1:03
4/12/2014

Piotr Waglowski sygnalizuje w swoim serwisie, że w głowach naszych polityków, prawie 2 lata po ACTA, znów odradza się niebezpieczna chęć cenzury internetu. Tym razem, blokadę internetu chce przeforsować zarówno posłanka opozycji, Beata Kempa z Solidarnej Polski (“bo pornografia”) jak i niezależnie oraz kierując się innymi powodami, wiceminister w Ministerstwie Finansów, p. Jacek Kapica (“bo hazard online”). Kapica przedstawia też dość odważną koncepcję …”kurtyny graficznej”.

CTKJ KuKa?

kuka

KuKa, to zwrot, którym internauci zaczęli określać koncepcję internetowej cenzury przedstawionej przez ministra Jacka Kapicę, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Finansów i Szefa Służby Celnej, w liście do VaGli. Poniżej publikujemy istotny wycinek:

nie zamierzamy tworzyć żadnego rejestru stron niedozwolonych! Natomiast widzę możliwość wykorzystania narzędzi, które utrudnią działanie zagranicznych portali hazardowych w naszym kraju: np. graficzną kurtynę/nieusuwalne ostrzeżenie na części strony, które w oczywisty sposób utrudni skorzystanie z portalu i uświadomi graczowi, że biorąc udział w grze na tej stronie popełnia przestępstwo z premedytacją. Celem nie jest ograniczenie dostępu do treści na tej stronie, a jedynie przeszkodzenie w oferowaniu gier w Polsce, zmobilizowanie organizatorów do zorganizowania ich działalności w zgodzie z obowiązującym w Polsce prawem, w tym do zarejestrowania się w Polsce i odprowadzania podatku od gier, w których uczestniczą polscy gracze.

Nie wiemy, co Pan minister rozumie przez “nieusuwalne ostrzeżenie na części strony”, ale z góry możemy zapewnić, że (1) jeśli “kurtyna” miałaby być wstrzykiwana w kod strony WWW przez dostawców internetu (ataki typu Man in the Middle), to zawsze będzie można ją wyeliminować odpowiednim skryptem JS/CSS.

Należałoby jednak zacząć od wspomnienia czegoś bardziej fundamentalnego… (2) Wstrzykiwanie “kurtyny” jest w ogóle nierealne, ponieważ dostawcy internetowi, którzy mieliby realizować mechanizm “kurtyny”, na swoich routerach, przez które przechodzi ruch internetowy od abonenta do strony z hazardem online, tego ruchu w ogóle nie widzą — połączenie pomiędzy internautą a serwisem hazardowym jest bowiem szyfrowane (protokół HTTPS) i jakakolwiek próba modyfikacji zaszyfrowanego strumienia jest z góry skazana na porażkę.

Albo więc całkowita blokada, albo jej brak. Ostrzeżeń, tj. kurtyn, wstrzyknąć w treści się nie da, o ile nie zaczniemy wykonywać na internautach ataków typu pharming, czyli (3) Minister nakazuje Polakom korzystać tylko i wyłącznie z rządowych serwerów DNS, które zagraniczne domeny serwisów hazardowych rozwiązują na adresy IP należące do polskich, rządowych serwerów, działających jako reverse proxy i pokazujących jedynie wybrane elementy serwisu hazardowego. DNS-y na szczęście łatwo zmienić, i cały misterny plan bierze w łeb (dopóki zmiana DNS-ów nie będzie penalizowana).

Jest też jeszcze jedna opcja — (4) minister przeforsuje ustawą obowiązek instalowania na komputerze każdego z internautów w Polsce odpowiedniego oprogramowania, które niczym trojan, po wykryciu wejścia na odpowiednią stronę, wyświetli ostrzeżenie… Tu życzymy ministrowi powodzenia, bo to nie udało się nawet największym reżimom.

Internauci już teraz dowcipkują, że większe szanse na powodzenia od wymienionych powyżej 4 technik, mogą mieć…

“minidrony szepczące internaucie do ucha, że biorąc udział w grze na danej stronie popełnia przestępstwo”

Dlaczego Kempa i Kapica chcą cenzury internetu?

Kapica tłumaczy, że chodzi o pozyskanie ogromnych sum z podatków od hazardu online, które nie trafiają obecnie do skarbówki, bo serwisy, z których chętnie (i nielegalnie) korzystają Polacy, są zarejestrowane w rajach podatkowych, a nie w Polsce. Jak pisze Kapica:

Dziś na rynku gier hazardowych w Polsce widać, że bez [blokady treści w internecie] nie jesteśmy w stanie skutecznie oddziaływać na podmioty działające w tzw. „rajach podatkowych”, a oferujące gry graczom w Polsce. Hipokryzją ze strony tych firm jest zawieranie w swoich regulaminach zapisów, że nie kierują usług dla klientów z krajów, gdzie prawo zabrania gry na zagranicznych portalach, ponieważ nie robią nic, aby to ograniczenie wyegzekwować. Świadomie narażają graczy w Polsce na konsekwencje karne i przenoszą na nich odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa uczestniczenia w nielegalnych grach hazardowych.

Tak samo jak minister, wprowadzenie cenzury argumentowała fałszywa kampania społeczna “ratujmybudzet.pl”, która z dużym prawdopodobieństwem była finansowana przez jednego z bukmacherów, Fortuna online zakłady bukmacherskie Sp. z o.o.

Zilustrowanie tego artykułu zdjęciem ruletki albo gier karcianych mogłoby się pewnie dla nas źle skończyć — w końcu Urząd Celny już raz żądał od ekipy Antyweba zamknięcia serwisu z recenzjami aplikacji mobilnych, bo opisali oni jedną z nich, bet365, pozwalającą na grę w wirtualnym kasynie… Dlatego wybraliśmy stopklatkę z serialu “Świeta według Kiepskich” która naszym zadaniem dobrze ilustruje główny narodowy sport Polaków, kto by się tam hazardem interesował :)

Brak hazardu przeżyjemy, ale brak pornoli?!

Hazard zagranico zły, bo podatków brak. Jakaś strata jest, ale posłanka Kempa, również forsująca cenzurę internetu, motywuje swoje starania inaczej… “wzywa ona Ministra Administracji i Cyfryzacji do zagwarantowania rodzicom prawa do Internetu bez pornografii”…

Po pierwsze:

Po drugie – w Wielkiej Brytanii, gdzie wprowadzono cenzurę internetu właśnie pod pretekstem ochrony niewinnych dzieci przed pornografią, bardzo szybko wykorzystano tę samą infrastrukturę do odfiltrowywania kolejnych kategorii stron internetowych — tych dotyczących “ekstremizmu” (który nie ma precyzyjnej definicji). To naturalna kolej rzeczy — posiadanie technologii zawsze kusi rząd do jej wykorzystania w nowych (aktualne potrzebnych) celach.

Po trzecie, podzielamy opinię VaGli, że te połączone siły opozycji i rządu działające we wspólnej sprawie, tj. stworzeniu podstawy prawnej do cenzurowania ruchu internetowego, mogą być wynikiem lobbingu. Kogo? Oddajmy głos VaGli:

może za tym stać lobbing przedsiębiorstwa STS Zakłady Bukmacherskie Mateusz Juroszek. Od pewnego czasu przedsiębiorstwo to zabiega o wprowadzenie różnych takich blokad internetu, by chronić swój biznes. (…) Może postanowiło obstawić i koalicję i opozycję, a tylko posługuje się różnymi argumentami w celu przekonania jednych i drugich? Tymczasem przypominam, że pomysły na blokowanie stron i usług niedozwolonych zakończyły się 5 lat temu w sposób mało komfortowy zarówno dla obywateli, jak i dla rządu.

Tu warto wspomnieć, że STS musi być bardzo uciśniony, bo jako jedyna z firm, która popełniła wpadkę polegającą na ujawnieniu danych osobowych swoich klientów, nie poszła honorowo za ciosem i nie dofinansowała domu dziecka ani nie kupiła książek bibliotekom.

Wiadomość od STS ujawniająca prawie 3000 e-maili klientów

Wiadomość od STS ujawniająca prawie 3000 e-maili klientów

Artykuł ten jednak zakończymy optymistycznie. Wierzymy bowiem, że wy, internauci, macie bardziej światłe umysły niż politycy, czy zarządy polskich spółek hazardowych i rozumiecie, co to jest internet, jak działa i dlaczego musi pozostać niezależny. Wierzymy też, że jeśli będzie potrzeba, znów spotkamy się na ulicach pięknych, polskich miast, z wciąż niefiltrowanym internetem…

Aktualizacja 12:56
Jeden z czytelników podesłał nam TO:

unnamed-2

Aktualizacja 15:26
Otrzymaliśmy oświadczenie Stowarzyszenia “Wolny Poker”:

W odniesieniu do pochopnych i krzywdzących wypowiedzi wiceministra finansów i szefa służby celnej Jacka Kapicy, medialnej nagonki oraz ceremonialnych działań podjętych wobec użytkowników internetowych serwisów bukmacherskich i pokerowych, Stowarzyszenie Wolny Poker pragnie niniejszym zaprezentować nasze stanowisko w tej sprawie, które znajdą Państwo w załączniku.

(…)

W wyniku wprowadzonej w trudnych okolicznościach ustawy o grach hazardowych w 2009 roku, gra w pokera została de facto zdelegalizowana, a organizatorzy gier online zostali pozbawieni możliwości legalnego oferowania swoich usług. Prestiżowe międzynarodowe turnieje przestały się odbywać, zniknęły kluby pokerowe, a dziesiątki tysięcy fanów gry w pokera zostało zepchniętych do szarej strefy, która każdego roku rośnie. W wyniku tej sytuacji, państwo polskie nie jest w stanie czerpać żadnych korzyści z rynku gier online, choć mogłoby to robić.

(…)

Ustawa hazardowa została przyjęta z pogwałceniem procedur unijnych (brak notyfikacji), zawiera liczne niejednoznaczności interpretacyjne, a także budzi wątpliwości ekspertów prawnych pod względem ograniczania swobód obywatelskich zapisanych w prawie krajowym oraz unijnym. Od lat środowisko pokerzystów stara się nawiązać merytoryczny dialog z ustawodawcą, w celu nawiązania współpracy przy naprawieniu palących ułomności obecnej ustawy, przedstawiając sprawdzone rozwiązania przyjęte w innych państwach Unii Europejskiej w tym zakresie. Dialog ten nigdy nie został podjęty przez Ministerstwo Finansów, które odpowiada za regulację rynku gier.

(…)

Oprócz apelu skierowanego do ustawodawcy o pochylenie się nad nowelizacją ustawy hazardowej w zakresie prawa pokerowego, pragniemy skierować apel do społeczności graczy w Polsce o kontakt z nami w przypadku wszczęcia działań karnoskarbowych przez organy państwowe. Chcemy nagłaśniać przypadki niesprawiedliwego stosowania metod represji wobec graczy i służyć poradą w przypadku tego typu działań. Gracze poszkodowani w wyniku obecnej nagonki medialnej i prawnej służb podległych ministrowi Jackowi Kapicy mają pełne prawo do obrony i jesteśmy przekonani, iż sprawy sądowe będą rozstrzygane na ich korzyść poprzez wyroki uniewinniając

Z pełną treścią oświadczenia można zapoznać się tutaj.


Przeczytaj także:



94 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Można też zalegalizować hazard to i powstałyby nasze polskie firmy, ale co ja tam wiem…
    Idąc za ciosem można zalegalizować narkotyki, żeby pieniądze z ich sprzedaży trafiały do budżetu państwa zamiast do kieszeni dilera z podwórka, a ci co zażywają mieli pewne i sprawdzone źródło, ale co ja tam wiem…
    Pewnie biskup zabrania ;)

    • Co do narkotyków to ja bym obstawiał to, że mafia nie chciałaby tracić źródła przychodu.

      A co do legalizacji – zgadzam się w pełni. IMO skoro zakazali – to niech teraz spadają. To standardowe w tym kraju (jeszcze chyba mentalność z komuny) – są jakieś nieprawidłowości? ZAKAZAĆ

    • W Polsce do PKB wlicza się też prostytucję oraz narkotyki. A dlaczegóżby nie?
      Kapica, skocz mi na szpica.

    • @Ninja
      No ja bym tam nie chciał. Wolałbym żeby sobie minister poszedł w piz**

    • Czy Ty na pewno wiesz gdzie żyjesz? Kasy z podatków to mają jak lodu, którą systematycznie przepierdzielają ku niezrozumiałej uciesze otumanionych obywateli. Tu chodzi raczej o przygotowania gruntu na tym rynku dla kolesi którzy zrobią monopol z namaszczeniem partyjnym, wpuści się kilku niezależnych frajerów jak zaczną przejmować więcej jak 10-15% rynku to się ich udupi urzędami bo papierka jakiegoś zawsze nie będzie.

    • @Ricky Roma – wiem,
      wysarczy popatrzeć na fakt, że podatki z kilku pokoleń były potrzebne aby wybudować “autostrady” które faktycznie powinny być nazywane drogami szybkiego ruchu (z powodu ich niskiej jakości) a jako dodatek są płatne.
      Czyli na budowę “autostrad” składali się:
      – nasi dziadkowie
      – nasi rodzice
      – my
      Co mamy:
      – płatne drogi szybkiego ruchu
      Czemu:
      – bo lubimy być niewolnikami ;)

  2. Rozwiązanie? Zrobić raj podatkowy w Polsce. Wtedy to u nas będą serwery hazardowe dla zagranicy, a te miliardy nie tylko pokryją straty z niższych podatków, ale i załatają dziurę budżetową.

    • Bredzisz, tylko wyższe podatki dadzą większe wpływy do budżetu xD

    • A dodałeś “straty” z wyprowadzania dochodów przez ***markety i inne korporacje? Jak by to wszystko zliczył, to by się pewnie Kazik ze swoim “piractwem” schował, zaś łącza suma przekroczyła by sumę będących w obiegu pieniędzy (zarówno gotówki jak i zapisów na kontach bankowych).

    • @koprobo: tak tak, masz racje, to jedyne sluszne rozwiazanie ;)

  3. W takich przypadkach aż prosi się o pozew zbiorowy przeciw STS… Wszak to jest jawne niedopełnienie obowiązków i złamanie regulaminu. Tu nie powinno się kończyć na kasie dla domu dziecka – tu powinno iść w grube odszkodowania dla każdego pokrzywdzonego. Wszak kasę na lobbowanie to mają.

    • Oczywiście że tak, wszyscy pokrzywdzeni powinni żądać odszkodowania (nie tylko w tym przyadku). Tylko że tu jest polsza i cebulaki nic nie zrobią “bo to nic nie da, i tak nic nie dostaniemy”…… Z takim podejściem można cebulakom bezkarnie nasrać na twarz i skonfiskować wszystko co mają, a oni powiedzą że “takie jest prawo”.

  4. o Kapicy mozna powidziec bardzo duzo http://www.bankier.pl/wiadomosc/Minister-ktory-nienawidzi-przedsiebiorcow-3215807.html

    dzieki jego dzialalnosci “Straty branży ([a wiec] wysokość odszkodowań, jakie Skarb Państwa będzie musiał zapłacić) szacuje się już na ponad 8 mld zł. ” czyli w skrocie ja, za moje wlasne pieniadze ktore sa mi pod grozba kary wiezienia odbierane w podatkach finansuje gwalcenie moich praw przez ministra, cudo poprostu

    • Dokładnie, Kapica jest największym wrogiem tego kraju. Nie tylko internautów ale także przedsiębiorców.

  5. Kapica to przyklad najgorszego typu polityka – polaczenie zlych intencji i niekompetencji w kwestiach technicznych. Takie “nie znam sie to sie wypowiem”.

    • Albo nawet “nie znam się, to blokuję/nałożę karę/ograniczę”.
      Zamiast zapoznać się z tematem, zaprosić mądrzejszych od siebie (o tych nie trudno przy jego poziomie) do dyskusji, poprosić doradców o wyciągnięcie logicznych, sensownych wniosków – i dopiero wtedy działać, to on po swojemu.

      Nie chcę się tu bawić w fizjonomikę czy eugenikę, ale wystarczy spojrzeć na jego twarz i od razu widać jaki to typ człowieka, jaki poziom inteligencji prezentuje…

      Poza tym

      Po upadku rządu AWS-UW Kapica stracił pracę jako urzędnik i próbował bez sukcesów swoich sił jako przedsiębiorca w branży cateringowej.

      Może dlatego tak nie znosi przedsiębiorców. On nie potrafił, to teraz będzie utrudniał wszystkim innym, żeby porażka biznesowa dotyczyła większości, a nie tylko jego – jednego takiego nieudacznika?

    • @Awanganowicz: “próbował bez sukcesów swoich sił jako przedsiębiorca w branży cateringowej.”

      Dlatego pracuje w ministerstwie finansów, do innej pracy się nie nadaje. Dodatkowo jak on może dobrze robić przedsiębiorcom będąc samemu słabym?

  6. bo to lobbyści marionetki tej samej mafii która forsowała ACTA
    na szczęście internet ma to do siebie że potrafi wyciągnąć Polaków z domów skuteczniej niż 11 listopada

  7. Ochrona przed pornografią i przemocą dotyczy przede wszystkim małoletnich. Po pierwsze społeczność, która “certyfikuje” strony. co za problem w ‘/’ umieścić podpisane gpg potwierdzenie? do tego pluginy do różnych przeglądarek które by to weryfikowały i odpowiednio filtrowały. technologicznie nie ma żadnego problemu. organizacyjnie, jak widać po posunięciach polityków jeden wielki pasztet. no cóż, czekamy jeszcze na cenzurę TORa :) FBI słabo sobie z tym radzi, to może nasi są ………. lepsi??????? ha ha ha :P

    • Jeśli mówimy o całkowitej blokadzie to nie widzę problemu – przecież jak się łączysz to musisz znać IP węzła – bez problemu napisaliby “bota” który łączyłby się do TORa i blokował dostęp do wszystkich IP po kolei na poziomie ISP. Dla FBI problemem jest nie blokada, a podsłuch.

  8. Jak bardzo by brzydka nie była posłanka Kempa, z całego serca popieram jej pomysł, dokładnie tak jak to proponuje – jako obowiązek zapewnienia dobrowolnego filtra na poziomie operatora.

    Porno ryje banię, im wcześniej wciągane tym głębiej, łatwiej i bardziej uzależnia. Żaden inny drag, włączając w to wódę i papierosy, nie jest dostępny tak łatwo i bez żadnej kontroli. Obowiązkiem rodzica jest chronić przed tym dzieci do czasu, gdy ich rozum i wola osiągną taki poziom rozwoju, że wiedzą co robią (lub, częściej, tylko do osiągnięcia pełnoletności). Obowiązkiem państwa jest im w tym pomóc.

    Czcigodni redaktorzy raczej tego nie rozumieją, ale zapewne zrozumieją kiedyś, bo jak wiadomo “konserwatysta to liberał, który ma dorastającą córkę”.

    PS. No naprawdę chciałbym zobaczyć te manifestacje w obronie porno. Transparenty będą przeurocze.

    • Kup sobie internet ochroną rodzicielską:
      http://www.upc.pl/internet/poznaj-internet-upc/pakiet-bezpieczenstwa-upc/
      Odpal sobie ochronę w windowsie: http://windows.microsoft.com/pl-pl/windows7/products/features/parental-controls
      Albo kup jakiś komercyjny produkt: http://www.opiekun.pl/

      Ale nie dawaj osobom którym nie ufasz (politykom), narzędzi których oni nie rozumieją i nie potrafią obsłużyć.

    • Pełna zgoda. A nie każdy rodzic ma wystarczającą wiedzę, żeby zablokować to w domu. Możnaby to zaimplementować na zasadzie proxy.

    • Mam dorastającą córkę i akurat porno uważam za najmniejszy problem. Większy problem jest w świadomości (a raczej jej braku) wśród wielu rodziców, jakie zagrożenia otaczają nas wszystkich, a jest tego wielokrotnie więcej, np.:
      – narkotyki i dopalacze w szkołach, są i będą
      – przemoc w szkołach, jest coraz większa i będzie, skoro nauczycielom zabiera się środki represji i chowa głowę w piasek przed bardziej agresywnymi uczniami
      – wszechobecne wyobcowanie, które promują rodzice poprzez brak integracji ze szkołą, klasą, etc.

      Jeszcze raz podkreślę, wolę by moja córka oglądała porno, niż wciągała narkotyki, paliła papierosy i piła alkohol, z prostego powodu, pierwsze powoduje co najwyżej stratę czasu i skrzywienie pod kątem rozumienia warunków cielesnych, a pozostałe trwałą degenerację organizmu we wszystkich jego aspektach.
      Aha, dodam, że moralność wpajają rodzice, a jak z dzieckiem nie rozmawiają na tematy seksualne i próbują ukrywać ten aspekt życia, to później nie można się dziwić, że dzieci zachodzą w ciążę pod wpływem opinii “pierwszy raz się nie zajdzie”, “w miesiączkę nie da rady”, czy “kalendarzyk działa”.

    • Prawda! świetny pomysł ma pani Beatka, pewnie ma problem z wnuczkami albo coś…
      No bez jaj, proszę :D Myślę że jak ktoś nie chce, aby jego dzieci oglądały porno, to powinien im to wytłumaczyć. Dlaczego to jest złe i takie tam. Wydaje mi się że zrozumienie miedzy dzieckiem i rodzicem, że szacunek rodzica do dziecka oraz wychowywanie tegoż dziecka na rozumną istotę jest lepsze, niż zabranianie czegoś bez wytłumaczenia. Bo porno jest złe… tak jak alkohol, narkotyki, gandzia, kawa, herbata, kolczyki, tatuaże, malowanie paznokci… albo pszenica (uzależnia – podobno). Pozdrawiam

    • Czy to aby nie jest argument typu: “Nie każdy rodzic musi potrafić obsługiwać hamulec w samochodzie, więc nakażmy producentom aut fabrycznie blokować hamulec w pozycji wciśniętej”?

    • Chcesz chronić dzieci to “odetnij” im dostęp od Internetu. Nie jest on im w niczym potrzebny, są książki i programy, jest telefon oraz kontakt interpersonalny – wszystko można zrobić bez niego wystarczy wyzbyć się nabytego lenistwa.

      Nie chcesz zrezygnować z internetu to zatrudnij specjalistę, który skonfiguruje komputer Twojego dziecka tak żeby nie miało dostępu do nieodpowiednich treści. Jeżeli nie stać Cię na takie rozwiązanie to spróbuj wdrożyć je samemu. W innym wypadku wróć do pierwszego akapitu.

      PS.
      Rodzic jest odpowiedzialny za swoją pociechę, a nie Państwo (czyli My, wszyscy Polacy).

    • A co z rodzicami, którzy mają inne zdanie i uważają, że takie odgórne cenzorowanie jest złe? Czy taki przymus nie będzie łamał ich praw do podejmowania suwerennych decyzji?

    • Dobrymi chęciami piekło jest brukowane.

      Łatwo jest zwalać odpowiedzialność za własne dzieci na państwo(czy cokolwiek). Prawda jest taka, że jak nie będziesz dbał o dzieci to będziesz miał coś chciał. Sam mam córkę, i wiem że nie jest łatwo, ale wolę rozmawiać z nią i tłumaczyć wiele aspektów życia zwłaszcza tych nie łatwych. Nie da się uchronić dzieci przed wszystkim, bo tak najlepiej byś musiał je zamknąć w pokoju z miękkimi ścianami. Jak to Einstein mawiał:
      “Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym przykładem, a jeśli nie można inaczej – odstraszającym przykładem.”

      Ukrycie problemu/zagrożenia wcale go nie likwiduje. Najlepszym przykładem jest prohibicja w stanach. Zamiast pozbyć się jednego problemu stworzyło się kolejny(przestępczość zorganizowaną na niespotykaną skalę).

      A wracając do blokowania treści w internecie, to powiedzmy dziś będziemy blokować hazard, i pornografię, jutro strony religijne lub gdy kto inny wygra w wyborach strony nie religijne, lub cokolwiek innego w zależności co się urodzi w tych chorych głowach polityków.

      A generalnie to kierunek, w którym Państwo decyduje o Twoim życiu to kierunek w stronę państwa totalitarnego. Czy naprawdę chcesz żyć w takim Państwie gdzie każdy aspekt życia jest kontrolowany przez państwo? Są takie państwa już, tylko czy ktoś tam chce emigraować?

      Z wiki:
      Totalitaryzm (dawniej też: totalizm) – system rządów (reżim polityczny) dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii państwowej, terroru tajnych służb wobec przeciwników politycznych, akcji monopolowych i masowej monopartii.

    • szanowni, ale nie przekręcajmy. Jak rozumiem pomysł jest taki, aby dać możliwość zablokowania na poziomie ISP dostępu do takich stron. Nie widziałem pomysłu, aby wszystkim coś cenzurowano. Porównanie z hamulcem wg mnie nie jest trafione. Wejść na stronę porno jest dziecinnie prosto. Zablokować to skutecznie jest dość trudno. Szczególnie jeśli w domu internet jest nie tylko dostępny z komputera(ów) ale także z tabletu, telefonu, telewizora, itd. Blokada na poziomie ISP dla chętnych to dla niektórych być może fajna usługa. I tyle.

    • @matja: skoro dla niektórych jest to fajna usługa, to czemu jej sobie nie kupią? Co ma tu państwo do roboty?

      Po pierwsze jest to dość kosztowne, i nie tylko chodzi o sprzęt, który będzie to filtrował, ale przede wszystkim o obsługę, bo trzeba stale przy tym grzebać, ścigając ruchomy cel. Jeśli będzie dość klientów i to się będzie operatorowi opłacać, to sam zaoferuje. Dlaczego wszyscy mamy płacić za to, że ktoś tam nie umie dziecku wytłumaczyć, do czego służy komputer? Czy wszystkie piekarnie mają mieć ustawowy obowiązek oferowania chlebka bezglutenowego, bo komuś tam szkodzi? Niech idzie do innej piekarni.

      Po drugie, co to jest porno? Dla jednego ‘Emanuelle’ to tylko taki niewinny żarcik, dopiero przy von Trierze wysiada, dla drugiego ‘Ogniem i Mieczem’ to porno, bo się goła upa Scorupco pojawia.

      Po trzecie, co blokować? DNS lookup dla domeny .xxx? Przekierowywać ruch na adresy IP wszystkich jawnych serwisów porno? Wycinać na proxy poszczególne URLe z obrazkami – jak rozpoznać, który jotpeg na kwejku czy innej wrzucie jest OK, a który to już pornos? A co z HTTPSem, robić na proxy MitM na wszystkich połączeniach, w tym tych do banku, czy tylko dla serwisów potencjalnie hostujących porno? Wycinać torrenty z filmami XXX – jak rozpoznać, który torrent zawiera taki, i jak sporządzić listę blokowanych tytułów (patrz punkt wyżej)? Co z bardziej “ezoterycznymi” usługami? co z VPNami, TORem czy zwykłymi proxy itd.?

      Po czwarte, kto ponosi odpowiedzialność za – niemożliwe do uniknięcia – błędy klasyfikacji, w obie strony? Co z reklasyfikacją, przecież zawartość serwisów nie jest statyczna? Jeśli rząd zadekretuje blokadę, a mimo to moja córka zobaczy sterczącego kutasa (false negative), to mogę pozwać rząd i dostać odszkodowanie? Albo jeśli mam stronkę z obrazkami kociąt i zarabiam na reklamach 10000 zł miesięcznie i nagle rząd do niej przez pomyłkę – albo “przez pomyłkę” – zablokuje dostęp (false positive), to mogę ich pozwać i dostać odszkodowanie? Co, jeśli ktoś mi się włamie na serwer i wrzuci pornola na główną, ja na drugi dzień przywrócę zawartość i nawet usunę podatność, która umożliwiła deface, jak długo będę czekał na odblokowanie, kogo mogę za to pozwać i uzyskać odszkodowanie?

      I tak dalej i tak dalej.

    • “Obowiązkiem rodzica jest chronić przed tym dzieci”

      I tu masz racje, obowiązkiem rodzica a nie państwa! Każde odgórne zastępowanie rodzica państwem jest złe, bo prowadzi do tego, że dzieci będą się rodzić i wychowywać w specjalnych ośrodkach pod okiem państwa. Albo nie masz dzieci, albo nie masz wyobraźni… ew. jedno i drugie i co gorsza propagujesz swoje chore pomysły.

    • @Matja
      To nie ma być dobrowolne, po pierwsze.
      Po drugie i ważniejsze, jeśli raz zbudujesz infrastrukturę kontroli i blokowania, to dziś porno, jutro hazard, fajnie, ale za miesiąc czy rok zacznie się blokowanie opozycji i niewygodnych poglądów.

  9. Pamiętamy afery z automatami do gry teraz smarowaniem kieszeni ministrów zajmie się Polska Bukmacherska Grupa Patriotowi Ratujących Kraj!

  10. Brak zysku =/= strata.

    • No co ty! Przecież MPAA, RIAA, BSA i wszyscy liczący się producenci gier już od dawna mówią że brak zysku jest równy stracie. Przecież gdyby nie tracili na piractwie (brak zysku) to by ich nie ścigali! Herezję uskuteczniasz waćpanie!

      (/sarkazm)

  11. Co do ograniczenia “porno” Jestem za – wszak to nie będzie usługa PRZYMUSOWA dla każdego, ustawa ta ma wprowadzić jedynie możliwość wyboru : albo masz zwykły internet i możesz się tasować do woli albo kupujesz np droższy pakiet w którym są te strony poblokowane – przecież nikt nie kupiłby internetu z cenzurką a później płakał, że nie ma możliwości oglądania pornosów…

    Nie każdy rodzic ma czas, pieniądze, chęci i wiedzę na to, żeby we własnym zakresie konfigurować routery, dodawać listy stron z porno czy instalować pluginy – łatwiej przełożyć taką odpowiedzialność na operatora – zarówno od strony operacyjnej(dodawanie stron do listy itp) jak i technicznej (poprawna konfiguracja).

    • Jesli rodzic nie ma “chęci”, to blokada internetu nie sprawi, że stanie się dobrym rodzicem. Tak po prostu.

    • Nie widzę problemu, żeby takie usługi oferowali dostawcy internetu bez żadnego przymusu ustawowego, skoro jest takie zainteresowanie… ale co ja tam wiem

    • Tyle że tego typu blokady zwykle kończą się tym, że są domyślnie włączone, a jak złożysz stosowny uzasadniony wniosek to ci na jakiś czas łaskawie wyłączą (np w Australii tak jest, a miało być jak teraz proponują czyli włączenie na prośbę internauty). Inna sprawa że “porno” jest tylko po to żeby było mniej protestujących, jak już się cenzurkę wprowadzi, to się nowelizacjami/pomyłkami zablokuje wszystko co rządowi nie pasuje. Przecież to chodzi o polityków, a ci powiedzą ci wszystko z wyjątkiem prawdy.

      ps mam torbrowsera i nie zawaham się go użyć!!

    • a jak to ten drozszy bedzie z pornolami? :) i bedziesz musial zamowic ‘internet z porno’ za +10pln ? :)

    • Sig,nie wiadomo,czy TOR wystarczy,są ograniczone ale działające metody deanonimizacji.Poza tym przez TORowisko dużych ilości danych nie powinno się wysyłać (łamanie netykiety itd) więc nie wiem jak większymi jak 128 mb (ot taka okrągła liczba) plikami będzie w przypadku cenzury – w razie nagminnych prób trzeba będzie albo więcej serwerów,albo ten ruch zacznie być blokowany (TORa utrzymują ochotnicy).

    • Ale przecież są już takie pakiety, np. w UPC. Fakt, działają jako apki, ale jednak są. Poza tym jest błąd logiczny w tej wypowiedzi: “(…) Albo kupujesz np droższy pakiet w którym są te strony poblokowane(…)” i “Nie każdy rodzic ma czas, pieniądze(…)”.
      Żaden dostawca netu nie będzie wprowadzał czegoś, co mu się nie opłaca (więc i tak będzie trzeba zapłacić za filtry co jest logiczne), a jak ktoś korzysta z wielu urządzeń do przeglądania netu w domu to niech zapłaci komuś ogarniętemu za ustawienie chociażby podstawowych filtrów na routerze. Zresztą, dzieciak jak jest ogarnięty to i tak sobie poradzi ;)

  12. Nie wiem co promuje ta reklama “Władca Serwerów” ale jest MEGA !

  13. Najazabawniejsze jest to ze za takie rzeczy zwykle biora sie ludzie ktorzy nie daliby rady podlaczyc sobie myszki do kompa o zalozeniu poczty na wp nie wspominajac. Jaja beda bo byc musza. HOUK

  14. Kupić już dysk ze 4TB i magazynować pornole, czy jeszcze poczekać?

    • a zmieścisz? Najlepiej spytać jak to robił ekspert ksiądz Wesołowski, albo dowolnego innego hierarchę kościelnego.

    • Kupuj – będziesz do przodu i zbijesz fortunę, rozprowadzając sklonowane dyski na osiedlach albo w PKP (“dyski, zimne dyski!)”.

    • Spokojnie – ja mam takie male, czarne pudelko z mrygajacymi lampeczkami i tam jest caly internet przechowywany. Jak bedzie trza to odstapie na pare dni za odpowiedniom oplate.

    • @TomaszK
      Oooo czyżby minister kapica się pod postacią odezwał ? :D

    • ja mam 10 TB i ledwo pare stron weszlo full hd ;-/

  15. Ok.Sugerowałbym jednak nie rozwijać nadmiernie porad dla polityków, jak mają ocenzurować nam internet, żeby było skuteczniej. Znając “Polskie narodowe szczęście” akurat tym razem (bo wtedy jak było trzeba – przy pkw i innych “usterkach” nie wchodzili) jakiś jeszcze wejdzie i przeczyta,a nawet akurat tym razem wyciągnie właściwe wnioski.Ja wiem,o cudzie piszę. Ale jednak…

    Powiem więcej – jeśli mają cenzurować – niech cenzurują kiepsko.Im bardziej beznadziejne technicznie rozwiązanie tym lepiej dla internautów. Co do postu “wujka” zaś

    “Jestem za – wszak to nie będzie usługa PRZYMUSOWA dla każdego” – aha.Przy zapędach naszej władzy,to akurat nie porno jest niewygodne,tylko wszelka opozycja i krytyka niekompetentnych $vV|n’.(_).Z|_0B(_) [“wszelkie podobieństwa do coś znaczącego tekstu są przypadkowe” :> ] – tudzież wszystko,co ocenzurować każe wielki brat zza oceanu.

    “Nie każdy rodzic ma czas, pieniądze, chęci i wiedzę na to, żeby we własnym zakresie konfigurować routery, dodawać listy stron z porno czy instalować pluginy” – to może zamiast ustawowo to wdrażać,ktoś powinien zapełnić ten rynek,skoro podobno jest tylu chętnych ? Ja nie mam na tyle kasy, by taki interes otworzyć,ale jeśli byłby popyt,to może ktoś tutaj taką usługą zacznie handlować i wystarczy ? Jak rząd chce ją udostępnić dla mniej zarabiających to przecież może zacząć dotować :P Nowe windowsy mają powershella, linuxy konsolę – to się da oskryptować fajnie itd.

  16. I tak już teraz Twój provider wie więcej o Tobie niż Twój psychoanalityk, więc nie ma co się bać większej utraty prywatności. Zablokowanie danych stron jest możliwe już teraz, więc nie ma co panikować.
    Prawo do ochrony swojej rodziny powinno gwarantować Państwo, bo bez rodziny nie będzie nigdy Państwa – co najwyżej zbieranina ssaków żyjących tylko dla siebie i pożerających się nawzajem. A komuś uzależnionemu od pornografii (i od innych – mniej uzależniających używek – jak alkohol i narkotyki) jest bardzo ciężko zbudować trwałą rodzinę, gdyż jest zaprogramowany jak maszyna na zaspokajanie swoich potrzeb. W rodzinie życie jest odwrotnością tego, bo Ty jesteś od zaspokajania potrzeb innych.
    Bez rodziny w społeczeństwie nie ma życia, poza rodzinami rodzą się ludzie pełni lęku, którzy nie są w stanie wyjść poza siebie i swoje ograniczenia – oni nie urodzą więcej niż dwójkę dzieci i psa, a bez tego za 50 lat będziemy mieli dookoła już tylko meczety, bo załatwią nas nie bombą atomową a zwykłą demografią. I wtedy dopiero będzie problem…
    Jeżeli ktoś ma jakąś intencję pośród tego mrowia
    zombie chodzących po ulicach naszych miast zbudować jakąś enklawę, gdzie pozostałaby może odrobina życia, to potrzebuje narzędzi, które może mu to mogą umożliwiać – jak choćby coś takiego. Nie trzeba z tego korzystać.
    A – i jeszcze jedno – tu nie chodzi tylko o dzieci w tych rodzinach, które mają problem z pornografią. O dorosłych także. I nie tylko o ojców ale i o matki. Widzę, że większość z komentujących ma tyle wspólnego z rzeczywistością co balkon z mieszkaniem – niby część mieszkania, ale jednak zupełnie poza nim…

    • Nie rozumiem logiki tego postu: już teraz jest możliwość blokowania stron internetowych, więc pozwólmy im blokować, a do tego zalegalizujmy to? Już od dawna jest też możliwość masowych aresztowań opozycji. Zgodnie z tą logiką nie ma co panikować w związku z tym, że ogłosiliby plany takich aresztowań w telewizji.

      Co do prawa do ochrony rodziny: wierzysz, że państwo, które nie pozwala Ci zrobić krzywdy złodziejowi, który kradnie Twój samochód, chce zapewnić Ci prawo do ochrony rodziny?

      Myślę, że większym niszczycielem dobrych relacji międzyludzkich niż porno są głupie komedie romantyczne i durne seriale typu “Seks w wielkim mieście”, pokazujące oderwane od rzeczywistości wizje idealnych związków i roszczeniową, materialistyczną, skupioną na sobie postawę.

    • “Prawo do ochrony swojej rodziny powinno gwarantować Państwo, bo bez rodziny nie będzie nigdy Państwa”

      Czy obecnie tego prawa nie masz? Choć może masz go ale coraz mniej, gdyż Twoje dzieci muszą przechodzić indoktrynację w państwowych szkołach i uczyć się tego co reżim wymaga. :)

      Czy uważasz, że dzieci będą bezpieczniejsze gdy dasz do ręki aparatowi urzędniczemu narzędzie, które powiedzmy teraz będzie wykorzystane niby na plus dla obywateli?

      Czy nie obawiasz się, że jak zmieni się doktryna państwa(nowa władza) to czy nie użyje tych środków, za którymi jesteś, przeciwko Tobie i Twoim poglądom?

      Czy nie uważasz, że lepsza jest selekcja naturalna? Przykładowo jeżeli są ludzie z pewnymi zachowaniami, które nie prowadzą do przetrwania gatunku, to czemu nie pozwolić tej części gatunku wymrzeć naturalnie. Twoja rodzina przetrwa, bo będziesz o nią dbał, więc same się wszystko ureguluje. I nie potrzeba tu Państwa.

      I dlaczego martwisz się o innych bezimiennych ludzi?

      Czy nie wystarczy, że zadbasz o dobro własne, swych bliskich, a może sąsiadów(to już ekstremizm w dzisiejszych czasach, kto zna imiona wszystkich swoich sąsiadów?)?

      Czy nie uważasz, że jak państwu przekazujemy kolejne obowiązki dbania o przysłowiowego bliźniego, to po czasie może się okazać, że zamiast tej pięknej rodziny, która chcesz mieć dostaniesz kolonię jednostek, kompletnie nie integrujących się.

    • Rozumiem was i w jakimś sensie przyznaję rację. Całą ta dyskusja dotyczy tego, że zupełnie już oderwało się utożsamianie ludzi z Państwem. Każdy jest samotną wyspą, ma swój świat i wara innym od niego. Państwo – w rozumieniu socjologicznym – jest tylko wyższym sposobem organizacji społeczeństwa. Bo owszem – zaczynając od dołu masz rodzinę, którą łączą bezpośrednie więzy krwi, sąsiedztwo, które łączy wspólne miejsce zamieszkania, ród lub klan – wspólny przodek, naród – wspólna historia… a Państwo? Teoretycznie to zorganizowana społeczność zamieszkująca określone terytorium, mająca jakiś rząd, suwerenność i określone prawa. I teraz pytanie – dlaczego to nie działa i dlaczego traktujemy Państwo jako wroga? Ktoś wbił jakiś klin i oddzielił ludzi od ich Państwa. Terytorium się rozmywa, rząd jest jakiś obcy, suwerenność – śmiech na sali, określone prawa – zmieniają się, bo prawo ustala większość, która jest oszołomiona przez media (rzeczywiście – trudno ludziom odróżnić rzeczywistość od seriali i seriale od rzeczywistości – teraz ludzie bardziej przejmują się serialami). To rzeczywiście chyba ten problem. Może mam zbyt idealistyczne pojęcie państwa – oderwane od realiów… I w zasadzie to jak nazwać to, gdzie my żyjemy?

      Ale jedno mam na uwadze – chciałbym myśleć o innych “bezimiennych ludziach”, bo te “bezimienne ludzie” są osobami. Każda osoba jest wyjątkowym, rozumnym (mniej lub bardziej) bytem, który nigdy wcześniej nie był i nigdy później się nie pojawi. Dlatego myślę, że warto walczyć o życie każdej “bezimiennej osoby”, aby chociaż miała szansę się uratować i nie skończyć jak płacący podatki żywy trup… Nie chcę nikomu nic narzucać, ale dać chociaż możliwość wyboru, aby ta selekcja naturalna, o której piszesz, mogła zadziałać.

      Tu chodzi o narzędzie i – jak każde narzędzie – wykorzystuje je człowiek. Ale czy przez to zakazać noża albo koła – bo można zabić lub łamać kołem? Owszem – należy zabronić, aby nie wpadło w niepowołane ręce jakiegoś wariata lub ludzi, których łączy idea. Jeżeli Państwo jest takie, to się zgadzam – należy zabronić. Chciałbym jednak żyć w takim Państwie i wierzyć, że istnieje takie Państwo, w którym to nie byłoby niebezpieczne. Ale to już chyba nie jest dyskusja na to forum :)

    • Ten klin wbiło samo państwo a ściślej politycy, którzy nie robią nic żeby zasłużyć na choćby odrobinę zaufania, wręcz przeciwnie, niezależnie od partii są zatwardziałymi kłamcami i krętaczami (a skoro władze państwa są zepsute do szpiku kości, to państwo samo w sobie też). Samo państwo zaś to sztuczny twór będący spadkiem po czasach gdy ludzie żyli w stadach (zwanych plemionami), tyle że takowe za bardzo się rozrosły. Co np łączy mieszkańca tatr z mieszkańcem pomorza? Tylko i wyłącznie to, że urodzili się po tej samej stronie nieistniejącej kreski zwanej granicą. Rzeczowemu góralowi bliżej raczej do tych co też w górach, ale po czeskiej/słowackiej stronie. Ale oni już “Obcy” a nie swoi czyż nie? Dlatego też moim zdaniem państwo jako takie w obecnym kształcie nie ma racji bytu.

  17. i znow ku… nie maja co robic a wladza im w du…. miesza/ lepiej niech sie zajma bezrobociem i smieciowymi umowami

  18. Ja tam nie widze problemu proxy i jedziesz gorzej z porno bo polskie strony niedosiegaja do stop zagranicznym a przez proxy itp bedzie mulic

  19. Nie damy sie !
    Coding POWER !

  20. Gdzie i przy czym fapować? jak żyć?!

  21. Kapica już został odstawiony od urzędu wiceministra gier i zakładów wzajemnych. Nie powinien być szkodliwy w tej kwestii.

    A jeśli coś zacznie mącić, to ludzie wyjdą na ulicę. Już ja o to zadbam!

  22. Pierwszą stroną w filtrze pani Kempy powinna być strona sejmu, bo jak widać pier….ą tam cały czas. A to już porno, prawda?

  23. A ja myślę, że oni to wszystko aby Korwina w końcu móc ocenzurować ;) W TV im się udało, tylko ten Internet niedobry jeszcze został…

  24. A tak w dniu wyborów pan Kostrubała (STS) wykorzystywał wazelinę:
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e14988f42b831dd2.html
    Ciekawe, ze za zlamanie ciszy wyborczej nikt go nie pociągnął.
    Pomijam już aspekt żenady – przesłać na profil faceta z ministerstwa, ktory wydaje licencje na biznes coś takiego

  25. Nie wiem ile lat ma ten minister ale gada i mysli jak jaskiniowiec:

    “Celem nie jest ograniczenie dostępu do treści na tej stronie, a jedynie przeszkodzenie w oferowaniu gier w Polsce, zmobilizowanie organizatorów do zorganizowania ich działalności w zgodzie z obowiązującym w Polsce prawem”

    Wlasnie na tym polega i tak dziala internet, ze nie trzeba miec FIZYCZNEJ obecnosci w danym kraju, zeby w nim operowac, oferowac uslugi, itp. Bo inaczej to kazdy sklep internetowy musialby miec lokalny oddzial w kazdym kraju swiata. Nasz planeta sie kurczy, granice zanikaja. A taki beton zza biurka pewnie by jeszcze chcial, zeby mu papierowe faktury przysylali.

    Pamietajcie, ze z cenzura jest jak z podatkami. Najtrudniej jest wprowadzic zupelnie nowy podatek. Pozniej podnosic jego stawki jest juz dziecinnie latwe.

  26. A co jeśli w adresie IP DNSów Kapicy pojawi się “69”? o_O

  27. Kolejny dowód na to ,że żyjemy w upgrade’owanym PRL-u (wersja 2.0) a nie jakiejś tam wyimaginowanej demokracji (cokolwiek to znaczy) :D

  28. Może zdejmijmy jeszcze gazety porno z półek sklepowych bo dziecko przypadkiem zobaczy albo nie daj boże znajdzie w domu! Ola boga. Tak przynajmniej chłopcy sobie sfapują i zejdzie im ciśnienie na harce z koleżankami :)

  29. Wy tu ACTA srakta, KUKA sruka

    A od nowego roku ZUS rośnie i to bardzo, bardzo dużo.
    Nikt się nie burzy, nikt nie protestuje.

    Wy tu o internetach, niedługo to i na niego was nie będzie stać.

    • To Pan nie wiesz, ze tu sama IT-Arystokracja siedzi? Tu sie nikt nie przejmuje jakimis tam ZUSami – podniosa ZUS, IT-Arystokracja tupnie nozka, pojdzie do szefa a szef da im podwyzke. I jeszcze nowe Volvo.

  30. Jak wprowadzą cenzurę, będę kandydował. Zostanę politykiem i przepędzę to całe tatałajstwo wcześniej odkręcając takie durne prawo !

    • I jako pierszwy popełnisz samobójstwo.

  31. Tylko w rok 60 tys. Polaków założyło firmę w Niemczech. Bo mają niższy VAT i uczciwy ZUS.

    http://natemat.pl/119183,szara-eminencja-resortu-finansow-jacek-kapica-to-najpotezniejszy-czlowiek-polskich-finansow

  32. Czy będzie to realizować ta sama firma co system zliczania głosów? Oni by się ze sprawą uwinęli w krótkim terminie :)

    • Ćsss bo jeszcze usłyszą i albo w necie będzie wyłącznie porno, albo co gorsza zamiast strony w zasadzie dowolnej będzie komunikat proszę czekać, zbyt duże obciążenie serwerów sprawdzających czy treść jest zgodna z stosownymi przepisami i widzimisiami aktualnych decydentów.

  33. …szerokie horyzonty…
    chyba jednak nie, Internet nie daje spokoju politykierom z wJEJSKIEJ, teraz po ich wybitnie utalentowanych twardych dyskach zamieszczonych na przewodzie łączącym zwanym szyją rodzi się taki oto pomysł “KURTYNA INTERNETOWA OKuKA!
    Widać wyraźnie, że ani p. Kapica ani p. Kępa nie mają otwartego umysłu a tym bardziej gorącego serca :)
    nawet chyba nie rozumieją o czym tak naprawdę mówią…

  34. …wiec beda wstrzykiwac do kodu strony swoje bzdety wiec wzrosnie zapotrzebowanie na adblocka..he he he

  35. Brak zysku nie równa się stracie, bo od straty nie płacisz podatku i zmniejsza ona podstawę opodatkowania. W przeciwnym razie moje zarobki miesięcznie X zł, a strata netto XXX zł i tym samym nie płacę ani pit ani vat ;-)

  36. Stowarzyszenie “Wolny Poker” powinno zacząć nie od dialogu z ustawodawcą a pójść wyżej tak jak to było w przypadku rejestracji aut RHD, może na początek skarga do TSUE ?

  37. Moim zdaniem cenzura jest nieunikniona.
    Ludzie, ktorym na tynbzalezy planują w perspektywie dziesięcioleci. To nie jest wymyśl polskich polityków, to samo dzieje sie w innych krajach.

  38. “prawie 2 lata po ACTA” – jakoś TTIP się najwyraźniej nikt nie przejmuje, a to wygląda na ACTA do kwadratu, i w dodatku jest wprowadzane całkowicie potajemnie…

  39. Z jednej strony jestem za cenzurą z drugiej strony się z nią nie zgadzam.
    Cenzura pomaga w utrzymaniu władzy, bez cenzury w Polsce już dawno zostałby obalony rząd.
    Ten kto ma kasę steruje mediami, nie doprowadza do rozlewu krwi, wiec cenzura w tym znaczeniu jest dobra.

    Nawet jeżeli w Polsce władza ulegla by zmianie rządy podobne do ORBANA to i tak bylibyśmy uzależnieni od banków, hipermarketów , koncernów itd.
    Próba walki z koncernami, prasą, mediami, bez cenzury zakończyła by się krwawą łażnią sytuacja podobna do UKRAINY. NIESTETY LUDZI MOŻNA BARDZO ŁATWO ZMANIPULOWAĆ CO WIDAĆ OBECNIE.

    • I tak zostanie obalony.Tyle,że przez warunki obiektywne (urzędniczą niekompetencję i efekty wszechobecnego złodziejstwa) zostawiając kraj i ludzi w dużo gorszym bagnie.

  40. Jak ktoś nawiąże HTTPS ze stroną porno/hazardową, to proponuję wysyłanie smsa przez ISP: “Kowalski, widzimy co robisz! Wstydź się.”

  41. Cóż… może w końcu pora wziąć się za tych darmozjadów, bo kulturalne protesty w sprawie ACTA widocznie niewiele dają – może trzeba wziąć przykład z Belgów i protestów przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego, tylko tym razem wywieźć tych nierobów na taczkach?

  42. Język, którym się posługujecie, jest obrzydliwy. Kojarzy mi się z onetem i joemonsterem z 2006 roku ;_;

  43. Brakuje kasy. Proszę policzyć ile idzie z “naszego” państwa na ukrainne.

  44. Banda starych pierdzieli znów, chce cenzurować internet, czyli jedne z niewielu dóbr dostępnych dla każdego w tym kraju?
    Chcecie pieniędzy z hazardu, to go zalegalizujcie albo lobbujcie np. za globalnym podatkiem w ONZ.
    Co do porno, to zamiast zakazywać, lepiej rozmawiać i wytłumaczyć, że to może być szkodliwe. To daje o wiele lepsze efekty. Oczywiście taki sposób wychowania do tego pustego katolickiego łba nie dociera. Babsko ma kompleksy, bo pewnie żaden facet jej do tej pory nierozdziewiczył i swoje żale wylewa teraz poprzez instruowanie innych jak mają żyć. Niech nie zapomina, że jej pensja i przyszła emerytura zależą od pracy, tych którym internet chce cenzurować.
    Lojalnie ostrzegam, nie wku… kolejny raz ludzi, bo będzie gorzej niż podczas protesów antyACTA>

  45. Prawda o panu Kapicy jest przykra.
    Sam zresztą poczytaj o konsekwencjach ustawy hazardowej:

    http://www.surebety.pl/artykul/skutki-ustawy-hazardowej

  46. […] W Wielkiej Brytanii jest filtr anty-pornograficzny, który przerodził się także w filtr anty-ekstremistyczny (a pewnie niebawem w pełnoprawną cenzurę […]

  47. […] Kapica, pod pretekstem ochrony przed hazardem, forsuje plany cenzury internetu — por. KuKa, czyli graficzna kurtyna ministra Kapicy, która ma cenzurować polski internet). Nic więc dziwnego, że polskie służby mogą się w tym kontekście interesować Polakami, […]

  48. W tym wszystkim jest sporo krótkowzroczności i chęci chwilowego rozgłosu i zarobku. Brak strategicznej wizji i chęci zwiekszenia przychodów do skarbu panstwa. Prawa europejskiego i tak nie zmiwnimy, wiec powinnismy dac buko internetowym przynajmniej możliwość wydawania pieniedzy w Polsce – http://www.betyper.com/akademia/ustawa-hazardowa/67_ustawa-hazardowa-a-rzeczywistosc.

  49. Ustawa to bubel prawny, uchwalona na kolanie na szybko i z przyczyn politycznych. Polecam lekturę http://spryciarz.com/poradnik-typera/ustawa-hazardowa,62 – powody uchwalenia są dla mnie jasne i na pewno nie mają związku z dbaniem o osoby uzależnione od hazardu.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: