproszę Samsung S20 Ultra 5G, w końcu jak mam kogoś śledzić to dajcie mi narzędzie. Kiedyś nie było telefonów. Da się tak ułożyć pracę, żeby nie było trzeba nosić ze sobą telefonu. Tryb offline zajo? Aaaa zapomniałem, że Facebook wam wyżarł mózgi i nie umiecie już samodzielnie myśleć, dla tych osób może być problem.

  18. Cy ostatnie działanie “rządu” nie podlegają już pod nękanie obywateli?
    Rozumiem covid itd. ale prościej napisać ustawę zakazującą wirusowi rozprzestrzenianie się, a jak się nie dostosuje to 500 tyś kary i będzie na 1000 bąbelków …
    Ciekawe kiedy ponownie zostanie otworzony ośrodek w Oświęcimiu.

  19. Czy jesli rzad zacznie rozstrzeliwac chorych na katar, katar stanie sie choroba smiertelna?

    Bardzo mnie ciekawi, za jaka czesc negatywnych konsekwencji (np. procentowo) koronawirusa odpowiadamy “my” (media, rzady, spiskowcy :p ) sami…

    Ps. Czy kwalifikuje sie na ironie fakt ze najbardziej niebezpiecznym aspektem koronawirusa jest zapalenie (pluc) ~ czyli zbyt agresywna reakcja obronna…?

  20. “Niebezpiecznik!
    Czy to są ruscy trole, czy oni na serio?
    Przecież jest wyższa konieczność. Świat może stracić kilka(dziesiąt) procent obywateli, a oni pierdzielą o wolności.”
    Chyba ty jestes trolem nie zaslugujacym na wolnosc. Kilkadziesiat procent. Skad takie wyliczenia. Jak zoldaki morduja miliony, to gdzie wowczas jestes?
    Dlaczego nie zrobili kwarantanny osobom 65+? Milicyjne nieroby i harcerzki z WOTu-Srotu pownni dowozic jedzenie tym osobom.

  21. Witam. Zastanawiam się, jak nasze ukochane władze mają zamiar (w nie dajcie Bogowie przypadku zarażenia) zainstalować swoją aplikację na moim Samsungu Solid 2710 :-)

  22. Przeczytałem Wasze komentarze i widzę, że albo idioci, albo gimbaza pisze. Wasz poziom intelektu, empatii, znajomośc logistyki, jej kosztów, socjologii, medycyny, prawa, itp mnie przeraża.
    Sorry za szczerość, ale może pora Wam wrócić do szkoły …albo do łopaty?
    Kilka osób, np @Marek próbuje coś wyjaśnić, ale widzę że za słaby dobrał rozpuszczalnik do betonu waszych mózgów.

    Podam Wam tylko jedną!!! informację: dlaczego ludzie są bezobjawowi, a niektórzy bardzo ciężko chorzy.
    Otóż Sars-2 nie wywołuje odpowiedzi immunologicznej (nie mamy żadnego mechanizmu rozpoznania i obrony). Dlatego wirus namnaża się ‘falami’, a gorączka (lub inny objaw) nie jest reakcją na wirusa, ale na apoptozę zarażonych komórek.
    Gdy kolejna fala przekracza punkt szczytowy dochodzi do lawiny cytokinowej, ale znów nie dlatego, że organizm zobaczył wirusa, ale dlatego, że zbyt dużo komórek się rozpada na raz i uruchamia się mechanizm identyczny, jak przy “wskrzeszaniu zombie” czyli cytokiny próbują siłowo opanować zapalenie (umieranie).
    Wtedy dochodzi do szoku i podawany tlen przestaje działać.

    Rozumiecie skalę problemu?

    Więcej Wam nie napiszę, bo mnie za to przymkną.

    Ludzie, litości. Przecież rząd nie potrafił zabezpieczyć nawet maseczek i musiał ludziom kłamać, że sa niepotrzebne. A Wy pier…cie o przesiedlaniu emerytów.
    Co za kur.a żenada intelektualna.

    • Bo informatyki o świecie wiedzo tyle, co im jutub wytłumaczy. Najlepiej jak mówi prosto i dosadnie i od razu wskazuje winny.

    • Znalazł się taki co uważa, że na wszystkim się zna.
      “Otóż Sars-2 nie wywołuje odpowiedzi immunologicznej (nie mamy żadnego mechanizmu rozpoznania i obrony)”
      Skąd te brednie wziąłeś? Gdyby tak było to połowa zarażonych już by nie żyła.

    • @Kirsz
      “Skąd te brednie wziąłeś? Gdyby tak było to połowa zarażonych już by nie żyła.”

      I to tez jest żenada intelektualna, bo wystarczyło byś poczytał i nie musiałbyś pytać, a tym bardziej stawiać durnej tezy “z palucha”.

  23. Nikt nie wpadł na to, że mogę wyjść z domu bez telefonu? Jest jakiś obowiązek noszenia komórki, lub ludzie są do nich tak przyspawani?

  24. Masz rację. Ten co napisał o przesiedlaniu ludzi to już w ogóle popłynął. Jeśli ma 15 lat, to jeszcze rozumiem, ale jeśli więcej, to bardziej obawiam się skutków tego, co będzie, gdy to pokolenie będzie miało 30-40 lat niż skutków covid.
    Wystarczyłoby się zamknąć na 2 tygodnie w domu – wszyscy oprócz infrastruktury krytycznej i podejrzewam, że sytuacja byłaby opanowana. Niektórzy nie potrafią ogarnąć w tych swoich małych rozumkach, że 2 tygodnie postoju biznesu to mały kryzys w stosunku do tego, gdy będzie u nas jazda jak we Włoszech i ze 2 miesiące firma nie będzie funkcjonować.

    • Szanowny @Eddie, Ty sie lepiej tez nie wypowiadaj, bo Twoja wiedza o logistyce społeczeństwa, które “jest w ruchu” jest równie żenująca jak wypowiedź gimbusa o emerytach – choć nie jest to tak od razu widoczne.

      Zamknięcie się ludzi na 2 tygodnie jest równie głupie, jak propozycja przesiedlenia dla emerytów. Nie masz najmniejszego pojęcia o relacjach w obiegu pracy.

      Przykro mi się robi, że pisujący tutaj ogarniają jedynie (niektórzy z trudem) pojecie firewalla lub programowania.

      jeśli nie potrafisz sobie tego nawet wyobrazić, to wyobraź sobie stary mechaniczny zegarek …a potem wyobraź sobie, że zatrzymujesz dowolną sprężynkę na 2 tygodnie. Może tak należy tu pisać? Obrazkami?

  25. …a co z tym?

    “Poczta Polska zatrzyma przesyłkę na czas kwarantanny domowej. Listonosz nie zapuka do twoich drzwi, jeśli obejmuje cię kwarantanna

    Potrzebne dane Poczta Polska otrzymuje wprost z Ministerstwa Zdrowia – na podstawie rozporządzenia ws. ogłoszenia na obszarze Polski stanu epidemii.”

    • Niezależnie czy akurat to działanie Poczty Polskiej ma sens, czy nie, zapamiętajcie sobie raz na zawsze:

      RAZ ZEBRANE DANE NA TWÓJ TEMAT RZĄD WYKORZYSTA JAK TYLKO BĘDZIE CHCIAŁ I NIC NIE MOŻESZ Z TYM ZROBIĆ.

      Rozwiązanie (ogólne, nie mówię o czasie epidemii): nie podawać danych, podawać jak najmniej danych.

  26. “Poczta Polska zatrzyma przesyłkę na czas kwarantanny domowej. Listonosz nie zapuka do twoich drzwi, jeśli obejmuje cię kwarantanna

    Potrzebne dane Poczta Polska otrzymuje wprost z Ministerstwa Zdrowia – na podstawie rozporządzenia ws. ogłoszenia na obszarze Polski stanu epidemii.”

  27. Nie wiemjak Wy, ale ja ciemno widze cale to zamieszanie z Coronawirusem. Mam nadzieje, ze do czerwca z tego wyjdziemy.

    pozdro

  28. A może stworzyć podobne narzędzie samodzielnie? Jako open source?

    W ten sposób można by to zrealizować na rozsądnych zasadach Powiedzieć rządom:
    tutaj macie wszystkie dane, ale tylko na czas kwarantanny. (potem każdy użytkownik może odinstalować oprogramowanie) Dodatkowo każdy może zajrzeć do kodu i samemu upewnić się, że wysyła się tylko tyle na ile się umówiliśmy.

    Może robiąc taki ruch wyprzedzający uda się wprowadzić takie rozwiązanie na zasadach pozwalających łatwo cofnąć wprowadzone narzędzia. Czy jednak to mrzonka i albo społeczeństwo nie zdecyduje się z tego korzystać, albo rządzący stwierdzą, że to ich nie zadowala?

    Sam mam kilka pomysłów jak taki system można by stworzyć w taki sposób, by maksymalnie utrudnić wykorzystanie danych wychodzących ze smartfona do innych celów niż walka z epidemią.

  29. Słuchajcie,

    Jest wojna.

    Z wirusem. Zabija ludzi i gospodarkę.

    Jedyna tarcza to TESTY i ŚLEDZENIE. Nie czas na szukanie innych rozwiązań, bo innych nie ma. Południa Korea vs USA/Włochy. Innych opcji nie ma.

    TESTING + TRACKING + ISOLATING

    • No i rząd wdrożył śledzenie – obowiązkową aplikację “kwarantanna domowa” (z błędami, niedziałająca, inwigilująca, łatwa do obejścia, pisana na kolanie).

      A testów robimy mało, dlatego przypadków jest relatywnie mało, bo większość jest niewykrytych.

  30. […] już o tym jakie środki techniczne stosowane są w innych krajach walczących z pandemią. Rząd Singapuru zrobił ciekawe posunięcie tworząc aplikację Trace Together, która […]

  31. Jestem za. To, że ktoś uważa się za nietykalnego nie oznacza, że wirus go nie dopadnie. Nie widzę też powodu, aby od takich “bohaterów“ podłapać wirusa. Ale jeśli już ktoś bardzo chce być bohaterem, to zapraszam na oddział zakaźny.

    • To siedź SŁABEUSZU w mieszkaniu to cię nikt nie zarazi wirusem, a innym pozwól chodzić ZYĆ. Drugi sposób to niech rząd wprowadzi płatne leczenie od wirusa. NIE ZAPŁACISZ TO CIĘ NIE LECZYMY.

  32. […] spotkań z potencjalnymi nosicielami koronawirusa (podobnier jak w singapurskiej aplikacji Trace Together i rozwijanej w Polsce […]

  33. […] Wiele rządów i firm, mniej lub bardzie udolnie, tworzy teraz aplikacje (np. “Kwarantanna Domowa“) i systemy (np. w oparciu o logi sieci telefonii komórkowych), które mają wskazać obok kogo, na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni, znajdował się dany użytkownik smartfona. Technologia stosowana w aplikacjach tego typu nie jest doskonała, a źle użyta może stanowić zagrożenie nie tylko dla prywatności użytkowników, ale również dla ich bezpieczeństwa lub wprost prowadzić do masowej inwigilacji. […]

  34. 80 % ludzi bedzie zarazona, to niektore kraje jak niemcy, uk, szwecja wiedziały juz po pierwszych analizach. Nic nam to nie da, że bedziemy siedziec w domach bo musielibsymy byc w izolacji przez 2 lata albo i dłuzej dopoki wszystich nie zaszczepią. Izolacja powoduje, że sie nie zarazamy a tym samym nie udoparniamy i dlatego u nas bedzie to trwalo w nieskonoczonsc bo kazdy sie bedzie bał zarazic. Powyzej wynienione kraje przyjeły inna strategie i czesc ich obywateli juz jest odporna, od pewnego czasu wprowadzaja restrykcje po to, zeby kontrolowac liczbe zarazonych i moc ich na biezaca leczyc. Ale w Polsce jak zwykle dzialania tylko dorazne bez długoterminowej koncepcji.

  35. […] Władze sięgają po inwigilację w walce z koronawirusem. Czy nie przesadzą? […]

  36. […] aplikacji, a w walce z koronawirusem niewiele pomoże? Pisaliśmy już o tym w kilku poprzednich naszych artykułach, ale […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: