9:07
10/3/2014

W obliczu tego, co dzieje się na Krymie — bezpiecznikom nasuwa się tylko jedno pytanie na myśl. Kiedy zobaczymy “odzwierciedlenie” tej sytuacji w internecie? W poniższym artykule postaram się nakreślić możliwe scenariusze działań, niekoniecznie zbrojnych ale na pewno “wrogich” w ukraińskich sieciach komputerowych (przez niektórych nazywanych “cyberprzestrzenią”). Na razie jest zaskakująco spokojnie…

Wojskowe centrum dowodzenia

Wojskowe centrum dowodzenia

Czy konflikt na Krymie powoduje “napięcia” w internecie?

Byłoby dziwne, gdyby nastroje w internecie nie odzwierciedlały tego, co dzieje się w na świecie… W jaki sposób Rosja mogłaby “kształtować” sytuację na Krymie? Scenariuszy jest kilka:

  1. Działania propagandowe miekkie (żadne ataki informatyczne, po prostu polityczny, propagandowy spam/hejt na lokalnych i zagranicznych serwisach informatycznych które prezentują Rosję w negatywnym świetle oraz klakieryzm na prorosyjskich serwisach).
     
    Pod materiałami prasowymi dotyczącymi sytuacji na Krymie pojawiają się komentarze zarówno zwolenników jak i przeciwników decyzji politycznych Rosji. Newsweek sugeruje, że tych pierwszych widać częściej i wyraźniej niż zwykle — nie ma jednak na chwilę obecną twardych dowodów, że za pochlebnymi Rosji komentarzami rzeczywiście stoją jakiekolwiek rosyjskie jednostki wojskowe lub specjalistyczne firmy PR-owe działające na polecenie rosyjskich służb.

    Byłbym jednak szczerze zdziwiony, gdyby taki kraj jak Rosja nie posiadał planu i narzędzi do prowadzenia działań dezyinformacyjnych i propagandowych w internecie. Trzeba tu jednak podkreślić, że poprawnie przeprowadzona operacja tego typu nigdy nie wskaże prawdziwego zleceniodawcy — internet bowiem, odpowiednio wykorzystany, pozwala na zachowanie anonimowości. Z tego też powodu, wszelkie analizy ekspertów Newsweeka opierają się na dość poszlakowych opiniach co do stylu i budowy samej treści komentarza oraz ew. analizy porównawczej użytych w nich charakterystycznych zwrotów do częstości ich występowania w języku polskim.

    Przypomnijmy, że ujawniony przez Niebezpiecznika projekt MON-u dotyczący stworzenia polskiego, wojskowego wirusa w swojej specyfikacji również zawierał opis funkcji “prowadzenia walki informacyjnej” oraz miał posiadać możliwości paraliżowania infrastruktury wroga, czyli de facto wykonywania ataków DoS i DDoS.
  2. Działania propagandowe twarde (ataki informatyczne typu deface, polegające na podmianie stron internetowych na komunikaty polityczne. Świetnym przykładem tego typu akcji jest Syrian Electronic Army).
     
    Na razie brak doniesień o deface’ach na Ukrainie, były jednak “prorosyjskie” ataki deface na małoznaczących polskich stronach internetowych, rzekomo wykonane przez ukraińskich Anonimowych.
  3. Działania paraliżujące infrastrukturę krytyczną (przede wszystkim ataki DDoS, których celem będzie uniemożliwienie wykorzystania infrastruktury informatycznej Ukrainy, np. unieruchomienie sieci GSM, elektrowni lub systemów bankowości, co utrudni wymianę informacji, a niektórych odetnie od gotówki tudzież paliwa i wody — tak, te płyny z reguły są pompowane przy pomocy pomp elektrycznych.)
     

    Jeśli cofniemy się do roku 2007 i konfliktu Rosji z Estonią wywołanym relokacją pomnika z czasów II Wojny Światowej, to zauważymy, że w tamtym czasie infrastruktura Estonii (m.in. banki, agencje informacyjne i sieci rządowe) zostały sparaliżowane właśnie przy pomocy ataków DDoS pochodzących z botnetu (sieci zainfekowanych komputerów rozlokowanych na całym świecie). Ten typ ataku jest jednym z najbardziej prymitywnych, i o ile nie prowadzi do kradzieży danych z systemów IT, to skutecznie uniemożliwia ich wykorzystywanie, co w przypadku dzisiejszej powszechnej informatyzacji, uniemożliwiło Estończykom wykorzystanie bankomatów i np. dostęp do ich środków finansowych. Do ataków po kilku latach przyznała się prorządowa rosyjska młodzieżówka “Nashi“.

    Na razie najbardziej znanym i widowiskowym przypadkiem działań paraliżujących był amerykańsko-izraelski Stuxnet niszczący wirówki do wzbogacania uranu w Iranie. Ale pojawiły się już doniesienia, że podobno ukraińskie sieci GSM już były zagłuszane przez Rosjan.

  4. Kradzież danych z komputerów osób decyzyjnych (atak przy pomocy złośliwego oprogramowania, tzw malware, którego celem jest prowadzenie inwigilacji krytycznych i “decyzyjnych” sieci jak np. ukraiński MON lub osób, np. Arsenija Jaceniuka.)
     
    Przypomnijmy, że o tego typu działania wpisują się w ramy standardowych praktyk wywiadowczych każdego kraju; przykładowo NSA podsłuchiwać miała aż 35 przywódców innych krajów, a z kolei Rosjan podejrzewano o takie praktyki już na szczycie G20. I nie ma co się dziwić — tworzenie wirusów jest tańsze, szybsze i wygodniejsze niż szkolenie żołnierzy, a infekcje komputerów przeciwników politycznych złośliwym oprogramowaniem są znacznie groźniejsze od paraliżu wywołanego przez DDoS-a.

    Osadzenie tzw. “trojana” jest możliwe głównie dzięki temu, że ofiara posiada na swoim komputerze stare i dziurawe oprogramowanie (np. niezaktualizowany pakiet biurowy, czytnik PDF lub Javę). Wystarczy, że ofiara wejdzie na odpowiednio spreparowaną stronę WWW, otworzy załącznik (np. plik PDF z rzekomą fakturą) i już atakujący ma wgląd w dane zgromadzone na dysku twardym ofiary, może nagrywać naciskane przez nią klawisze, a nawet podglądać ją przez kamerę wbudowaną w laptopa.

    Wbrew pozorom, przed takimi atakami nie ochronią nas systemy antywirusowe — te można dość prosto oszukać, a dodatkowo warto podkreślić że do ataku na ważne cele korzysta się z dedykowanego, stworzonego tylko do tego celu złośliwego oprogramowania, tzw. exploitów, które dostają się do systemu ofiary wykorzystując nowe, nieznane publicznie “dziury”. Tak właśnie działał m.in. Stuxnet, stworzony przez USA i Izrael robak wyposażony w 4 exploity na nieznane w tamtym czasie dziury w oprogramowaniu Siemensa sterującym pracą wirówek służących do wzbogacania uranu w irańskiej elektrowni atomowej.

    Na razie brak jest wiarygodnych doniesień o tego typu atakach. W mediach przebijają się echa PR-owej noty jednego z brytyjskich kontraktorów wojskowych — ale opisują one działania i malware “Snake” działający od dawna (2005 rok), a więc nie będący bezpośrednim następstwem obecnej sytuacji na Krymie. Niewykluczone, że jest to jeden z trojanów wykorzystywanych przez Rosjan do zbierania informacji na temat innych państw, ale wszystko wskazuje na to, że nie powstał z myślą o Krymie. Ktoś chyba chce się odbić w blasku krymskiego konfliktu…

  5. Sabotaż. (W tym scenariuszu co prawda szkodę Ukrainie wyrządza sam obywatel Ukrainy, niewykluczone jednak, że przekupiony przez Rosjan albo z Rosjanami sympatyzujący.)
     
    Niektóre z depeszy prasowych (być może rosyjskich, propagandowych) podają, że niektórzy z Ukraińców przechodzą na stronę rosyjską — i co gorsza, są wśród nich m.in. dowódcy wojskowi.

 

Atak czy awaria?

I na koniec, warto w całym tym zgiełku scenariuszy podkreślić, że zapewne w obecnej sytuacji część z awarii systemów komputerowych (które po prostu czasem się zdarzają) będzie przypisywana “atakom hackerów” — znów przykład działań propagandowych jednej bądź drugiej strony konfliktu…

Miejmy nadzieję, że sytuacja na Krymie, jeśli będzie powodowała jakiekolwiek napięcia lub “działania zbrojne”, to zamkną się one w całości właśnie w granicach internetu i żaden z mieszkańców Krymu nie będzie musiał oglądać podobnych widoków przez swoje okno:

Dzisiejszy świt, na szczęście to samolot, a nie rakieta...

Dzisiejszy świt, na szczęście to samolot, a nie rakieta…

czerwiec 2014
W nasze ręce trafił ciekawy komentarz z Onetu, sugerujący, że ktoś może masowo “komentować” w z góry ustalony sposób:
Ukraina__trwają_walki_na_wschodzie_-_Forum_-_Wiadomości_w_Onet

Komentarze naszych czytelników z Facebooka znajdziecie tutaj.

Przeczytaj także:

48 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Lepiej żeby donek nie brał żadnych sprzętów elektronicznych na ukrainę bo a nuż mu ukradną a przeca login i hasło ma przyklejone do ekranu…

    • on sprytny jest, hasła pisze bez ortografów, o czym nikt nie wie
      :)

    • No i co mu ukradna?
      Terminarz haratania w gałę?!?

    • @koleda-zalewajka
      Raczej się Radek powinien bać, że mu hasło do Twittera rąbną.

    • Czytam niebezpiecznika od roku albo lepiej…cenię za fachowość i merytoryczne podejście…i za cholerę nie potrafię zaakceptować wpychania chorej polityki do tematów IT! Co za donki, kaczory, sikory? Są inne miejsca w sieci na takie głupoty, macie tory, naty, sraty..Tu ma być czysta technologia a ew. kłótnie czy bluzgi nawet powinny dotyczyć krzemu – nie polityki…Panie Piotrze, dzięki za super stronę ale chyba wracam do mojego zakurzonego c-64…ja bardzo proszę o konkrety a nie polityczną sraczkę!

    • @Juice nie cenzurujemy komentarzy dot. polityki, bo dopiero by było. W mojej opinii raz na jakiś czas tematy polityczne można przeboleć (ostatnio nieszczęsny JKM, pod którym dyskusja toczy się żwawo do dziś), natomiast te dotyczące wojskowości (tzw. cyberwarfare) są jak najbardziej z pogranicza IT i bezpieczeństwa …ale siłą rzeczy także geopolityki. Mam jednak nadzieję, że w artykule skupiamy się zdecydowanie na warstwie technicznej, nie politycznej.

    • Jak najbardziej dopuszczam komentarze w których polityka wiąże się z IT, szanuję zdanie oponentów, szanuję orędowników swojej linii politycznej! Wiem,że ilu ludzi tyle karabinów, tyle że zabezpieczonych…ale proszę zauważyć..co powyższe komentarze wnoszą do dyskusji? Takie uszczypliwe zdrobnienia są obraźliwe – gdyby chociaż ktokolwiek zabarwił to kolorem IT…a tak – wygląda jak onet, interia, gazeta albo coś-tam-jeszcze…Naprawdę cenię zdanie każdego człowieka, ale zdanie odpowiednio “ubrane” w polszczyznę, z zachowaniem uprzejmości, szacunku lub umiarkowanego chłodu…ale może przesadzam..jeszcze Was poczytam… (łaskawca się znalazł, nie?). Gratuluję wspaniałej strony!

    • @Juice: znam tez takich, ktorzy w tzw. miedzyczasie wpadli na genialny pomysl czytania samego artykulu i omijania komentarzy? ;)

    • Wojna w internecie trwa nieprzerwanie, niezależnie od konfliktów pokazywanych w TV. Poza zatrudnionymi “etatowymi” żołnierzami, funkcjonuje masa najemników którzy działają na rzecz tego kto im zapłaci. Kradną i niszczą dane, manipulują informacją, deformują rzeczywistość. Wywołują panikę, odwracają uwagę, kompromitują.

      Może przykład a propos działań wojennych, ale nie frontowych. Wyobraźmy sobie Państwo które przez 1000 lat nękane jest wojnami, ciągle atakowane przez swoich sąsiadów ze wschodu i zachodu. Lider tego Państwa podejmuje decyzję o tym ,że nie będzie obowiązkowego poboru, czyli przeszkolenia wojskowego absolwentów szkół średnich. Jak można potraktować takie działanie?

      Albo przykład nr. 2. Lider Państwa doprowadza do skłócenia ze sobą narodu. Dzieli obywateli na starych i młodych i następnie napuszcza młodych na starych (zabierz babci dowód). Albo dzieli na “inteligencję” i “europejskość” kontra “mohery” i “wsioki” i szczuje jednych na drugich.

      Albo przykład nr. 3. Lider Państwa doprowadza do odwrócenia prawa. Służby odpowiedzialne za ściganie przestępców (korupcja) mają postawione zarzuty, a winni zostają uniewinnieni i kandydują do PE z list pewnej partii której członkowie wcześniej jawnie działali na szkodę suwerenności tego Państwa.

      A teraz trochę teorii ze sztuki wojennej.

      http://wolnemedia.net/polityka/instrukcja-jak-zniewolic-i-upokorzyc-narody/

  2. Ciekawe czy my też dostaniemy (mocniej niż podmianą paru nieznaczących witryn) za sympatyzowanie (realne czy wydumane) z Ukrainą …

  3. Ad.1.
    Chciałbym zwrócić uwagę, że wielu Polaków nie podziela rządowego poglądu ws. Ukrainy, i wiele pochlebnych Rosji komentarzy może pochodzić od zwykłych ludzi, a jest to – wiadomo – niewygodne i może być tłumaczone jako celowa akcja propagandowa służb…
    W temacie rozrzutu swiatowego komentarzy, chciałbym zaznaczyć,że Polacy to nie tylko Polska.

    • Dokładnie. Każdy, kto Ukrainę odwiedza częściej niż wcale wie, że ich narodowcy są bardzo aktywni i te teksty o Przemyślu i Chełmszczyznie to nie wymysły rosyjskiej propagandy a prawdziwe poglądy ukraińskich miłośników UPA.

      Ludzie, którzy mają przodków w 27 Wołyńskiej nie cieszą się z ukraińskiego odkrywania demokracji tylko dostrzegają banderowskie flagi i symbole powiewające na masztach i malowane na ścianach budynków.

      Polska zresztą zwykle traci na popieraniu ukraińskich aktywistów. Warto zapoznać się z tym: https://pl.wikipedia.org/wiki/Juszczenko#Stosunek_do_OUN_i_UPA

    • Ciekawe tylko, że komentarze z tymi samymi nickami można znaleźć najpierw sprzeciwiające się narodowcom na Ukrainie, a potem wspierające narodowców w Polsce popierających JKM.
      Coś tu jest nie tak – albo ktoś jest przeciwny narodowcom, albo… albo może po prostu komuś zależy na sianiu chaosu.

  4. Ad vocem: cytuje za portalem defence24.pl
    “Systems, duża liczba ukraińskich komputerów została zainfekowana nowym wirusem, znanym pod nazwą Snake. Analitycy koncernu znaleźli w jego kodzie fragmenty napisane po rosyjsku.
    Snake, znany także pod nazwą Ouroboros jest bardzo podobny do programu Stuxnet, którego użyto w 2010 roku do ataku na irański reaktor atomowy. Sam wirus daje atakującemu możliwość przejęcia pełnej kontroli nad atakowanym systemem. Program jest bardzo trudny do wykrycia, ponieważ może pozostawać nieaktywny przez kilkanaście dni.

    Pochodzenie złośliwego oprogramowania nie jest jasne, jednak trop prowadzi do Rosji. Wirus działa z użyciem moskiewskiej strefy czasowej, GMT + 4 godziny, ponadto w kodzie odnaleziono fragmenty tekstu napisane w języku rosyjskim.

    Na Ukrainie BAe odnotowało od początku 2014 r. 14 przypadków ataku. W ciągu całego 2013 r. mówiło się jedynie o 8 przypadkach. W sumie od 2010 r. na Ukrainie miały miejsce 32 przypadki użycia Węża, czyli ponad połowa z 56 ataków odnotowanych na całym świecie. BAE twierdzi, że kod jest bardzo zaawansowany, napisany przez profesjonalnych informatyków. Ponadto istnieje szereg powiązań, pozwalający twierdzić, że Snake pochodzi z Rosji”

    • Djtm – odniosłem się do tego w treści artykułu. Na razie jendak rak jest szczegółowych informacji — a to co podają depesze prasowe wygląda jak PR-owa laurka dla BAE, która w obliczu tego co dzieje się na Krymie przypomniała sobie, że kiedyś analizowała “jakiś rosyjski malware”. Sam źródłowy raport BAE (podlinkowany w artykule) informuje o tym, że ta kampania malware’owa trwa od 2005 roku i m.in. znaleziono tego wirusa w sieciach rządowych USA.
      Nie kwestionuję, że za Snake stoi ktoś z Rosji, może nawet pracujący dla rządu, ale IMHO jest to jeden z wielu przypadków malware’u, którym posługują się osoby z tamtych rejonów — i na pewno nie powstał wyłącznie na potrzeby sytuacji w Krymie. To, że jest teraz “aktywniej” wykorzystywany, to nic zaskakującego. Inne rodzaje malware’u zapewne też, ale pewnie jeszcze chwila minie, zanim poczytamy jakieś bardziej szczegółowe doniesienia na ten temat. Liczę na to, że i jakiś nasz polski malware tam buszuje ;)

    • Z innej strony trzeba wziąc pod uwagę, że trop typu przesunięcie czasowe czy też użycie języka rosyjskiego to trop czy zmylenie przeciwnika?
      Nie popieram żadnej ze stron, ale czasami to wszystko takie jakieś szyte grybymi nićmi.

    • Ach, zapomniałbym, językiem rosyjskim może posługiwac się nawet 300mln ludzi…

    • Odnoszac sie do kwestii to obawiam sie z ze Krym to jedynie przygrywka – poligon przed prawdziwa akcja. Dlatego rosja moze bez skrempowania testowac rozne narzedzia na polu walki – nie ponoszac, poki co, zadnych kosztow. Taka walka z niepelnosprawnym przeciwnikiem… Poza tym mysle, ze kazda armia liczaca sie w swiecie posiada exploity, do paralizowania infrastruktury sieciowej przeciwnika – plus poodzialy programistow/hakerow. Takie wymogi pola walki.

  5. W hosts 127.0.0.1 na wszystkie popularne strony newsowe i od razu człowiek szczęśliwszy.

  6. Newsweek swoim “artykułem” złapał kilka srok za ogon:

    1. Wprowadził atmosferę niepewności (vide “każdy jest mym wrogiem, o ile nie jest moim przyjacielem; kto jest moim przyjacielem?”) i braku zaufania (“ty na pewno jesteś z KGB”).

    2. Ponownie skłócił ze sobą Polaków. Znowu się dajecie? Newsweek to ci od “polskich obozów koncentracyjnych”, zapomnieliście już, drodzy rodacy? To nie jest nasza wojna, tylko mediów i polityków. Jak widzę rodaków kłócących się między sobą czy to Putin, czy Obama, czy inna kurwa ma “rację”, to mnie szlag jasny trafia. Ludzie, chrońcie siebie, swoją rodzinę i swoją własność, resztę jedynie obserwujcie i odpowiednio reagujcie kiedy trzeba. Zostawcie kłótnie tym, którzy tę wojnę wywołali. Nie słuchajcie polityków – oni zawsze plotą piękne słowa i zapewniają, że “wszystko będzie dobrze”. To kłamstwo. Niebo może nam spaść na głowy w każdej chwili, wystarczy, że ktoś ważny “wstanie lewą nogą”.

    3. Wszystkich pro-rosyjskie komentarze są wrzucane do jednego worka: “rosyjski pies” i dzięki temu dyskredytowani są wszyscy zwolennicy rosyjskiej reakcji na sytuację na Ukrainie.

    A dalej:

    Uświadomcie sobie, że realia nas otaczające, w których to największym problemem jest to, czy zdążę tweetnąć co właśnie zobaczyłem, mogą się skończyć w jedną sekundę. Ludzie o tym zapomnieli, bo im nigdy wojna w oczy nie zajrzała. A to błąd, bo świat jest w stanie permanentnej wojny i tylko siła wyższa sprawiła, że dotychczas nie działy się na naszym podwórku. Do czasu. Zbrójcie się, obojętnie w jaki sposób, oczywiście legalny, żeby władza nie skonfiskowała wam sprzętu. Nielegalny sprzęt chowajcie jak najdalej od oczu władzy, bo kiedy przyjdzie co do czego, pierwsze co władza zrobi, to rozbroi społeczeństwo, PAMIĘTAJCIE O TYM! Zapamiętajcie też, że wojsko ma za zadanie chronić władzę, nie cywilów. O tym nie zapomnijcie nigdy, czy to pokój, czy wojna. Cywili zawsze ratuje się tylko tyle, ile trzeba do utrzymania wpływów władzy. Zawsze. Cywil jest produktem, którego władza konsumuje.

    Właścicielem newsweeka jest Axel Springer Group – firma wzięła nazwę od swojego założyciela, którego teść lubił mordować Polaków w czasie WWII.
    Przypominam również o waśni między redaktorami “Bild” i “Fakt” podczas Euro 2008 w których to tabloidach ukazywały się “artykuły” o mocnym zabarwieniu nacjonalistycznym, w których to obie strony (polska i niemiecka) obrzucały się wzajemnie epitetami. Zarówno “Bild”, jak i “Fakt” należą do Axel Springer Group.

    PS. Oni również wydają “Komputer Świat” i choćby za to należy im się Nuke.

    • “Jesteśmy w stanie wojny z Eurazją”

    • Twoja wypowiedź idealnie pasuje do profilu rosyjskiego web-brygadzisty. Nindża :-\

    • @nikto: właśnie to miałem na myśli. Gdyby nie “rewelacje” newsweeka, nawet byś tak nie pomyślał. Czyli co? Pisałem prawdę. W polskim necie jest dużo komentarzy pro-rosyjskich i nie wszystkie z nich wyszły spod ręki “agentów KGB”. Nie wszyscy Polacy łykają manipulacje mass-mediów bez zająknięcia. Poza tym, moje nastawienie nie jest pro-rosyjskie, tylko “fuck-the-state”. Uważam, że aktualny sztucznie wywołany konflikt na Krymie został stworzony po to, żeby przypomnieć ludziom, którzy zaczęli węszyć gdzie nie trzeba, że w każdej chwili możni tego świata mogą nam zrobić piekło i tylko ich dobra wola ich przed tym podtrzymuje.

      @Marcinos: Może za kilka lat książki będą twierdzić, że byliśmy “w stanie wojny z Oceanią”.

      PS. Nie muszę się przed nikim tłumaczyć, ale Piotr może sprawdzić IP związane z tym nickiem. Na Niebezpieczniku jestem może od dwóch lat, pod dwoma nickami, połączonych IP jest może z dwa lub trzy. Przez rok na jednym nicku, przez drugi rok na drugim, bo musiałem się zakamuflować gdyż ktoś zaczął się pode mnie podszywać. Stąd “ninja” ;)

      PPS. Tytuł na stronie głównej “gazeta.pl”: “Polski internet zalała fala ataków rosyjskich hakerów”, a dalej, po wejściu w artykuł: “polski internet zalała fala komentarzy pro-rosyjskich, których autorami są wynajęci przez Rosjan hakerzy”. Łatwe do odnalezienia i sprawdzenia.

    • @nicto: właśnie to miałem na myśli. Gdyby nie “rewelacje” newsweeka, nawet byś tak nie pomyślał. Czyli co? Pisałem prawdę. W polskim necie jest dużo komentarzy pro-rosyjskich i nie wszystkie z nich wyszły spod ręki “agentów KGB”. Nie wszyscy Polacy łykają manipulacje mass-mediów bez zająknięcia. Poza tym, moje nastawienie nie jest pro-rosyjskie, tylko “fuck-the-state”. Uważam, że aktualny sztucznie wywołany konflikt na Krymie został stworzony po to, żeby przypomnieć ludziom, którzy zaczęli węszyć gdzie nie trzeba, że w każdej chwili możni tego świata mogą nam zrobić piekło i tylko ich dobra wola ich przed tym podtrzymuje.

      @Marcinos: Może za kilka lat książki będą twierdzić, że byliśmy “w stanie wojny z Oceanią”.

      PS. Nie muszę się przed nikim tłumaczyć, ale Piotr może sprawdzić IP związane z tym nickiem. Na Niebezpieczniku jestem może od dwóch lat, pod dwoma nickami, połączonych IP jest może z dwa lub trzy. Przez rok na jednym nicku, przez drugi rok na drugim, bo musiałem się zakamuflować gdyż ktoś zaczął się pode mnie podszywać. Stąd “ninja” ;)

      PPS. Tytuł na stronie głównej “gazeta”: “Polski internet zalała fala ataków rosyjskich hakerów”, a dalej, po wejściu w artykuł: “polski internet zalała fala komentarzy pro-rosyjskich, których autorami są wynajęci przez Rosjan hakerzy”. Łatwe do odnalezienia i sprawdzenia.

    • Kuźwa, napisałem komentarz dwa razy, bo po wysłaniu pierwszego pokazała mi się pusta strona, więc usunąłem link do gazety i wysłałem ponownie, tym razem przyjęło. Teraz widzę, że pierwszy komentarz czeka na akceptację przez moderatora. Czy moderator może skasować jeden z tych komentarzy? Dziękuję.

    • Cytat:
      >Axel Springer Group – firma wzięła nazwę od swojego założyciela, którego teść lubił mordować Polaków w czasie WWII.

      Mój teść lubi boczek, a ja nienawidzę. Takie wyciąganie dziadków z wermachtu nie ma sensu.

    • No ale to jest właśnie to “grzanie” pijarowej notki od BAE Systems, o którym jest zarówno w artykule jak i w komentarzach powyżej. Jakby każde wykrycie wirusa policzyć jako osobny atak, to Polaków zaatakowały dzieciątki milionów “hackerów” od początku roku ;-)

  7. czy na Krymie nie są blokowane telefony oraz ukraińskie nadajniki tv i radio?

  8. Działania propagandowe miekkie już są stosowane:
    http://www.stopfake.org/en/

    • “Your URL Request has been blocked and logged
      You are trying to access a website that has been blocked by the ‘Acceptable Use of XXXXXX Systems Policy’
      Reputation-Spam.”

      Filtr korporacyjny. Pracuję w UK dla amerykańskiej korpo.

  9. Nokia 3310 + Commodore C-64 z magnetofonem i śrubokrętem do głowicy i jestem bezpieczny. A Ty?

  10. Tak się zastanawiam: wielu z abonentów upc-w tym i ja- od dwóch tygodni notują problemy z utraconymi pakietami. Wygląda na to,że nasze serwery szkieletu aorta.net dostają zadyszki (winmtr), tylko na nich są utracone pakiety. Może to coś właśnie jest tym o czym piszemy? Hmmm….

    • U mnie inny ISP ale problemy podobne.

    • Także zauważyłem problemy aorta.net … ciekawe co się dzieje

  11. Stuxnet może i posiadał 4 exploity, ale na Windows-a.

  12. @Jan Nowak
    A skąd wiesz, że tylko na windows-a?

  13. skoro na niebezpieczniku dosyc czesto pojawia sie tematyka polityczna zastanawiam sie dlaczego pominiety zostal tak bardzo medialny incydent jak wlamanie do telebimu w kielcach i umieszczenie grafiki “tusk dzi*** putina”?

  14. http://biznes.onet.pl/gazeta-wyborcza-cyberatak-na-ukraine/d7ftv czyżby już zaczeli?

    • Serio, będziemy wysyłać Wam zdjęcia kotków za ente wklejanie tu tych niesprawdzonych informacji o “Snake” i nazywanie tego “cyberatakiem”.

  15. […] pod uwagę zaogniającą się sytuację na Krymie, aż dziwne, że do ataków na rosyjskie serwery doszło dopiero teraz. Wczoraj, przez kilka godzin […]

  16. […] Powyższe ataki idealnie wpisują się w scenariusz możliwych działań internetowych, który dla sytuacji na Krymie nakreśliliśmy kilka dni temu w artykule “Konflikt na Krymie a wojna w internecie”. […]

  17. działania propagandowe miękkie – inaczej zwane AGENTURĄ WPŁYWÓW. Tylko w Polsce działa kilkadziesiąt organizacji finansowanych w pośredni sposób przez Rosjan
    vide:
    https://www.youtube.com/watch?v=XJmx3hx6ru0
    od 25 minuty.

  18. […] nie są jednak innowacyjni — po ostatniej fali prorosyjskich komentarzach na polskich portalach, jesteśmy pewni, że podobnymi — jeśli nie narzędziami, to wręcz firmami celowymi — […]

  19. […] z konfliktem na Ukrainie, którego internetowe echa już realacjonowaliśmy (dość dokładnie przewidując, co może się stać), w strefie Gazy trwają walki pomiędzy Palestyńczykami i Żydami. Poza standardowym wysadzaniem […]

  20. […] W serwisie Sobaka.ru opublikowano niesamowicie interesujące zwierzenia byłego pracownika jednej z rosyjskich “agencji medialnych”, której zadaniem jest zalewanie internetu przekłamanymi informacjami i prorosyjskimi “demotywatorami”. Wszystko to — od samego przedmiotu pracy po jego realizację — choć żmudne i wtórne, jest dość innowacyjne i zaskakujące, zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmiemy, że ogromna w swoich rozmiarach firma tak naprawdę świadczy propagandowe wsparcie internetowe w ramach prowadzonego przez Rosję konfliktu zbrojnego z Ukrainą. Sprawdza się więc to, co przewidywaliśmy rok temu, kiedy kreśliliśmy możliwe scenariusze wydarzeń w ramach “internetowego” konfliktu na Rosja-Ukraina. […]

  21. a propos komentarza onetu – cenzurę komentarzy można kupić ;) nie wiem jak sytuacja ma się obecnie ale jeszcze kilka lat temu komentarz na forach Gazety zawierający słowo ‘monsanto’ był odrzucany – https://www.youtube.com/watch?v=wPaWuo-dj3A

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.